Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cerny

Czy były chłopak miał prawo w takim wypadku wyzwać mnie od dziwek?

Polecane posty

Gość Cerny

Och, znalazłam się w pokręconej sytuacji i nie wiem co myśleć i na co zasługuje. Mam 19 lat, jestem świeżo po maturkach i odpoczywam po ciężkim roku. Przez 4 poprzednie lata byłam w związku z jednym jedynym mężczyzną, którego bardzo kochałam i byłam szczęśliwa. Psuć zaczęło się w okresie studniówki, a może nawet wcześniej. W każdym układzie ostatnio było coraz gorzej i ktoś musiał podjąć decyzję o rozstaniu. Zrobiłam to ja. Cały "proces" przebiegł spokojnie, postanowiliśmy utrzymywać kontakt na tyle na ile się da i pomagać sobie w problemach. Sytuacja wydawała się czysta. W ten oto sposób od miesiąca jestem singlem i podoba mi się to niezmiernie. Nareszcie mogę iśc do klubu i się bawić, rozmawiać, flirtować z facetami, spędzać dużo czasu z przyjaciółmi, pić piwo, chodzić na randki. Wierzcie lub nie, ale po prostu żyć nie umierać. Jestem zadbaną dziewczynką także szybko wokoł mnie zakręciło sie kilku kolegów, jeden z nich wpadł mi w oko i od dwóch tygodni się spotykamy tak zupełnie na lajcie. A ostatnio moja mama powiedziała, że dzwonił do niej mój chlopak i powiedział jej, że spotykam się z jakimś dilerem prochów, bawidamkiem i kawałem skur.... Kiedy zapytałam go skąd takie informacje wyzwał mnie od dziwek, szmat, powiedział, że dla niego nie istnieje jako kobieta i wstydzi się że ze mną był, że pewnie ma teraz jakieś syfilisy bo się puszczałam przez te 4 lata. Nie muszę chyba mówić co poczułam... Nikt nigdy nie nazwał mnie szmatą, a zrobił to mój własny chłopak. Nigdy nie zdradziłam go, nie oszukiwałam... Najgorsze jest to że ciągle czuje jego wzrok na sobie, bo bywa wszędzie tam gdzie ja... I ciągle komentuje i obraża mnie. Czy może ja faktycznie powinnam po związku odczekać swoje? Może to faktycznie "kurewskie", że się bawie i nie myśle o tym co było? Czy ja mam jakąś złą hierarchię wartości? Co ja mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wogle
nie czytalam tekstu ale mysle iz ma prawo,a czy z niego skorzystan to juz inna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie Ty masz problem, tylko Twój były. Poinformuj go przez osoby trzecie, że za opowiadanie o Tobie rzeczy niezgodnych z prawdą może się zdziwić, jak któregoś dnia wyląduje na sprawie o zniesławienie. To taki pies ogrodnika, który sam jabłka nie je a innym też nie da. ;) Powiedz znajomym, że nic nie poradzisz na to, że on postanowił sobie przesladować Cię swoją zazdrością aż do śmierci. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olej padalca skoro nie czujesz się źle,baw się na całego a jego zachowanie teraz pokazuje prawdziwe oblicze gówniarskie to to i tyle rodzicom wytłumacz,że dupek obrzuca Cię oszczerstwami a jak następnym razem zadzwoni,to niech ojciec,albo matka zagrożą sądem za rozpowiadanie głupot niech się posra!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość randal i duch chopkirka
młodzi jesteście a chłopczyk bo facetem go nie nazwę jest poprostu niedorosły wyzywając Cie od dziwek sam siebie określił jako dziwkarza, byl z toba jakis czas prawda, poza tym ubodło go zapewne ze znalazł sie ktos tak szybko po waszym rozstaniu i ze komus wpadłas w oko, moze podejrzewa ze spotykałas sie z nim wczesniej, ja pewnie bym tak pomyslał, ale nie wyzywalbym mojej dziewczyny nawet bylej skoro kiedys byla dla mnie ta jedyna, zfrustrowany niedojrzaly chlopczyk z urazonym ego, nie ma sie co przejmowac - i pisze to jako facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cerny
Och, nie jest on już chłopcem. 24 lata na karku, taki słodki Piotruś Pan. A moi rodzice stoją po jego stronie i to zawzięcie i wierzą mu w każde słówko. Bo jaa jestem głupią gówniarą, która szuka wrażeń kiedy szczęście ma tuż obok. Szczęście, stabilizację i DOBRĄ PARTIĘ. Dobra partia to ich ulubione słowo. No ja nie wiem, ja się bawię, ale nie robie nic złego, nie całuje się z nikim, nie uprawiam seksu. Po prostu się bawię, robie to czego przez 4 lata robić nie mogłam, bo bariery wytyczone przez DOBRĄ PARTIĘ dotyczyły wszystkich dziedzin życia. Zdenerował mnie bardzo tym co opowiada... Ale no raczej nie będę z tego konsekwencji prawnych wyciągać. Chciałabym wiedzieć jak mogę ukrócić te jego starania w zniszczeniu mi życia towarzyskiego... Wierze, że mój przypadek to jeden z wielu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roba czeq
a o jakie prawo chodzi? bo jezeli sie puszcalas na lewo i prawo to ma nie tyle prawo co zwyczajnie stweirdza fakty, nie jest to przyjmne i normalnie nie powinien tego robic ale chyba powiedzialas mu z kim sie wiaze? A moze ukrylas to przed nim a jego to bardzo zabolalo? Jak to jest ze kobiety potrafia kombinowac, wyciagac wnioski zzachowan facetow kiedy ich poznaja, a to ze sie nanie patrzy jak w obrazek i to ma zanczyc ze jej nie kocha ale ze chce tylko jej ciala, a jak juz dojdzie do takich scysji to nagle odejmuje wam rozum i nie macie zadnych pomyslow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offerm a
no cóż - chyba nie chcesz nam wmówic, że twój były tak nagle się zmienił - fajnego miałaś faceta tylko ciekawe dlaczego teraz masz jakies watpliwości - widziały gały co brały :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cerny
No akurat zmienił się bardzo... I nie nagle. Zaczęło sie psuć jak posypało mu się w szkole i postanowił "zrobić magisterkę jak już ogarnie sobie w życiu", zajął się tylko swoją idiotyczną pracą, której nienawidzę. Kłóciliśmy się bo nie tak to miało wyglądać. On miał pretensje, że chce iść na studia na UW i będe się musiała przeprowadzić. Okazało się, że trudno będzie pogodzić naszą przyszłość, dlatego z niej zrezygnowaliśmy. A od rozstania to jakby totalnie zwariował: zabrał mi komputer, kosmetyki, kartki z walentynek, książki, a nawet tabletyki antykoncepcyjne! Wszystko co było kupione za jego pieniądze. Potem przepraszał i chciał mi to oddawać i wracać. Potrafił przyjechać niby to do moich rodziców "w interesach" i siedzieć u mnie w domu przez cały dzień. Obrabia mi dupę i wypytuje znajomych gdzie jestem i co robie. A później dokłada do tego własne teorie... A ja nie wiem czy zachowuje się odpowiednio... Może powinnam faktycznie siedzieć w domu i rozbolewać nad utratą tego związku... Sama już nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
nic nie powinnaś, twój były chłopak jest chory psychicznie a za nękanie oraz oszczerstwa jest paragraf postrasz go sądem a jak to nic nie da zakupmluj go z dwoma rosłymi dryblasami - to zawsze pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×