Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NiePokorna...

kto sobie poradzi jak nie ja???

Polecane posty

Gość NiePokorna...

Bardzo wiele w życiu przeszłam jak na swój wiek. Jestem młodą osobą, a juz zdązylam pochowac jednego z rodziców, przezylam biede, walczylam 2 mc ze świadomoscia ze umieram na raka( błędna diagnoza lekarzy), potem naprawde pojawil sie nowotwor i walcze z nim do dzis, dzis odeszlam od faceta, którego kocham nad życie i jeszcze mnóstwo innych spraw ktore spadają na moją głowe. Wiecznie slysze teskty, poradzisz sobie, bo jak nie Ty to kto. Fakt wszystkie tragedie ,ktore mnie dotychczas spotkamły wzocniły mnie psychicznie, ale tez mam prawo czuc sie gorzej, zle i wogole. ale przeciez ja sobie poradze- bo jak nie ja to kurwa kto! A to sprawia, że przez mysl przechodzi mi mysl samobójcza. Ale gdzie tam przeciez sie jej nie poddam, bo wiem ze sobie poradze, bo jak nie ja to kurwa kto. I tak cale zycie .Mam juz dosc:( Nie musicie tego komentowac. Po prsotu jest mi ciężko i musialam to z siebie wyrzucić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po chuj żucałas chłopaka!!! kurw... mam nadzieję ze ię kocha i będzie zabiegałaby wrócić do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
Pojawil sie ktos inny w jego zyciu. chcial mniec nas obie, nie potrafil zdecydowac. Ja nie potrafilam zaakceptowac takiego stanu rzeczy, żebrac o milosc tez nie mam zamiru- bo wiem ile jestem warta. ciezko mi, ale wierze, że jesli o niego chodzi podjęlam sluszną decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie daj sie zwariowac, i pozwol sobie czasem \" nie poradzic\" . Nie jestesmy robotami. Tylko ludzmi. Na poczatku kiedy czlowiek tak swietnie sobie radzi ze wszystkim, jest z siebie dumny. Kiedy to sie odbija w oczach i slowach innych, czujemy sie swietnie. Ale w koncu z wnetrza nas odzywa sie glos, ktory przypomina nam ze nie chcemy wcale byc takimi bohaterkami.Chcemy czegos nie umiec, czegos nie zniesc, z czyms sobie nie poradzic. i wcale nie chcemy wtedy uslyszec : dasz rade. Wystarczy kiedy ktos usiadzie obok, poglaszcze czasem, pomilczy, ale zrozumie i nie bedzie niczego oczekiwal. Mysli samobojcze , odganiaj od siebie nie warto. W koncu nie po to walczylas, znosilas i dawalas rade , zeby teraz sie poddac. A pamietaj, ze nie radzenie sobie z czyms , to nie jest poddanie sie i zlozenie broni. Pozdrawiam Cie serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
Dzieki, ale denerwuje mnie to. Wszyscy i rodzina i znajomi i nawet juz moj ex facet stale mówia ze ja sobie poradze, bo jak nie ja to kto:/ Nie zrozumcie mnie źle, ale znam swoja wartosc, wiem jak wygladam i wiem, że nie będe miała problemow ze znalezieniem kogos innego. Uwazam sie za bardzo doświadczoną zyciowo, mądrą i atrakcyjną dziewczyne. Nie- nie jestem narcyzem, po prsotu potrafie się cenic, ale na dzien dzisiejszy nie wiem czy bede potrafiła otworzyć sie na nowy związek. Ciagle slysze jaka to jestem cudowna i co z tego- jestem taka cudowna ze ciągle cos mi sie przypadarza. staram sie wierzyc ,ze w koncu ze zła karta sie odwróci, tlyko ile jeszcze moja psychika jest w stanie udźwignac...po prostu zaczyna brakowac mi sil:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty sie teraz nie zastanawiaj nad tym czy potrafisz otworzyc sie na nowy zwiazek. Ty najpierw wyjdz z tego, przede wszystkim emocjonalnie. I nie szukaj nikogo.Pobadz troche sama. Nie patrz na innych, na to co mowia i jak Cie postrzegaja. Ale najpierw, Ty sama przestan postrzegac siebie w ten sposob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w takim razie sorki za chłopaka - skoro wolał latac do innej to dobrze zrobiłaś, nikt sobei ze wszsytkim sam nie poradzi...każdy czasem potrzebuje wsparcia, nawet faceci - przykro mi ze masz takie jazdy... nie masz zadnej pzryjaciółki albo innej bliskiej i życzliwej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
pisałam prywatnie do kogos tutaj z kafe i powiedział mi ze nie widzi zadnej szansy u mnie nie wiem czy celowo chciał mnie bardziej podłamać aler to nie wazne . nie powiem kto to .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestes pewnie o wiele silniejsza niz tzw. przecietny czlowiek. bardzo wazne zebyc nauczyla sie odreagowywac ( ladowanie baterji),zadbaj o siebie,czasem take zachowanie to tylko fasada, radzisz sobie bo musisz.popros ludzi o pomoc, to nie bedzie oznaka slabosci a raczej zaufania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
to wyzej to podszyw! Ludzie przestancie sie wydurniac! Z ludzkiego dramatu robicie sobie beke- to tylko świadczy o waszym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
Mam przyjaciol- ale wszyscy mówią, że dam sobie rade bo jak nie ja to kto! fuck:/ Poza tym, ja zawsze nawet w najtrudniejszej sytuacji staram sie zachowac klase. Moj facet odszedl do innej- zdarza sie, tamta go oczarowala trudno. Podziekowalam mu za przepiekne 2 lata i zyczylam mu szczescia. I tak zakonczylam związek. Za to znajomi wyzywają go od dupków, chcieli mu natłuc, obrażali go. Że co za kretyn, ze nie powinnam sie przejmowac ( łatwo mówic). Za mna 2 idealne lata, i chce je tak zapamietac. To ze odszedl do innej..no coz, boli ale co poradze.Podziękowalam i tyle ale wspomienia staram sie miec dobre i mam bo to byly cudowne 2 lata. Nikt jednak nie rozumie i stale tylko obraza od różnych najeżdżajac nam nie jak moge byc taka po tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuje ze ci ciężko tym bardziej, ze twoje otoczenie byc moze boi sie ze gdy okazesz swoja słabość to przestaniesz walczyc o swoje zycie uswiadom im ze walczyc bedzisz ale popros ich o to zeby zaakceptowali i pozowlili ci na chwi;le słabości jestes tylko czlowiekiem, do tego mocna doświadczonym przez los masz prawo czuc sie gorzej słabiej masz prawo miec wszystkiego dosyc nie musisz byc silaczka bo im jest z tym lepiej a z facetem dobrze zrobiłas- szkoda zycia na niezdecydowanego, niewiedzącego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja bym tak szybko nie jezdzila po tym facecie, nie gadala ze szkoda zycia na niego, itd.Bo w sumie my nie wiemy , jak ich zwiazek wygladal. Autorka jest osoba twardo stapajaca po ziemi, radzaca sobie ze wszystkimi problemami, zawsze daje rade, itd. A faceci lubia sie kobietami opiekowac, Lubia kiedy chociaz czasami, czegos nie potrafia i chca zeby ich poprosic o pomoc. Moze on w tym zwiazku nie czul sie potrzebny, i byl nieszczesliwy przez to? Gdyby tak bylo, to w sumie o co miec pretensje do faceta, o to ze szuka szczescia gdzie indziej, skoro w tym zwiazku nie byl? No minus ogromny ze lawirowal miedzy nimi dwoma, i usprawiedliwienia niby nie ma, zasadniczo.Ale jakby tak spojrzec na to " po ludzku" , to wiedzac ile autorka przeszla, jej choroba, moze poprstu nie wiedzial jak to zrobic, jak zerwac, bal sie moze zwyczajnie? Nie rzucajcie odrazu kamieniami!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwazaj NiePokorna...
yeez zastanawiam sie czy dlatego udajesz taka dobrą doradzającą ze chcesz zeby NiePokorna... do ciebie napisała na e-mail a ty jej wtedy dowalisz z grubej rury tak ze dziewczyna nie bedzie miała wyjścia tylko wiadomo ... moze sie myle ale wiem ze jest co najmniej jedna taka osoba na kafe .sorki jesli to nie ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
Nie tu nie chodzi o to ,ze ja bylam silna i nie dawałam sie mu opiekowac soba. Byly inne powody, ale nie chceo nich mówic. Po prsotu nam nie wyszlo i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowa jesli facet lawiruje miedzy dwiema, bo biedaczek potrzebuje poczuc swoja silę to bez rzucania kamieniami w niego popieram w calej rozciąglości wybor autorki umie sie dziewczyna szanowac zachowujac przy tym mile wspomnienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwazaj niepokorna---jesli pytanie bylo do mnie, to nie .nie mam zamiaru proponowac korespondencji mailowej i poradnictwa. W ogole rzadko udzielam jakichkolwiek rad na forum.czasem przy jakims topiku sie zatrzymam, tak jak teraz przy tym.Nie jestem ta osoba o ktorej piszesz:) A to co napisalam w poprzednim poscie, nie mialo na celu dobicia autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro nie masz pewnosci ze to ja a to nie ja to mieszaj niepotrzebnie bo twoje intencje i pomowienie pomaranczo są niemiłe i nieprawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yeez To ze ona odeszla od niego z powodu lawirowania to i ja popieram. Ja tylko zwracam uwage na to ze nie wiemy jaki byl ich zwiazek, roznie moglo byc, a to mogl byc calkiem fajny facet. Ludzie lawiruja z naprawde roznych powodow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiePokorna...
to byl podszyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwazaj.... jeszcze sie nie zdazyło bym komukolwiek na kafe zaproponowala prywatna korespondencje czasami wyrazam zgode gdy ktos mnie o to prosi popracuj nad swoja wyobraznia bo cie ponosi znasz mnie ? ze piszesz ze udaje ... wiesz wiecej niz ja sama o sobie.....czego ja chce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, podziwiam Cie :) [Vampire, strasznie mi sie podobal Twoj pierwszy post na tym topiku :)]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwazaj NiePokorna...
yeez lepiej dmuchac na zimne ;)P nie pisałam zdecydowanie ze to Ty jesteś taka osobą .. przeczytaj se jeszcze raz spokojnie .. uwazaj NiePokorna... yeez zastanawiam sie czy dlatego udajesz taka dobrą doradzającą ze chcesz zeby NiePokorna... do ciebie napisała na e-mail a ty jej wtedy dowalisz z grubej rury tak ze dziewczyna nie bedzie miała wyjścia tylko wiadomo ... moze sie myle ale wiem ze jest co najmniej jedna taka osoba na kafe .sorki jesli to nie ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama SE przeczytaj co piszesz bo mnie juz szkoda czasu na takie pomowienia znasz słowo przepraszam ? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwazaj NiePokorna...
napisałam sorki jeśli to nie ty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×