Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelaaaaaa

Dlaczego on taki jest

Polecane posty

Gość ewelaaaaaa

Witam Mam bardzo duży problem i postanowiłam znalśc moze tu pomoc A wiec tak , za parę miesięcy mam ślub , mój przyszły mąż strasznie sie zmienił.nie jest tym człowiekiem którego poznałam . Od kiedy zamieszkaliśmy razem , poczułam ta zmianę ., Czy tak zawsze jest? Już nie czuje tego ciepła które dawał mi wcześniej, jest bardzo nerwowy . Wszytko mu w mojej osobie nie pasuje. Kiedy wracamy z pracy , zaczepia mnie ... darzy abym sie popłakała... a kiedy już nerwy puszczą na wodzy , on chodzi usmiechniety i zadowolony.... po czym za pare minut mówi ze przeprasza , i ze bardzo mnie kocha;-/ Nie wiem czym to moze być spowodowane ... przeciez staram sie dać mu wszytko....??A może za mało!!!??????? pomocy!!!! wysiadam psychicznie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pretensjonalnie
Po tym jak ludzie z soba zamieszkają, poprostu poznaja sie na wylot!! Juz nie da sie poudawac, ze ja jestem np czysciochem jak jestem naprawde brudasem, ze jestem spokojny gdy w gruncie rzeczy niespokojna dusza ze mnie. ON TAKI POPROSTU JEST. Poza tym, widzi Cię codziennie, czesto, moze nie przywykl, a wiesz jak to jest , czasem poprostu obecnosc drugiej osoby 24h/dobe poprostu drazni. LEPIEJ ZASTANOW SIE DOBRZE, POROZMAWIAJ Z NIM, teraz jesli cos sie psuje, on nie jest pewny swych uczuc mozna jeszcze wszystko "odkrecic" a pozniej juz bedzie ciezej. POROZMAWIAJ Z NIM CO MU WLASCIWIE PO GLOWIE CHODZI i przyczyne jego zachowania, niech mowi szczerze. JESLI CHCE WIECEJ "przestrzeni" zyciowej dla siebie niech to powie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewelaa nie zalamuj sie bo to nic nie da:( czemu z nim nie prozmawiasz?? spytaj sie dlaczego tak jest?? moze powinnas w czyms go wesprzec moze jest nerwowy bo chcialby dla ciebie jak najlepiej a mu to nie wychodzi bo moze jest czyms ciagle przejmuje i nie chce cie martwic i wyladowuje te nerwy w domu...nie powineien tak robic ale niestety faceci ..kolejny temat ... czasami tak jak kobiety tak i facetow ciezko zrozumiec..jezeli twoj facet jest sklonny do szczerych rozmow to z nim rozmawiaj..nie placz bo jak facet widzi lzy to w jeszcze gorsza zlosc wpada:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pretensjonalnie to wcale nie jest tak jak z osoba sie przebywa 24 h to ma sie jej dosyc...ja tez mieszkam z moim za 2 m-ce mezem i sobie nie wyobrazam zeby on lub ja tak mysleli.wrecz przeciwnie tesknie za nim jak jest w pracy ... nawet jak spi chciala bym zeby w ogole nie spal i rozmawail , przytulal. moze jej facet tez sie przejol weselem, slubem.. czasami tego nie widzimy a facet odczuwa pewne sytuacje tak jak i kobieta chociaz tego nie pokazuje...nie chce rozmawiac i kumuluje to w sobie i dlatego czestow wpada w zlosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pretensjonalnie
karmelek- pamietaj ze kazdy jest inny.. moze to moze tamto... powinna z nim porozmawiac i wiedziec na czym stoi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pretensjonalnie
a z drugiej strony, zazdroszcze takiej milosci karmelek. Ja nadal szukam, ale coz mam dopiero 21 lat ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest normalne keidy ludzie podejmuja decyzje razem zamieszkac..pozniej robia sie bardziej wyrazne wady drugiej osoby i dlatego duzo osob sie rozchodza bo nie potrafia sobie z tym poradzic. zamaist rozmawiac to sie kloca...pozniej ciezko cokolwiek odbudowac bo czasami w zlosci sie powie slowo za duzo.... a pozniej to juz wchodzi w rutyne:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pretensjonalnie ja tez mam 21 lat:) powiem tobie ze w naszym zwiazku moj ukochny mnie duzo nauczyl dlateo teraz inaczej podchodze do sprawy to ja w naszym zwiazku bylam ta co sie czepiala i nikomu nic nie mowilam nie mowie ze teraz tak nie jest. tez sie klocimy ale staramy sie duzo rozmawaic bo w klotni to sie nic nie wytlumaczy. w zwiazkach tez jest taki okres kiedy pary zaczynaja sie czesto klocic jezeli to pokonaja to bedzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pretensjolanie masz racje ze kazdy jest inny dlatego trzeba rozmowy. w naszym zwaizku to akurat ja bylam taka imprezowiczka i ktora nie potrafila usiedziec w spokoju ale czas pokazal jaka naprawde moge byc i jak bardzo czlowiek moze sie zmienic dla kochanej osoby . mieszkamy juz ze soba rok a ja dalej za nim tesknie...chciala bym chodzic z nim do pracy , robic obiad, kapac sie , wszystko z nim . nawet jak jest przy mnie tesknie....i dlatego sama tez nie wiem czego chce bo czasami to uczucie mnie przerasta. bo pozniej od mojego A. za duzo oczekuje a pozniej wychodza klotnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelaaaaaa
Już NIE RAZ Z NIMI rozmawiałam ... np. wczoraj dostał szału chciał m nie wyprowadzić z równowagi, nie udało mu sie długo.... ale ile można wytrzymać:( Po czym podszedł przytulił sie i powiedział ze przeprasza , ponieważ coś mu jest....oczywiście nie powiedział"co" Drążyłam temat asz w końcu powiedział ze pokucił sie z bratem.... Kurdeeee czy ja jestem temu winna.... Powiem tak , czas ... biegnie.... a ja tak naprawdę nie jestem pewna czy chce z nim spędzić resztę życia..... Czuję sie poniżana .... i zadaje ciągle pytanie czy on naprawdę mnie kocha??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewela to powiedz mu to. zebierz sie na szczera rozmowe i powiedz mu co czuje.... ja na twoim miejscu bym powiedziala ... bierzemy nie dlugo slub a ty mi dajesz tyle powodow zebym nie byla pewna czy chce byc twoja zona. nie wyobrazam sobie zeby bylo tak po slubie. pamietaj ze jeszcze nie jestesmy malzenstwem wiec jezeli tak dalej bedzie bedziemy musieli sie rozstac. bo ja chce byc twoja najwazniejsza osoba, chce czuc ze pragnies mojego szczescia tak jak ja twojego, chce byc twoja podpora a nie udreka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj ewela jestes kobieta ... a wiesz jak kobietki potrafia podejsc do faceta:):):) zamiast sie zloscic to jak przyjdzie nastepnym razem wkurzony to sie do niego przytual i powiedz mu ze go kochasz :):)podejdz do niego z optymizmem a mu bedzie latwiej sie otworzyc i powie tobie co go dreczy:):) jak to nie pomoze to z nim wtedy powaznie porozmawiaj:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAGNES
Witam, Kilka lat temu miałam bardzo podobną sytuacje...niestety zawarliśmy zwiazek małżeński (na uniewaznienie koscielne czekam do dzis ok.7 lat) Powód dziwnego zachowania byłego meza był bardzo prosty - inna kobieta - w życiu bym w to nie uwiezyła... Teraz to cale pieklo mam juz za soba i jestem szczesliwa w innym zwiazku (choc juz nie formalnym) Mamy dwie wspaniale coreczki...moje zycie wyszlo na prosta i mam nadzieje ze bedzie juz tylko lepiej....Z perspektywy czasu wiem ze wychdzac za maz popelnilam blad....wielu przykrych sytuacji mozna byloby uniknac i oszczedzic sobie stresu i nerw..wiele by pisac...w kazdym razie uwazam, ze z taka decyzja nie nalezy sie spieszyc. Slub zawsze mozna wziasc, a w dzisiejszych czasach chyba warto poczekac bo statystyki rozwodow rosna. Zycze Ci odwagi i wytrwalosci bez wzgledu na to jaka decyzje podejmiesz! Ludzie sie tak latwo nie zmieniaja...ja od jakiegos czasu probuje zmienic siebie na lepsze i niestety nie bardzo mi sie to udaje...wiec wiec tym trudniej zmienic ta druga osobe... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na mój gust
koleś pokazał swoją prawdziwą twarz, na Twoim miejscu zapomniałabym o śłubie, bo ten nic nie zmieni...twój królewicz będzie taki sam jak teraz o ile nie gorszy jedyna róznica że nie będzie łatwo się z nim już tak po ślubie rozstać szkoda życia na takiego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na mój gust
a naiwne, które piszą że autorka ma z facetem pogadać po prostu nie znają życia... jak facet jest złośliwy i celowo ją drażni i cieszy się z jej łez, to raczej rozmowa nic tu nie zmieni skoro laska ma wątpliwości co do śłubu to znaczy że nie jest z tym facetem szczęśliwa i nie czuje się z nim bezpiecznie trudno wychodzić za mąż jeśłi nie masz do tej osoby zaufania i boisz się jak będzie wyglądał w przywszłosci Wasz związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na mój gust jak kobiety ktore rozmawaija z facetem to nie znaja zycia ....to moze w ogole wszystkie kobietki mileczec w zwiazku i beda rozmawaic o pogodzie. z kims jest sie na dobre i na zle. jezeli dziewczyna kocha tego chlopaka to trzeba najpierw rozmawiac i robic wszystko zeby zwaizek ratowac... przeciez nigdy nie bedzie idealnie a kzady facet jest inny...a ludzie sie zmieniaja!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×