Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie wiem juz sama

Jestesmy od 6 lat razem chcemy oboje slubu, ale

Polecane posty

Gość nie wiem juz sama
musze juz konczyc jesli ma ktos ochcote ze mna porozmawiac to jutro wpadne a jesli ktos zna idealne rozwiazanie to bardzo prosze napiszcie chetnie skorzystam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
przeciez to jasne ze rodzice powinni sfinansowac wesele tak bylo i jest od dawien dawna!! to ich obowiazek, do dzisiaj taka tradycja funkcjonuje, rozumiem ze gdyby nie mieli za co to zawsze mozna wspolnymi silami jakos zorganizowac ale prawda jest taka ze to oni powinni zadbac o srodki na to. Inna sprawa jakbyscie sami chcieli bo byloby was na to stac ale to tez bylaby top wasza dobra wola:) tak wiec w pelni Cie rozumiem i popieram:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poza tym Autorko Twoja teściowa wydaje się być nie zadowolona z ani jednego rozwiązania??? Coś mi sie nie wydaje aby tak rzeczywiście było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem juz sama
dziekuje naprawde myslalam ze jestem jakims odosobnoinym przypadkiem ktory tak mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bierz do siebie.... Obowiązkiem ??? Może jeszcze jak nie mają kasy to mają wziąć kredyt na 10 lat aby wesele zrobić? Masz Ty pojęcie/.....??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem juz sama
to iesz sie ze nie znasz mojej tesciowej niestety ona jest dwulicowa nawprawde nawet wobec swoich wlasnych dzieci jak jej sie nudzi to knuje intrygi i skloca ze soba rodzenstwo okropna kobiet nie zycze nikomu by ja poznal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem juz sama
do sugesti zaznaczam ze maja pieniadze i ich stac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może więc mają te pieniądze przeznaczona na inny cel? I już na wesele dać nie moga... Może na wczasy chcą pojechać? remont mieszkania zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
jasne ze nie:) i naprawde az sie sama dziwie ze takie poglady tutaj ludzie wyglaszaja... to oczywiste ze oczekujecie pomocy od rodzicow i mam nadzieje ze jakos powoli sie wam ulozy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Młodym ludziom na poczatku wspólnego życia jest bardzo cięzko - wszystko trzeba kupic, a pierwsza praca czy koniec studiów i dorabianie raczej kokosów nie przynosi. Nie widzę nic złego w tym, że rodzice wyprawiają dzieciom wesele. Przeciez rodzice czy teściowie nie musza dawać 100 % kasy, pieniądze na wesele może być ze zbiórki pieniędzy od wszystkich łącznie z młodymi , na tyle na ile będa w stanie zarobić. Ja jak brałam ślub miałam 23 lata, cześc pieniędzy dali moi rodzice, cześc uzbierał mąz który juz wtedy pracował razem z teściową. Wtedy ja kończyłam studia uczyłam się całymi dniami , dopiero teraz mam prace , dziecko, dobrze sobie radze i to cieszy moich rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karrraaammmbbaaa
Ludzie nie przesadzajcie z ta samodzielnościa :| jak komus rodzice pomagaja od razu uwazacie, ze jest pasożytem itp. Od zawsze byla taka tradycja, ze to rodzice wyprawiaja swoim dzieciom wesele, wiec nic dziwnego, ze i autorce topiku rodzice chcą pomóc. Czasy sa trudne, zwlaszcza u nas w kraju malo sie zarabia. Czy to źle, ze rodzice pomagaja dzieciom? A argument, że jak sie nie ma pieniedzy to sie nie powinno zenic i po co rodzine zakladac, jest bezsensu. Jakby tak bylo to byloby o polowe mniej mlodych małżeństw a ludzie pobieraliby sie po 35 r.ż gdy juz sie dorobia. Naktrudniej jest zaczac, wiec uwazam, że jesli rodzice chcą i maja warunki, żeby ułatwić troche start swoim dzieciom to jak najbardziej jest to w porzadku i nie powinno sie tego krytykowac. Czym innym jest pasożytowanie i postawa roszczeniowa i wysługiwanie sie rodzicami a czym innym normalna pomoc ze strony rodziców i ułatwienie startu i pomoc przy usamodzielnieniu sie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tradycja..... była i kiedyś tradycja ze po chleb nie szło się do sklepu tylko samemu się go wypiekało. Poza tym ja nie mówię ze jak rodzice dobrowolnie CHCĄ dać na wesele to ma się odmówić,bo to pasożytnictwo! Ale jeżeli rodzice nie chcą dać to nie jest to ICH obowiązek ! Ludzie !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani sss
no wlasnie a autprka prezentuje wlasnie postawe roszczeniowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
sugestia ___ oczywiscie ze w miare mozliwosci powinni dolozyc wszelkich staran zeby jakos zorganizowac fundusze to jest ich obowiazek jasne ze tak a jesli naprawde nie byloby ich stac to wspolnymi silami mogliby wyprawic male wesele na jakie moga sobie pozwolic ale tutaj takiego problemu nie ma-jak sama autorka pisze stac ich wiec byloby bardzo nie w porzadku z ich strony jakby nie przyszli z pomoca parze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bierz... Nie wydaje mi się aby autorka pisała nam prawdę i tylko prawdę.... Bo nie sądzę aby rodzice dla samego kaprysu ( skoro ich stac ) nie chcieli dac pieniędzy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
Karrraaammmbbaaa cieszy mnie ze jest wiecej ludzi o takim podejsciu:) popieram:) a ze autoraka stawia roszczenie to sie nie zgdzam!!1 ona boi sie o przyszlosc ale nie domaga sie na sile po chamsku funduszy od nic!! nawet takiej rozmowy nie bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karrraaammmbbaaa
Sugestia- różni ludzie- różne podejscia. Np. moi rodzice gdyby mogli to "gwiazdke z nieba by mi dali", i ogolnie maja tendencje do poświęcania się swoim dzieciom i pomagania im jak tylko mogą. Aż mi glupio czasem ale oni tacy po prostu są. Natomiast rodzice mojego chłopaka uważają, że on na wszystko musi sobie sam zapracowac i nawet z bólem opłacają mu pokój na studiach bo uważaja, że powinien sobie na to wszystko zapracować- i na studia i na mieszkanie i wszystko co chce. A niestety nie jest w stanie poradzic sobie z praca bo ma 2 kierunki dziennie, na szczescie dostaje stypendium, ktore i tak raczej w przyszlym roku straci :/ Jak widac wszystko zalezy od podejścia do sprawy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karrrrammmmba dokładnie. Ale tak jak mówiłam nie znamy stanowiska jego rodziców więc gdybać sobie możemy.... Jaka jest rzeczywistość ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
** sugestia ** mozliwe ale szczerze mowiac nie wydaje mi sie... w ciagu mojego zycia juz nie raz mialam okazje przekonac sie jacy potrafia byc ludzie... a nawet jesli jest powod to moze taki ze jej nie akceptuja??? bo im sie nie podoba sadze ze jesli nie chca pomoc to po prostu dlatego ze zwyczajnie wlasnie tego nie chca ot co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bierz .... Jeśli taki jest powód to nie wygląda to dobrze, bo wyjdzie nieuczciwie ze inni dostali a Oni nie... ale to nie zmienia faktu że rodzice maja prawo nie dać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawy alt + j
rodzice moga pomoc, jesli chca i maja pieniadze. ale to nie jest ich obowiazek, tylko dobra wola. a autorka prezentuje postawe roszczeniowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arnawi
ktoś napisał, że czasy ciężkie, mało się zarabia więc normalne jest, że rodzice pomagają finansowo ok ale to jest zachcianka! co innego gdy nie masz na rachunki, na mieszkanie, na jakieś w miarę niezbędne rzeczy czy nawet kurs językowy. ale wesele... to chyba nie jest "artykuł pierwszej potrzeby" i jakichś korzyści wymiernych wesele nie przynosi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawy alt + j
poza tym autorko - masz 21 lat, uczysz sie, nie pracujesz. z czego chcesz sie utrzymac po slubie? z pensji meza? nie uwazasz, ze slub powinno sie brac w momencie kiedy jest sie doroslym i niezaleznym? co zrobisz jak sie poklocisz z mezem i nie bedziesz miala kasy np. na glupie ksero na zajecia? pojdziesz do rodzicow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bierz do siebie ich slow..
sugestia--- nie moge sie z tym zgodzic, rodzice powinni dac a jesli nie moga to trudno takie rzeczy sie rozumie nikt przeciez nie rzada na chama bo mu sie nalezy, to nie o to chodzi... jednakze gdy naprawde ich nie stac uwazam ze wtedy powinni wspolnie dzialac z druga rodzina i sama para aby osiagnac cel w lepszym czy gorszym wydaniu, bo przeciez w takiej sytuacji nie wyobrazam sobie zeby mlodzi oczekiwali luksusow szampana kawioru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misiowka
A może zrobić mniejsze wesele? Dla najbliższej rodziny i znajomych. Ja miałam na 30 osób, nie chcieliśmy większego, właśnie ze względów finansowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×