Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NIEKOCHANA26

Zlewa czy sprawdza?

Polecane posty

Gość NIEKOCHANA26

Spotykałam sie z fajnym facetem bylo milo, zalezalo mu, czasem byl zly ze nie mialam dla niego czasu, zalil mi sie ze mi sie chyba narzuca a ja na prawde go polubilam, spodobal mi sie itd az tu nagle zaczal mnie olewac tak od 2 tyg malo sie oddzywa itd, co robic? czemu tak sie dzieje, zainteresowanie przygaslo, wiec co olac to, jest inna czy jaki mzoe byc powod? jak zachowac sied\ z klasa w tej sytuacji??Nie poroponuje spotkan nie pisze no nic po prostu, mimo ze jeszcze niedawno zapraszal mnie na wesele ktore jest w maju;/Ewelina26

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
No ale skoro on nie ma ochoty na spotkania ze mna to nie chce sie narzucac... Nie mam juz 15 lat zeby uganiac sie za facetami:(Jestem beznadziejna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aż dziw
raz zaproponuj, spytaj co u niego chociaż jak zleje to ty zlej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A skąd wiesz, że nie ma ochoty? Nie miałaś dla niego czasu, to może pomyślał, że Ty nie masz ochoty. I teraz oboje siedzicie w swoich dziuplach i czekacie na krok drugiej strony. Dzwoń, umów się, wyjaśnij wszystko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dojrzała panna
ja bym tak od razu nic nie proponowała a może napisała zwykłego smsa z pytaniem co u niego ?...i wtedy zobaczysz reakcję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A on odpisze, że wszystko ok i po rozmowie:P Lepiej wziąć byka za rogi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
Ale jest tak, ze 6 miesiecy temu rozstalam sie z facetem po 5 latach, moj byly bardzo mnie skrzywdzil, i teraz ten nowy w sumie nie moj facet dal mi nadzieje, myslalam ze moze wreszcie ktos komu moge zaufac, a po ostanim spotkaniu na ktore fakt musial sie ze mna umawiac bo ciagle nie mialam czasu, bylo tak ze nie byl juz taki mily potem juz nic nie proponowal, nic nie pisa, czuje ze po prostu mnie nie mozna pokochac:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
napisal tylko kilka dni temu a raczej odpisal ze u niego ok co u mnie? i tyle!! wczesniej pisal ze teskni itd widocznie przeszlo mu zainteresowanie moja osoba:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciut dramatyzujesz. Dorabiasz sobie całą ideologię bez znajomości faktów. Wciąz odwolywałas spotkanie, więc pewnie poczuł się w końcu troche urażony i pomyslał, ze go olewasz, więc spotkanie wyszło takie sobie. Dzwoń, nie marudź!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
no moze i dramatyzuje ale czlowioek po tym jak ktos Ci juz raz skrzywdzi ( mam na mysli bylego) Jest ostrozniejszy i woli zapomniec niz zrobic cos od siebie, wiec wiem ze ja sie nie odezwe wystarczajaco mi juz faceci spaprali kawalek zycia.... bo mzoe po prostu juz mu sie nie podobam i tyle:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz dwie możliwości: uznać, że każdy facet to świnia i dac sobie spokój, albo uznać, ze Ci, którzy Ci się trafili, to były świnie, a ten kolejny będzie juz ok :) Zadzwoń, dowiesz się przynajmniej na czym stoisz. Czy warto sobie nim głowę zarwacać, czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
no niestety nie zrobie tego, wtedy poczuje tylko ze mi zalezy, jesli on nic nie zaproponuje to trudno, bedzie mi bardzo przykro ale dam rade, sama na bank sie nie odezwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ło matko:O czyli sobie załozyłaś, że on ma Cie gdzieś. Ale jednocześnie nie dajesz mu prawa do tego samego, gdy wcześniej odkładałaś spotkania. Jednym słowem to Tobie nie zależy. A przez następne tygodnie będziesz biadolic jaki z niego cham i prostak, bo nie zadzwonił. A on tymczasem czeka, aż będziesz miała czas i sama dasz znać. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
Mozesz miec racje a ja wole nie ryzykowac tym ze malo ze on ma mnie gdzis to wyjde ztego bez klasy:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
Szkoda mi tej znajomosci bo to an prawde fajny facet, widocznie nie dla mnie......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjdziesz z klasa jeżeli powstrzymasz się od biadolenia. Zadzwonisz. Jeśli odmówi, to podziękujesz za poprzednie spotkanie i masz z głowy. Zgodzi się, to pójdziesz. Będzie niemiło, to grzecznie się pożegnasz i wyjdziesz po godzinie. Bedzie miło, to super. Zadzwoń, bo będziesz żałowała:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niekochana, Ty to chyba lubisz być nieszczęśliwa. W którym miejscu i komu pokazujesz klasę nie dzwoniąc do niego? On uważa, że go olałaś, facet szanuje się i dlatego Ci się nie narzuca. Sorry, ale to Ty skopałaś sprawę przekładając spotkanie. Kobieta, która ma klasę właśnie zadzwoni, Ty jak na razie udowadnisz, że jesteś bardzo infanrtylna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
No sorry ale po spotkaniu to on sie nie oddyywa ja napisalam smsa, on odpisal i tyle bylo, co mam niby robic? bo nie rozumiem mam za nim wyzdzwianiac i sie narzucac tak robia dorosle kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No odpisał, teraz piłka po Twojej stronie. Dojrzałe kobiety to nie mają takich dylematów, tylko po pierwsze wiedzą czego chcą i starają się to realizować :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpisał i czekał na twój ruch. Narzucalabys dzwoniąc do niego co pięć minut. Słuchaj, ty chcesz się z nim spotkac, czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEKOCHANA26
No chce ale nie chce sie zachowywac jak malolata....ppza tym nie od dzis wiadomo ze jak facet zauwazy ze kobiecie zalezy to mniej sie stara czyz nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc juz zachowujesz się jak małolata, bo zamiast wziąć sprawy w swoje ręce, to sobie gdybasz i wyciagasz coraz zabawniejsze wnioski. A po drugie fakt, że do niego zadzwonisz i zaproponujesz spotkanie, po tych wszystkich razach kiedy on do Ciebie dzwonił będzie świadczyć tylko o tym, ze jestes dobrze wychowana. Nikt Ci nie każe rzucac mu się na szyje. A po trzecie \"nie od dzis wiadomo ze jak facet zauwazy ze kobiecie zalezy to mniej sie stara czyz nie?\"... w waszym przypadku jakoś ta zasada nie zadziałała. przekładałaś spotkanie = nie zależało Ci, a on zamiast biegac za Tobą coraz bardziej... odsunął się:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozbawiłaś mnie tym tekstem do łez :D Jak rozumiem to teraz się bardzo stara, więc nie możesz mu pokazać, że Ci zależy bo będzie się starał mniej. Mniej niż teraz. Czyli co zrobi? Zaginie bez wieści? :D Jak na razie to właśnie się zachowujesz jak małolata. Gierki, podchody itp. są fajne, pod warunkiem, że są. A Ty najpierw wystawiasz faceta do wiatru a teraz zgrywasz urażoną hrabinę. Nie wiesz, że trzeba wypić co się naważyło? Facet jest na Ciebie wkurzony ale daje Ci szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Zaginie bez wieści\" :D:D:D A tak zupełnie na marginesie, to facet nawet nie wie, ze powinien się postarać, bo przecież sam poczuł, że masz go gdzieś :D:D:D Więc postanowił, że idoty z siebie nie będzie robił:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×