Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość panienka z okienka...........

wykształcenie a miłość

Polecane posty

Gość panienka z okienka...........

Mam dość poważny problem. Poznałam faceta. Chłopak mi się podoba. Tylko, że... Ja masz wykształcenie wyższe, a on zawodowe. Nie chcę, żebyście tu na mnie najeżdżały, że w miłości wykształcenie nie ma znaczenia, że może jest wartościowy itp itd. Tak jest wartościowy, dobry wiem że mu na mnie zależy. I na razie jest fajnie. Ale czy w przyszłości ta przepaść nie stanie się jakimś problemem w związku? Dodam, że on raczej nie zamierza iść dalej, wystarcza mu to co ma. Może któraś z was zna taki przypadek? Jak się to skończyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Źle się to skończyło
Ale Wam może się uda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniaaakk
JEJQ JEST OD GROMA I TROCHEE TAKICH PRZYPADKOW!! ja obecnie jestem z facetem 4lata ja studia i to dosc dobry kierunek a on tylko matura i wcale mi to nie przeszkadza wazne ze zarabia bo wole zeby zarabial niz studiowal i po ten nawet pracy w swoim zawodzie nie znalazl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest identycznie- jestem mężatką z 6-letnim stażem i dwójka dzieci. Wierzyłam, ze różnica wykształcenia między nami to nie przeszkoda. Myliłam sie strasznie. Ale to ja. Moze u Was będzie inaczej?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xter
u mnie rodz sa 25lat po slubie mama po studiach ekonomicznych a tata po zawodowce i w zyciu nie widzialem lepszego malzenstwa! nie sadze zeby kiedy kolwiek mili problemy z tego powodu. tata ma swoja firme i zarabia lepiej niz mam po studiach i na co mu wykszalcenie?? wazne ze ma glowe na karku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studiująca czyli prawie wyższe
Wiesz nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Jeszcze zależy jaki ten facet jest. Ludzie po zawodówce też są różni. Są tacy, którzy są inteligentni i da się z nimi na wiele tematów pogadać. Ale są i tacy, którzy niestety inteligencją nie grzeszą i wtedy zaczyna się problem. Ja jestem studentką ostatniego roku. Studiuje dziennie na dość dobrej uczelnie, równocześnie pracując na cały etat. Mam jakieś swoje plany marzenia, ambicje. W tej chwili zaczynam myśleć o zmianie pracy, bo moja obecna nie daje mi możliwości rozwoju. W ciągu ostatniego roku odkąd rozstałam się z chłopakiem zaliczyłam kilka spotkań ( głównie jakiś internetowych znajomości ale nie tylko),ale było i mnóstwo takich z którymi z różnych powodów się nie spotkałam. Przypomina mi się takich dwóch facetów. Jeden z nich miał w ogóle problemy z pisaniem w języku polskim i no nie krzyczcie na mnie ale nic za to nie poradzę, ale mnie to raziło ( a nie jestem na studiach humanistycznych), nie rozumiał moich ambicji zawodowych, uważał, że mam świetną pracę i mam się jej trzymać (wcale nie mam świetnej pracy, no chyba, że dla kogoś 1500 zł bez szans na podwyżkę i awans to szczyt życiowych marzeń) Z drugim się spotkałam, bo był miły i w ogóle. Ale to też była porażka, również chłopak po zawodówce, no niestety ale nie miałam za bardzo o czym z nim gadać. Teraz spotykam się z kolesiem po studiach. I wiecie co jest w nim fajne? Słucha mnie ze zrozumieniem, dopytuje. Pracujemy w innych branżach, ja tylko tak troszkę się orientuję w jego, on też nie za bardzo w mojej, ale i tak wiem, że mogę mu czasami o czymś poopowiadać, nie narażając się na to, że po całym moim elaboracie chłopak powie do mnie " Hę" Ale może Tobie się uda. Ja nie mam jednak dobrych doświadczeń jeśli chodzi o spotkania z kimś z kim dzieli mnie jednak dość duża przepaść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stull
Znam taki przypadek, że nie dość, ze on po zawodówce, ona po studiach to jeszcze on starsza od niego o 7 lat. Udany związek od ok. 27 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie bylo odwrotnie
on inzynier informatyki i matematyk a ja po zawodowce po roku zwiazku on obudzil we mnie ambicje uswiadomil ze stac mnie na wiecej i w wieku 24 lat zaczelam studia niestety zwiazek i tak sie rozpad ze wzgledu na poglady. Moze tobie tez sie uda go zmobilizowac do dalszej pracy nad soba a pozatym wyksztalcenie nie zawsze idzie w parze z inteligecja moze on poprostu lubi to co robi a nie nierobi tego co lubi ze wzgledu jego niskiego iq

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grażyna 38 kielce
e tam. Ja mam 38 lat, mam prawie skończono zawodówke mleczarsko, pracuje na sprzontaczka na 1/6 etatu w szkole. Moj mąrz ma 28 lat, jest doktórem, ale nie takim co ludzi leczy czy kobiety, ale doktórem prawa i ludzi sądzi. I co , muj przykłat mowi że możno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szansowiczka
mając wykształcenie zawodowe można zarabiać więcej niż mgr, a w życiu niestety ale kasa się liczy przyklad - brat po studiach zarabia 1700 na rękę - kumpel po zawodówce, własny biznes ok.15 000 liczy się przedsiębiorczość nie wykształcenie, ale w rozmowie tez powinien jakis poziom sobą reprezentowac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralalalalina
MUJ ???buchcha przez O kreskowwane sie pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie bylo odwrotnie
zgadzam sie z toba szansowiczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalla
autorko- bylam w takim zwiazku ( ja studiowalam, on po zawodowce i za nic nie chcial nawet matury zrobic..) i powiem ci, ze nam nie wyszlo. generalnie z innych powodow, ale teraz mysle, ze pewna ich podstawa mogly byc roznice w podejsciu do edukacji i wyksztalcenia. z drugiej strony- jak sama widzisz sa tez przyklady udanych zwiazkow, gdzie jedno z partnerow ma wyzsze wyksztalcenie niz drugie. to wszystko jest kwestia podejscia partnerow i tego, czy OBOJE sa w stanie taka sytuacje zaakceptowac. sama musisz podjac decyzje- musisz odpowiedziec sobie na pytania, jak wazna jest dla ciebie edukacja, wyksztalcenie i czy jestes w stanie akceptowac to, ze na pewne tematy z Nim nie porozmawiasz.. owszem, nie zawsze wyksztalcenie idzie w parze z iq, ale w momencie gdy ktos nie ma nawet matury to jednak malo prawdopodobne jest, by wdac sie z nim powazna dyskusje np na temat postrzegania panstwa i spoleczenstwa przez J.J. Rosseau.... no i jest jeszcze sprawa, jak On do tego podchodzi. moze teraz mu nie przeszkadza, ze jestes lepiej wyksztalcona. ale nie masz pewnosci, ze za jakis czas on np bedzie o to zazdrosny, nie zacznie czuc sie gorszy.. przemysl sprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tacy jak WY
Myślę,że liczy się przyjaźń, miłość, także seks, a nie świadectwo szkoły czy dyplom. Takie jest moje zdanie. Jeśli macie wspólny język, radość w serduchu z tego,że w tej właśnie chwili jesteście razem to reszta się nie liczy ! Życzę szczęścia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Wczoraj zalozylam podobny topik... Pol nocy myslalam o tym i nie potrafie zimno na to spojrzwec... Z jednej strony wiem, ze w przyszlosci moze to byc powazny problem, z drigiej kocham go i nie potrafie tak po prostu odejsc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panienka z okienka...........
tego się właśnie boję... że kiedyś to stanie się problemem albo dla niego albo dla mnie albo dla nas oboje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wytrzymalabym takiego meza
co zadnej szkoly nie skonczyl nawet jakby byl milionerem Ma miec cos w glowie i w portfelu i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Oj ale uproszczenie. To uwazasz ze chlopak ktory nie studiowal nie ma nic w glowie? Brednia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalla
patrzac obiektywnie- skoro jest wam dobrze, to bez sensu konczyc zwiazek, bo cos w przyszlosci sie moze stac. rownie dobrze, moze sie nie stac. raczej chodzilo mi o to, ze trzeba sie w pewnien sposob psychicznie przygotowac, ze jest prawdopodobne, ze takie problemy moga sie pojawic. a tak subiektywnie, moim zdaniem (jak pisalam mialam taka sytuacje), skoro piszecie o tym na forum i szukacie porady, to nie akceptujecie tej roznicy wyksztalcenia i/ lub nie akceptuje jej wasz partner. teraz ( z posta wywnioskowalam, ze nie jestescie dlugo razem) nie zwracacie na to az tak duzej uwagi, jestescie zakochani i to zrozumiale. ale kiedy przejdzie zakochanie i zacznie sie zwykle, normalne zycie to predzej czy pozniej roznica wyksztalcenia i podejscia do edukacji doprowadzi do jakiegos nieporozumienia.. wniosek z tego taki- albo sprobujecie zaakceptowac to co jest, albo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aromatherapy
sluchaj, moze wyksztalcenie nie ma znaczenia- bo milosc jest slepa, na poczatku zauroczenie, zakochanie, przywiazanie.... wiele osob, jest inteligentnych mimo, ze nie maja ukonczonych studiow.. ALE... w zakochaniu jest tak,ze ta chemia,iskry,magia mijaja,slabna... to wszystko przeksztalca sie w milosc dojrzala i wtedy dostrzega sie WADY w kazdej postaci - WTEDY WIDZI SIE CO PRZESZKADZA A CO NIE... w poczatkowej fazie moze nie przeszkadzac,dopiero pozniej zobaczysz jak jest naprawde,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Różnica nie tyle w wykształceniu, co w poziomie intelektualnym partnerów jest przeszkodą. To zresztą jest sprawa bardzo indywidualna, to tez zalezy od bardzo wielu INNYCH czynników, od środowiska z jakiego partner pochodzi, od nawyków partnera czasami prostackich pomimo bardzo dobrego wykształcenia( mozna tez być na niskim poziomie tzw. kultury osobistej) To nie jest tak łatwo tak jednoznacznie odpowiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pepea
Ja takze mialam takie rozterki co do roznicy w wyksztalceniu bo moi rodzice min przez to sie rozeszli , ojciec nie mogl zniesc ze mama jest wyksztalcona osoba i w dodatku znana w moim miescie. Szukalam faceta na studiach ale niestety z zadnym nie moglam sie dogadac, teraz mam faceta po technikum, bez matury i super sie dogadujemy, takze teraz z doswiadczeniua wiem ze nie wyksztalcenie sie liczy( bo i z konkretnymi debilami studiowalam) ale to jaki kto jest, jakie ma zainteresowania,pasje, jak zostal wyksztalcony. Moj chopak ma duza wiedze o polityce,tym co sie dzieje na swiecie itp a o J.J. Rosseau..to nawet ja bym rozmawiac nie chciala bo chory temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A zarabiasz zgodnie ze
swoim wyksztalceniem? Czy najnizsza krajowa;) Chlopak po zawodowce, jak ma fach w reku i jest pracowity, obrotny to nie bedzie mial zle w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię co moge nie mam 4 rąk
ok .ale jesli osoba publicznie działająca :D to nie można spoczywać na laurach, mgr dzisiaj moze miec każdy ,ale nie kazdy ma prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Safiraa
można popełnić mezalians, ale po co ? ostatecznie i tak żle się to skończy dla osoby która zawsze będzie czuć sie gorsza. tego sie po prostu dla dobra komfortu psychicznego nie powinno praktykować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i pieprzyć trzypoetghjm
nie wyobrażam sobie stac na mówinicy bez mgr ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×