Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taki jeden zakochany student

miłość i stres... /

Polecane posty

Gość taki jeden zakochany student
Ja czuje się beznadziejnie... to najgorszy dzień w moim życiu, nie chce mi się kompletnie nic... ... ... jestem studentem 2 roku... na roku poznałem dziewczynę swoich marzeń... w końcu zrozumiałem, że ją kocham... (i to już trwa od roku)... ale nie jestem osobą otwartą ale wręcz nieśmiałą... i na dodatek jestem przeczulony na Jej punkcie, niektóre sytuacje odbierałem powiedzmy jako "znaki wysyłane do mnie"... dzisiaj w końcu się odważyłem... zaprosiłem ją do kawiarni i powiedziałem Jej o moim uczuciu do niej... dowiedziałem się, że od 2 miesięcy się już spotyka z innym... teraz wszystko straciło sens. Od paru lat mam w wielu aspektach życia niezły chaos... chciałem się zmienić... Ona była moją motywacją, nadzieją na dalsze życie, promieniem szczęścia... teraz nie mam nic, kompletne zero... mogłem nie mówić jej tego... miałbym nadzieję i marzenia którymi bym żył... mam tylko nadzieję, że się mną nie przejęła i chciałbym z całego serca żeby była szczęśliwa w sowim życiu nawet z kimś innym... nie umiem żyć... wracając dzisiaj do domu busem miałem na każdym przystanku ochotę wysiąść i pójść gdzieś, zostać gdzieś, zasnąć, w myślach prosiłem Boga żeby mnie zabrał z tego świata..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
studencie nie można w ten sposób, rozumiem, ze boli ale jestes młody, zycie przed Tobą i na pewno spotkasz dziewczynę, która pokocha Cię tak jak Ty ją, chyba lepiej, ze wiesz i juz sie nie łudzisz, no, głowa do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iks nic
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×