Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość me jee me

Zdradziłam Go

Polecane posty

Gość me jee me

No tak. Nie układało się nam. Czułam się niekochana, niezauważana, nieszczęśliwa. Wiem, banał. Stało się. Z pewnych względów mu o tym powiedziałam. Dał nam szansę, gdyż mówi, że mnie kocha. Stara się mi nie wypominać. Ale minęły dwa m-ce aon nadal się nie może ogarnąć. Męczy się strasznie, nie ma z kim pogadać. I tak się dręczymy wzajemnie. On nie może się z tym pogodzić, ja ciągle w jakimś napięciu, sama ze sobą nie mogę się pogodzić. Proszę osoby, które przeżyły coś takiego o pomoc. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
trzeba było nie mówić..... czemu mu powiedziałaś? chciałaś oczyścić swoje sumienie i poczuc się lepiej??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
Nie o sumienie chodziło. Nie chciałabym tu podawać powodów dlaczego mu powiedziałam ale no wierzcie mi, że musiałam. Dodam, że to mój mąż bo tego jeszcze nie zaznaczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczorajlala
bałaś się że ten drugi mu powie czy że jest zarażony? -odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobieto - napisalas co chcialas, a teraz daj wszystkim odpoczac od swoich zali. Istnieje tu takich tematow . Dolacz ze swoim "wyznaniem" do innych i przestan NUDZIC. :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mialo byc - istnieje tu tysiace takich tematow *)🖐️ 💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
Mówisz, że czas jest jeszcze potrzebny? Też tak myślę, ale jest tak cholerne ciężko. Są lepsze i gorsze chwile ale generalnie żyję w ciągłym napięciu. Powiedziałam mu z innych powodów niż wmienione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
no to piekło..... nikt tu nic nie wymyśli... jedną rzecz mogę Ci tylko powiedzieć... w miłości musi być sprawiedliwość. Krzywdy musza być wyrównane. Musi być równowaga w związku, winny musi dostać szansę by odkupić swój błąd i dostać przebaczenie. Ten kto został skrzywdzony musi zadoścuczynić swojej krzywdzie. Nikt nie chce stać się ofiarą i w tej roli pozostać na zawsze... Nikt nie chce być krzydzicielem /krzywdzącą i pozostać w tej roli. Tylko wejście w konfrontacje z sytuacają i drugą osobą daje szansę na wyrównanie... odsuwanie od siebie emocji, uciekanie w rolę osoby skrzywdzonej tego wyrównania miłości nie przyniesie.... i to jest początkiem końca, jesli nie koniec. Jesli kochasz i ktoś cie skrzywdzi - oddaj!!! to Twoje prawo! ale w imie tej miłości- oddaj trochę słabiej i trochę mniej... tak by dać szansę na odbudowanie tych wszystkich dobrych rzeczy które Was połączyły... Nie mówię, że karą za Twoją zdradę powinna być także zdrada, ale wiedz że byłoby dobrze gdybyś poddała się jakiejś karze, którą Twój mąż by Ci musiał wymyślić. Poproś go o to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
Może to jest jakiś sposób ale wiesz, z drugiej strony ja mam już dość biczowania. Ile można żyć z poczuciem winy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
samobiczowanie to coś innego. Karę musi wymyślić on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
Ja mówię o biczowaniu. Codziennie jakoś wraca ten temat, widzę jego smutek, jego ukrywane łzy itd. Już nie daję rady a jemu pewnie jest dużo gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
....i powinno to być coś co naprawdę pomoże mu wyzwolić się z tych emocji, które go ptrzygniotły i niszczą Waszą miłość...,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
sama widzisz, ,ze on siedzi w roli ofiary wciąż.... i nie chce zrobic kroku do przodu... daj mu więcej czasu jeszcze. I spytaj. serio Ci radzę. To powinna być bardzo konkretna rozmowa- Wasz układ. Wasz święty układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
gitara spróbuję w końcu co mam do stracenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczorajlala
no to zrób tak: powiedz,że już dosyć tego, albo odcinacie to co było albo koniec. Jeżeli on sobie z tym nie radzi- czas na rozstanie. Pomyśl jak wszystko podzielić i kończ ten dramat. Jeżeli Ci wybaczył to teraz na pewno nie zechce rozstania. Coś postanówcie i się tego trzymajcie. To Was zabije-zdradziłaś, powiedziałaś - dwa błędy wybaczył- manifestuje nieszczęście, wraca do tego- dwa błędy 'Każde z Was źle tro rozegrało . Będziesz żyła z poczuciem,że teraz on może skoczyć na bok i będzie po równo? albo on z poczuciem,że może Ciebie psychicznie katować- to posrane życie. Zdecyduj TY co dalej bo on nie potrafi, Ty zepsułaś wypij piankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Noemmi
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
Daliśmy sobie czas do końca roku. Obawiam się jednak, że żadne z nas nie będzie miało odwagi podjąć decyzji o odejściu nawet jeśli będziemy nieszczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrgt
a cos ty myslala? ze on tak hop siup zapomni o tym tak latwo? a ty jakbys sie czula gdyby to on sie zdradzil co? myslisz tylko o sobie egoistko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrgt
* zdradzil Cie mialo byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrgt
nie moge padne niby facet robi z siebie ofiare i kroku do przodu nie chce zrobic ludzie trzymajcie co on ma skakac z radosci ze go baba zdradzila..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jesteś najgorsza
siedz cicho i trzymaj głowe nisko - a nie narzekaj nie masz do tego zadnego prawa a nastepnym razem wiedz, ze o klopotach w zwiazku sie rozmawia, a nie daje tylka na boku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me jee me
ja go w dupe ->do podobnych wnioskóów doszłam. Tylko cholernie ciężko chwilami to wytrzymać. Ty zdradziłeś czy byłeś zdradzony? nie jestes najgorsza -> jak jeszcze kiedyś ktoś da mi radę, że o problemach się rozmawia to się zrzygam. Myślisz, że to takie odkrycze, że sama na to nie wpadłam. Nie masz pojęcia ile rozmów przeprowadziłam o problemach, które mieliśmy jeszcze przed zdradą. Lata rozmów. Więc nie piernicz mi tu o rozmawianiu. Przychodzi taki moment, że nic nie pomaga, pozostaje rezygnacja i czekanie nie wiadomo na co. No i stało się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkie halo
ja zdradzilam swojego bylego z obecnym chlopakiem a obecnego z bylym,nie mam wyrzutow sumienia,dla cego miala bym je miec , wszyscy faceci to swinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trytytyty
biedulka Aż mi cie żal taka dobita tym podłym życiem No aż mam ochotę cie utulać do snu Ty biedulko przez los krzywdzona jak ci sie zachciało dupcyć z innym to może tak trochę klasy i NAJPIERW odejść od jednego , a potem dupy dawać drugiemu? takie proste, a nikt nie chce na to wpaść Śpij kruszynko spokojnie, zasługujesz na to Może to okropne życie w końcu da ci spokój ... bleeeeee Rzygać mi się chce jak czytam wypociny takich .... "osób"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×