Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sarmancka

Internetowa miłość - czaty, gg itp ...

Polecane posty

Gość sarmancka

Wiem ze jest wiele podobnych tematów. Tylko ze jak wypowiedzialam sie z jednym to nikt mi nie udzielił odpowiedzi na zadawane pytanie. Napewno wiele osob zakochalo sie przez internet. I nie klepcie ze to nei mozliwe - możliwe. Napewno to nie taka sama milosc jak w realu, może to bardziej ,,przywiązanie" do tej drugiej osoby, niż miłośc. Poznalam ok 2 lata temu na czacie jędrka. Wogole to on zacząl pierwszy pisac do mnie ze cos czuje itp. Nie rozumialam go. Pisalismy codziennie i czulam to samo , co ty Olu. Jak byl dostepny na gadu robilo mi sie gorąco i od razu chcialam z nim pisac. Poprostu go potrzebowalam. Chcialam sie z nim spotkac, on niby tez chciał. Ale jakos nie tak bardzo jak ja.no i pare razy przyłapałam go na tym, że pisze z jakimiś innymi dziewczynami. Tak jak ze mną. Chcialam wtedy umrzeĆ. wIEM - to głupie ale tak własnie sie czułam. Głupie to zed chcialam umrzeć przez kogoś z kim nigdy nie rozmawialam. Jak wydalo sie to co zrobil to zablokował mnie na gadu. Było mi bardzo źle. Zastanawialam sie czemu tak zareagował. Przeciez niby mnie kochał ... czemu sie nawet nie tłumaczył??? Raz chcialam by poprostu wytłumaczył mi to co robil a raz chcialam zemścić się na nim. W sylwestra pierwszy raz do mnie zadzwonił. Uslyszalam jego glos pierwszy raz ... To bylo niesamowite. Pomyslałam że chyba mu na mnie zależy skoro zadzwonił. Potem niestety ,,zdrady" wrocily, on wcale sie nie zmienił ... nasz kontakt sie urwał on kompletnie o mnei zapomnial, ale ja o nim nie. Nie chcialam wchodzic w jego zycie z buciorami. Niech sobie znajdzie prawdziwa dziewczynę - myślałam .. (niżej ciąg dalszy.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarmancka
i drugi raz - Adam. Poznalam go jakos pod koniec lutego 2008 roku. też na czacie. On był wogole inny niż Jędrek. Całkowicie inny. Poważny, ale zauważylam ze mu zależalo na mnie. Ran zależalo a raz nie. Czasem pisal na gg z/w i nie wracał. Czekalam z 2 godz az wroci, poprostu go potrzebowalam (on nie wiedzial ze zaczęlam coś czuć) nie chcialam sie do tego przyznac. Wyśmial by mnie. Bo on był inny. Mneij uczuciowy, poważny. Bywal czasem wesoly hehe ale częsciej rozmawialismy na poważnie, nie tak jak z jędrkiem. I raz nie wytrzymalam. Powiedzialam mu. Zdziwilo mnie to jak zareagował. Powiedzial, ze mozemy sprobować być razem. Ale wiecie jak ,,być" czyli pisac częstro na gadu, rozmawiac przez telefon pisac esy. Ucieszylam sie. No i ,,byliśmy" razem. Uwielbialam z nim pisac. Moglam pisac o niczym godzinami, tylko zeby widzieć żółte słoneczko - ze on jest na gg. Wiele do szczescia nie potrzebowalam. Tylko żeby byl. Raz napisal ze bedzie szansa by przyjechal w moje strony. Oczywiscie ja widzialam jego zdjęcie a on moje. Wiedzieliśmy jak wyglądamy. Niby cieszylam sie ze go zobaczę, ale troche sie wstydzilam bo nigdy przed nim nie mialam ,,prawdziwego" chlopaka. Jednak pomysł nie wypalił. Zaczęlismy sie oddalac do siebie, jak jechalam na wycieczke to prosil ze jak dojade do domu zebym do niego napisala. Bylo pozno i nie napisalam. Mial do mnie o to żal. Przy nim zauważylam ze komus moze na mnie zależeć. Ale czy nie udawał? Po jaims czasie napisal zze to bez sensu. Ze koledzy wyśmiali by go jakby sie dowiedzieli że ,,tak" ,,chodzi" z dziewczyna. Smutno mi bylo. Poprostu odrzucil moją milosc ... Teraz mam juz chlopaka. Heh prawdziwego dobrze mi z nim. Z adamem mam kontakt, ale rzadko piszemy razem. To juz nie te same rozmowy .. to nie to samo.Oststnio chce zebym zadzwonila, ze znajomości trzeba rozwijać (nie slyszelismy nigdy swojego glosu) ... ale czy naprawdę chodzi mu tylko o rozwinięcie znajomości? Jak myslicie dziewczyny? I on chyba nie wie za mam chlopaka, nie zapytał nigdy o to a ja nie pytam go o dziewczynę. Niby mam opisy na gg do swojego chlopaka więc powinien to zauważyć. Nie wiem. W końcu to Adam. Poważny, małostkowy. Malo uczuciowy. ... dziewczyny powiedzcie jak wy byście to zrozumiały, pomożcie ... Otóż pisze z Adamem (ktorego opisalam dwie str. do tyłu) poznalismy sie rok temu na czacie i kontakt sie troche urwał (nigdy go jeszcze nei widzialam i nie słyszalam, zreszta przeczytajcie tamto to sie dowiecie o co biega jesli chcecie mi pomóc) i zwykle byl dla mnie jakos nie miły. Ciągle nalega zebym zadzwonila, bo znajomosc trzeba rozwijać. I napisal cos co mnie bardzo zaskoczyło. Może zacytuję : ,,Zrozum że po roki ,,znajomości" chce cie naprawdę poznac, zobaczyć cię pobyć z tobą zobaczyc jak żyjesz jak sie zachowujesz itd wiem ze nie jest to mozliwa na jedno slowo ale wogole jest i a teraz jest mozliwe abym usłyszał twoj glos porozmawiał z tobą poczuł że zyjesz ze jestes materialną osobą a nie kontaktem na liscie gadu gadu i nie mam juz sily na kolejne dyskusje na ten temat ... " to mi napisal wczoraj. Ja sie ,,wstydze" do niego zadzwonic po tym jak ,,bylismy razem" jakos mi tak głupio. Moze mu chodzi tylko o rozwinięcie znajomosci, ale jak to przeczytalam to jakos tak napisal jakby cos do mnie czuł, nieprawdaż? Ja juz sama nie wiem, ale ja to wiem na 100% ze gdy ja mu wyznalam milosc on mnie NIE KOCHAŁ ani pozniej tez nie kochał. Nagle by mu sie to zmienilo? Jak uważacie? doradźcie coś ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarmancka
a i przepraszam za niedogodnienia np (ktorego opisalam 2 str do tyłu) bo te moje wypowiedzi skopiowalam z innej strony na ktorej sie wypowiedzialam i nikt mi przez 2-3 tyg nie odpowiedział ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paramount
no to ja ci powiem tak. Ile masz latek dziewczynko? :-) po pierwsze , nie ma miłości , a już napewno nie przez czat. Jest zauroczenie , nawet jak para bierze ślub i wydaje im się że to "miłość" to po paru latach ta niby miłość mija i zostaje przyzwyczajenie. Więc jak ty mogłaś się zakochać przez neta , skoro miłości nawet nie ma w prawdziwym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość życie jest w realu dziewczyno
i tylko tu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Esperanzo
Przeciez kobiety sa falszywe czesto sa powodem niskiej samooceny u facetow, ktorych manipuluja, udaja niewinne. To ze sie oburzaja to normlane, ale jak pisza to nieetyczne, ze milosc jest wazna to manipulacja ze strony kobiet, ktore boja sie ksiazki. tez kupie ksiazke i bede manipulowal http://allegro.pl/uwodzenie-podryw-pua-strzelecuwodzenia-nowosc-i1476183223.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dwitam:d czat gg 34232361 wpisz /j support serdecznie cie zapraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×