Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakochana po same uszy

Stara miłość nie rdzewieje?

Polecane posty

Gość zakochana po same uszy

kilka lat temu kogoś poznałam. Zakochałam się. Chyba bez wzajemności. Nie wiem bo jakoś najpierw byliśmy przyjaciółmi, potem troche rozmawialismy o tym co by było gdyby..., ale on byl zakochany w kims innym no i nasze drogi rozstały się. Kilka lat później poznałam kogoś innego, założyliśmy rodzine. Jest mi dobrze, ale co jakiś czas łapie się na tym, że myślę o tym pierwszym. Oglądam jego zdjęcia. Czasem on coś do mnie pisze, a ja nawet nie wiem jak odpisać. Ciągle sobie wyobrażam że to on jest moim mężem i ojcem moich dzieci. Jak widze jego zdjęcie, albo coś do mnie napisze to czuje to samo co czułam wtedy- kilka lat temu. Motylki w brzuchu. Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana po same uszy
Czyli tylko ja tak mam? Jak sobie pomyślę, że przez resztę życia tak będę się czuła to naprawde mi się odniechciewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana po same uszy
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana po same uszy
nikt mi nic nie doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Julita
Dziewczyno fantazjami rekompensujesz sobie normalność i szarość codziennego dnia. Tamtego faceta poznałaś kiedy byłaś młodsza, życie nie wymagało od Ciebie sprostaniu wielu obowiązkom, i dlatego miło wspominasz tamtego gościa. Ale nie poznałaś go jako faceta, chłopaka, narzeczonego, męża. Myślę że go idealizujesz, bo brakuje Ci rozrywki i szaleństwa. Moim zdaniem nie w fascynacji do tamtego tkwi problem, ale w braku fascynacji mężem. Zastanów się co byś chciała zmienić w małżeństwie, znajdź jakiś sposób, pogadaj z mężem. Może powinniście wyjechać na wakacje bez dzieci w jakieś szalone miejsce i odnaleźć siebie...? ALbo znaleźć jakieś wspólne zainteresowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana po same uszy
nie to nie do końca tak. Kocham mojego męża. Nie ma motylków w brzuchu, ale jest coś innego. Nie wyobrażam sobie zasypiać i budzić sie bez niego. Jest kimś mi bliskim. Cżęścią mojego małego swiata tak samo jak nasze dzieci. Nierozumiem dlaczego nie moge zapomniec o tamtym. Mialam wielu chlopaków. niektorzy naprawde byli wyjatkowi- przystojni , sympatyczni itd. Ten nie jest specjalnie przystojny, ale ma w sobie coś takiego. Czułam sie przy nim jak królewna. Mam mile wspomnienia. Nie wiem czy by na się ulożyło gdybyśmy byli razem. Skąd te motylko w brzuchu i serce wali jak szalone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana po same uszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×