Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość naddiaaaa

Coraz gorzej trafiam

Polecane posty

Gość naddiaaaa

Poszłam na studia i od razu poznałam super faceta: 2 lata starszy, kulturalny, nic nie można złego o nim powiedziec. Ale skończyło się. Następnie był facet, który był 5 lat z dziewczyną i dla mnie z nią zerwał. Źle mi z tym było strasznie. Ale i to się skończyło. Potem był taki, który miał dziewczynę i jednocześnie zdradzał ją ze mną. Jak się o tym dowiedziałam to... i to się skończyło. A teraz? Teraz jest super facet ale... rozwodnik z dwójką dzieci. Jestem od niego 11 lat młodsza. Dobrze nam razem, on zwariował na moim punkcie ale... nie potrafię zaakceptowac jego bagażu doświadczeń:( Czemu te sprawy na których najbardziej mi zależy najbardziej mi się komplikują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grasia5000
przyjdzie czas że trafisz dobrze - też myślałam, że NIGDY to nie nastąpi...ale byłam cierpliwa..i życie mmnie nagrodziło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie jest życie - czasami trzeba troooooochę przejść zanim wszystko zacznie się układać.. Jeżeli chodzi o Twój teraźniejszy związek to nie chcę też za bardzo oceniać bo być może to faktycznie dobry facet i kocha Cię. Ale może być i tak że traktuję Cię jak chwilową odskocznię od problemów które pojawiły się w małżeństwie a za jakiś czas wróci potulnie do żony. A Ty znowu powiesz, że źle trafiłaś. Na Twoim miejscu szukałabym raczej kogoś w podobnym wieku bez takiego \"bagaża\"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naddiaaaa
Właśnie napisał smsa, że myśli o mnie. Wcześniej dzwonił. On się na parwdę zaangażował, a ja się pogubiłam:( Zawsze marzyłam o facecie takim jak opisałam tego pierwszego (ten pierwszy byl innego wyznania i dlatego musiało się to skończyc). Nie chcę z nim zrywac, bo zależy mi na nim. Ale męczy mnie jego przeszłośc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naddiaaaa
Żona mieszka daleko od niego. On mówił, że do niej na pewno nie wróci. Do mnie cały czas pisze, dzwoni, po pracy od razu u mnie jest, mówi miłe rzeczy, wczoraj dał różę i maskotkę... Jest po prostu cudowny... no ale co z tego jak tej przeszłości nic nie zmieni? Co z tego jak nigdy nie będzie ślubu kościelnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamiętaj - w większości facet z którym kobieta się wiąże ostatecznie w dużym stopniu odbiega od jej "odwiecznego" ideału a mimo to kocha. W moim przypadku tak było.. Gdyby nie pewien zbieg okoliczności osoba z którą teraz jestem raczej nie wzbudziłaby mojego zainteresowania. Także na to nie ma zasady. A co do obecnego faceta - bądź ostrożna. PAmietaj o uczuciach faceta świadczą głównie CZYNY a nie słowa. Powiedzieć można wszystko - kobieta rozpływa się bo słyszy to co chce słyszeć, przesłania jej to często obraz który mężczyzna tak NAPRAWDĘ sobą reprezentuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymyślasz bzdury
sama wybierasz sobie takich partnerów, zastnaów się czemu imponują Tobie starsi, nieczęsto zajęci faceci to nie ich wina, to coś w Tobie ich przyciąga mam przyjaciółkę która zawsze wchodzi w jakieś popaprane związki z żonatymi, o wiele starszymi od siebie facetami nijak tego nie mogę pojąc bo jest bardzo inteligentna i atrakcyjna mogłaby mieć każdego, ale nie, ona wybiera popaprańców, którzy zdradzają z nią żonę każdy taki związek kończy się cierpieniem, bo dochodzi do jakiś dzikich akcji w których dochodzi do przepychanek z żoną, dziećmi, rodziną ona wychodzi w tych relacji całkiem wyczerpana fizycznie i emocjonalnie i chyba wiem już o co chodzi: te związki ją tak pociągają bo są atrakycjne: koleś bardzo się stara by zadowolić młodą atrakycjną dziewczynę, zachowuje się zupełnie inaczej niż w stosunku do znudzonej żony, jest romantyczny, aktywny, pomysłowy związek jest przez to bardzo namiętny i intensywny w doznania taki związek to jak egzotyczne wakacje all inclusive, daje dziewczynie wrażenie luksusu i świetnej zabawy szkoda że potem wszystko się sypie i w dalszym rozliczeniu jest więcej strat niż zysków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naddiaaaa
drożdżyk - to prawda, że zawsze wymarzony facet ma niewiele wspólnego z tym jakiego później znajdujemy. Ale w moim przypadku te róznice przechodzą moje najśmielsze oczekiwania. Jeszcze rok temu wyśmiałaby osobę, która powiedziałaby mi, że zwiążę się z rozwodnikiem mającym dwójkę dzieci. Dziękuję za rady, ostrożna cały czas jestem i on chyba nawet to dostrzga, chyba czas pokaże co dalej... wymyślasz bzdury - Twoja koleżanka wiązała się więc z żonatymi mężczyznami. Ja tego nie zrobiłam ( i nigdy nie zrobię), bo mój jest 1,5 roku po rozwodzie. I dodam jeszcze tyle, że to on za mną się "nabiegał" nie ja za nim. Siedziałam na ławce w rynku i on podszedł z kolegą, potem znów przypadkowo się spotkaliśmy, zdobył podstępem mój nr i tak stopniowo udało mu się mnie w sobie rozkochac. Szczerze? Czuję się 100% kobietą i ja nigdy pierwsza nie zapoznaję się z mężczyznami, nie okazuję pierwsza zainteresowania. Uważam, że takie zadania należa do mężczyzn i tak też oni spełniają moje oczekiwania. Ehhh jestem przybita tym wszystkim... Dziękuję Wam za rady:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naddiaaaa
Czasami wydaje mi się, że jestem aż za ostrożna, bo on tak się stara, a ja mu nawet nie potrafię powiedziec cos co świadczyłoby o moich uczicuach do niego mimo, że wiem ile radości by mu to sprawiło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pogadaj z nim na ten temat, powiedz o swoich wątpliwościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×