Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zizizi

Zdradziłam.. .. ..

Polecane posty

Gość zizizi

.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość promocja-50
zginiesz duszo nieczysta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zizizi
Żałuję. I nie wiem co teraz :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusski
aa ja tez zdradzilam i nie zaluje ani troche! samoocena mi sie podniosla i wiem nawet ze mam fajna dupke!!!! czego nigdy nie uslyszalam od swojego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A w jaki sposób zdradziałaś? Wiesz moim zdaniem powinnaś mu o tym powiedziec- wyobraź sobie odwrotną sytucją, chyba też wolałabyś o tym wiedziec. Poza tym jeśli pociągają Cię inni faceci to może zastanów się czy Twój zwiazek ma sens :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja nie załuje
jestem 7 lat po slubie,zdradziłam meza z chłopakiem młodszym o 10 lat,od tego czasu miłosc i przede wszystkim sex z moim mezem odzyła na nowo,chyba popadlismy w rutyne czy znudzenie a teraz jest tak jak w czasie narzeczenstwa,maz o niczym nie wie,a ja jestem szczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pociągają mnie inni faceci, ale mam 25 lat i swoje potrzeby. Jego kocham, ale on nie potrafi dać mi tego, czego potrzebuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to sie nazywa zaufanie w zwiazku :] wiekszosc z kobiet mowi ze nie zaluje zdrady, nie mowi o tym swoim mezczyzna, a gdy jest odwrotna sytucja pietnuje ich. bes sensuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to moze porozmawiaj z nim o swoich potrzebach. dwa lata w zwiazku to duzo. taka rozmowa wzmocnilaby miedzy wami uczucie. wspolnie znalezlibyscie jakies rozwiazanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój chłopak jest chory i niestety nie da się z nim uprawiać seksu. Nie zdradziłam go tak"do końca", na razie doszło tylko do kilku pocałunków, i nie wiem, czy nie posunąć się dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzywdzisz go tylko. postaw sie w jego sytuacji. nie dojzze jest chory to ty zamierzasz go jeszcze zranic bardziej. kazdy ma potrzeby, ale nie kosztem innych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmawiałam z nim o swoich potrzebach. Jednak to niczego nie zmienia. On nie rozumie .. nie dociera to do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech będzie, że krzywdzę, ale sama też jestem pokrzywdzona. Ogólnie mam popierdolone życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale po co mam mu o tym mówić ? żeby go jeszcze bardziej dobić ?! Wolałabym, żeby o tym nie wiedział..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrobisz jak zechcesz... ale z tego co mowisz, mimo ze jest chory to wydaje sie byc strasznym egoista ;/ nie hamuje cie mysl ze mogloby byc odwrotnie? zdrada to potworny bol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że zdrada to okropny ból, ale to zależy od jednostki. Kwestia nastawienia psychicznego. On nie jest aż takim egoistą. Potrafi okazywać uczucia, jest czuły, delikatny. Niestety mnie to nie wystarcza. Nie chcę od niego odchodzić, bo go kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli potrzeby seksulane to jedno a uczucie to drugie?;-) a powiedz jak dlugo tak wytrzymasz? przeciez bedziesz zdradać go przez całe zycie.....a czy ten twoj facet do lekarza by sie nie wybrał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Rozmawiałam z nim o swoich potrzebach. Jednak to niczego nie zmienia. On nie rozumie .. nie dociera to do niego.\" no to albo nie dociera albo jest sparalizowany....zdecyduj sie czego od niego oczekujesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet wyjatkowy => Akceptacji tego, że będzie się dmuchać z innymi. Platoniczny miłość, przyjaciel, któremu można opowiedzieć jak to jej dobrze macho z dyskoteki zrobił... zizizi => nie męcz chłopaka. Nie wykorzystuj go dla egoistycznego spełniania własnych potrzeb. Co to za miłość, o której mówisz? On ma się poświęcać (na czymkolwiek to by nie polegało), ty ze swoich potrzeb nie chcesz zrezygnować. Nie rozśmieszaj mnie proszę. Znajdź sobie normalnego zdrowego faceta i daj chłopakowi przyzwyczaić się jak najszybciej do samotności. Deklarowane altruistyczne pobudki skrywają zawsze największe gówno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×