Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pattt

była chce wrócić

Polecane posty

Hej. Jakiś czas temu moja dziewczyna powiedziała mi, ze nie chce mnie ranić i odeszła. Nic do mnie nie poczuła, nie chciała związku. Potrzebouje czasu itd. (tak powiedziała). Po 4 miechach się odezwała. Teraz chce ze mną przebywać jak najczęściej. Wszędzie, na zakupy, do kina, do restauracji. Wymyśla coraz to nowe powody aby tylko ze mną się spotkać! Doszło do tego, ze widze się z nią kilka razy w tygodniu. Sobota niedziela obowiązkowo. Proponowała mi nocleg nawet. Szczerze? Nie wiem co mam robić. Ona zachowuje się jakby nic się nie stało. Nie doszło między nami do niczego jeszcze. Zależy mi na niej. Ale to ona chyba powinna cos powiedzieć? Nie rozumiem, czy to ja mam prosić ją aby do mnie wróciła? Czy duma nie pozwala jej na to aby powiedzieć \\\"chce do Ciebie wrócić\\\". Może ona boi się odrzucenia? Nie wiem co zrobić. Pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem urwać całkowicie kontakt, bo z doświadczenia wiem, że \"odgrzebywanie trupa\" nic dobrego nie przynosi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że łatwo się mówi i ciężko wykonać :) Ale ja kiedyś dwukrotnie wchodziłam do tej samej rzeki i zawsze kończyło się 2x mocniejszym upadkiem niż przed rozstaniem. To samo obserwuję u swoich znajomych, którzy próbowali się zejść ponownie. To naprawdę rzadko kiedy się udaje, a to w jaki sposób piszesz tylko potwierdza moje przypuszczenia. Przecież jeśli związek raz się skończył, to znaczy że były ku temu powody. Gdyby było idealnie, to nie byłoby rozstania. Oczywiście rozumiem sytuację i wiem, że człowiek nie myśli wtedy racjonalnie, no ale gdybym mogła cofnąć czas, to nigdy nie decydowałabym się na powroty do moich byłych. Teraz mogę tylko przestrzegać przed tym innych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie sluchaj larominy
tylko sluchaj swego serca. Kolezanka radzi na podstawie swoich doswiadczen, ale Twoja sytuacja moze byc zupelnie inna. Jesli sa uczucia , to warto sprobowac dac sobie i jej szanse. Zajrzyj w glab siebie i zobacz czego tak naprawde pragniesz i co czujesz do swojej bylej . Nie szukaj odpowiedzi czy wrocic u innych, bo kazdy ma inne doswiadczania i na podsatwie nich Ci bedzie radzil. Poszukaj odpowiedzi w swoim sercu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tylko na chwile
Ale czy wy naprawde tak do siebie pasujecie? Wg mnie jesli juz chceci wrocic do siebie to przede wszystkim powinna sie odbyc szczera rozmowa, przeproszenie siebie nawzajem, a nie takie podchody... Czy wy potraficie ze soba ROZMAWIAC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uslyszalam podobny tekst nie tak dawno od mojego juz bylego chlopaka, ze nie chce mnie ranic, ze na mnie nie zalsuguje, ze nie moze mi dac szczescia, a ja glupia codziennie do tego dnia marze o tym, zeby mi napisal ze chce sie spotkac, pogadac i ze znowu chce byc ze mna... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy potrafimy ze sobą rozmawiać? Za pierwszym razem NIE UMIELIŚMY ! Teraz jest inaczej. Ciągnie nas coś do siebie. Nie potrafie tego wytłumaczyć. Nie potrafiłbym jej powiedzieć \"odwal się ! \". Ja już przerobiłem w życiu troche kobiet, ale ona jest inna. Ma to coś w sobie, co nigdy się nie nudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozytron
Ciebie ciągnie, nie ją, więc nie mów za obojga Więc co ona ma w sobie? Według mnie ma"to coś". "To coś" - dystans z jej strony, przyjęcie woli słownej i podświadomej, ofiary. Dystans - dla kobiet szczerość, w mężczyznach wzbudza lubienie kobiety, uzależnia. Dystans - z punktu widzenia kobiety wygląda to tak: przejmę nad nim kontrolę w zemście, ponieważ nie wydzwaniał i nie błagał, kiedy odeszłam, co mnie zraniło. Można to tłumaczyć na wiele sposobów, więc udaje twojego przyjaciela, akceptuje twoje narzekania, słowa, światopogląd, co cię uzależnia. Za pierwszym razem zerwała, nie dzwoniłeś, a jej chodzi o to, że masz błagać, wtedy się uwolni całkowicie, myślowo od ciebie i będziesz zdobyty. Nie lubi cię i chce nie lubić jeszcze bardziej. Masz swoją odpowiedź. Tak one to robią, kochane chłopaki:) Nie dajmy się:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakniecierpiecc
mozesz do niej wrocic ale zastanow sie czy ona naprawde tego chce czy po prostu jestes substytutem,bo nikogo sobie nie znalazla,bo nagle poczula sie samotnie...i potrzebuje czyms wypelnic te pustke.wcale nie musi zywic uczuc w stosunku do Ciebie.ale mysle ze cokolwiek nie napisze,Ty i tak zrobisz jak czujesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakniecierpiecc
aha oczywiscie 'pustka' moze miec rozne oblicza,i wcale nie oznacza ze jesli dana osoba ma mnostwo zajec i zainteresowan to jej nie odczuje.moze tez za szybko z niej zrezygnowales. niektore kobiety lubia jesli mezczyzni chodza za nimi na kolanach.mysle ze jesli za kazdym razem ona bedzie udawac ze nic sie nie stalo to raczej nie ma sensu.ale patrz wyzej.rob jak czujesz!! to najwazniejsze,bedzie bolec baaaaardzo jesli sie okaze ze ona nic do Ciebie nie czula,ale bedzie to rowniez dobra lekcja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia1234
Nie warto odgrzewać starych kotletów. Przerabiałam to z dwoma facetami. Z jednym byłam 3,5 roku, schodziliśmy się z 5 razy chyba i nic nie wyszło. Z drugim byłam zaręczona, byliśmy ze sobą 1,5 roku i też nic nie wyszło. Moja rada - nie warto, bo skoro raz zerwaliście, to znaczy, że nie pasowaliście do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozytron
Ona nie zapomniała tego co jej zrobiłeś. A mianowicie nie błagałeś jak odchodziła. Zraniłeś ją tym bezpowrotnie i byćmoże nigdy ci tego nie wybaczy, chyba że ty ją "złamiesz" dystansując się np. słowami: "wiesz, kocham cię, ale muszę odejść". Na nie to działa jak lep na muchy. Dla nich słowo "miłość" to jakby Boga zobaczyły. A dla nas facetów wiadomo: to zwykłe brednie bez znaczenia. Więc masz haka, nie wahaj się go użyć. Nie zawahaj się używać tego słowa, ale nigdy nie rób tego podświadomie. postymujuj trochę suczkę, inaczej zwieje. Teraz będzie się mściła dopuki, doputy nie klękniesz. Jeśli nie będzie w stanie wywrzeć na tobie porządanych reakcji, czyli nie pękniesz i się nagle nie rozkleisz, to zostanie z tobą do chwili, aż to nastąpi lub sam ją zostawisz;jeśli chodzi o to czy kocha, to w jednym dniu można kochać, w drugim już nie trzeba. Zapomina ten z "większym dystansem", kocha ten "szczery" i wierzący, że to miłość. Chłopaki, nie bądźmy babami, w końcu jesteśmy gatunkiem rządzącym na tej planecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakniecierpiecc
jestem kobieta ale musze przyznac ze duzo prawdy w tym co napisales :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozytron
Dziękuję bardzo za komplement. Może rzeczywiście przesadziłem jedynie z tym rządzeniem. kobiety również są bardzo ważne, bo z drugiej strony, świat z samymi facetami...dla mnie nie miałby sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakniecierpiecc
:)) trzymajcie sie chlopaki,zycze samych cieplych,subtelnych,uczuciowych kobiet z klasa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Ta sytuacja się ciągnie jeszcze :( . Między nami nawiązała się wielka przyjaźń. NIe spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Szkoda to niszczyć. Życzę każdemu facetowi, nawet żonatemu takiej przyjaciółki. pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak zgadzam się z Pozytronem!. Jej chodziło o zemste dokładnie, ale w pore to zauważyłem na szczęście :). Powiem tak, jeżeli chodzi o jej charakter to jest to największa wredota na świecie jaką spotkałem! w sakli wredności i mściwości od 0 do 10 ona zdobywa 50 pubktów !!!. to dosłowny niszczyciel emocjonalny, terminator. Nie spotkałem nigdy takiej kobiety! Szok. Normalny człowiek to spierdzielałby od niej gdzie pieprz rośnie!!! A ja? Jak nie zamienie z nią słowa przez dzień to jestem chory!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozytron
A jest tak dlatego, że się jej boisz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×