Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ninka 82

Co dalej?

Polecane posty

Gość ninka 82

Jest żonaty od 7 lat, ma dwójkę dzieci, ładne mieszkanie, dobra prace i z pozoru super poukładane zycie. Pracuje z nim od 2 lat. Przez pierwsze półtora roku tylko kolega z pracy. Miedzy nami bywały kłotnie na smierc i zycie ale byl tez wzajemny szacunek, nigdy zlosliwosci. Dla mnie byl i jest wzorem i nauczycielem. To co teraz potrafie zawdzięczam swojej pracy i temu, że chcial poswiecic mi swoj czas i podzielic sie wiedza. Nie zdawalam sobie sprawy z tego co on moze do mnie czuc. Ja nie przecze po cichu myslalam ze musi byc dobrym mężęm, ojcem, czlowiekiem. Dla mnie z racji zony i dzieci nie liczyl sie jako ktos kim moglabym sie zainteresowac. Od jesieni zeszlego roku cos zaczelo miedzy nami iskrzyc. Nasze rozmowy byly czestsze, na bardzo prywatne tematy. Jego obecnosc sprawiala mi radosc ale caly czas mialam swiadomosc, ze ma zone i dzieci. Staralam sie trzymac go na dystans. Kiedys zapytalam go jak on sobie wyobraza nasza przyszlosc bo powiedzial, że chce byc ze mna. Powiedzial, ze jedynym wyjsciem jest rozwod.....na poczatek mnie zatkalo i przez tydzien chodzilam jak zapowietrzona. Pozniej z czasem moje hamulce zaczely puszczac, stalismy sie sobie strasznie bliscy. On mnie traktuje jak zone. Razem spedzamy noce, czas, gdzies wyjezdzamy. Jezdzi ze mna do mich rodzicow. Spedza u mnie cale noce. Teraz moge powiedziec, ze kocham go bardzo szczerze i czasem az do bolu. Ale w czym problem? Zapytalam go co dalej? Powiedzial, ze nie moze sie rozwiesc ze wzgledu na dzieci.......to dlaczego wczesniej tak mowil? Co ja mam z tym wszystkim teraz zrobic? Wiem, ze mnie kocha, ja czuje do niego to samo ale nie chce sie obudzic z reka w nocniku i w wieku 30 paru lat spojrzec z przerazeniem w lustro i pomyslec o Boze co ja z tego mam. Z drugiej strony czy jego zona moze byc tak naiwna i niczego nie podjerzewac? A moze to ja go zle oceniam i nie znam, moze brak mi w tym obiektywizmu? Czy to wszystko ma jakis ukryty sens. Czy takie przezycie ma mi cos uswiadomic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On nie zostawi rodziny, nie licz na to. Za duzo by stracił. Bedzie Cię zwodził opowiesciami - a to dzieci za małe, a to nie ten czas... Byc moze Cię kocha, ale przede wszystkim najpierw zadba o własne zaplecze, czyli rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mozesz rozbic rodziny...facet ma problem nie umie z zona gadac..ma dzieci..wiec uciekl do czegos zludnego, co wcale nie znaczy ze jest lepsze..po prostu nie masz dzieci, nie zyjecie ze sobna na codzien..dla niego to odskocznia..kto wie czy mu sie nie odwidzi...a winna bedziesz zawsze Ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego te baby są takie
głupie? Facet żonaty, dwoje dzieci ale poflirtuję sobie, skoro znudziła mu się rodzina. Najpierw dla zabawy a potem się zakocham. I nie myslę wcale, że skoro zdradza żonę, krzywdzi dzieci, to mnie darzy prawdziwym uczuciem. No czy to się trzyma kupy? Chwila szczęścia kosztem życia innych ludzi? Nic cię nie obchodzą te małe dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ostatnio ktos zapytal mnie czytajac takie wypowiedzi na kafe czy mi nie wstyd ze jetsem kobieta.... potym co tu przeczytalam stwierdzam, tak wstyd mi,ze jestem kobieta...wstyd mi za kobiety, ktore pisza tu takie bzdury tego nawet nie mozna juz komentowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
a jako kto on jeździ do Twoich rodziców że się tak zapytam?... żona albo wie tylko nic z tym nie moze zrobic (no bo co), albo sie pogodziła, albo moze i nie wie, moze ten Twój sie dobrze kryje. za żonatych to sie bierz jak sie rozwiodą. jak przyjdą i przyniosa orzeczenie rozwodu. teraz cóż - dostał wszystko co chciał bez tego rozwodu. po co ma sie teraz ciągac po sądach?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klasyk. Myślę, że najpierw przełamał twój opór mówiąc o rozwodzie. Powiedz mu, że z wami koniec póki się nie rozwiedzie. Będziesz wtedy wiedziała na czym stoisz. Jeśli się nie rozwiedzie to pozostaje CI się tylko odkochać. Przykro mi, że CI to piszę, ale jemu jest teraz wygodnie i sam nic nie zmieni. Widzę, że jesteś uczciwą dziewczyną i nie chciałaś nikogo krzywdzić, a na związek zdecydowałaś się, gdy on powiedział, że się rozwiedzie. Jedyną Twoją winą jest naiwność. Nie patrz, że on ma rodzinę, zawalcz przede wszystkim o siebie, nie chcesz być przecież \"tą trzecią\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Apetit bonn
Napisze Ci ,że powinnaś zrezygnować z tego związku ,jak najszybciej ale najprawdopodobniej i tak tego nie zrobbisz. Moja przyjaciółka była uwikłana w ziązek z żonatym i miałam okazje obserwowac ,jak z miesiąca na miesiąc ten toksyczny związek niszczył jej życie. W końcy cała sprawa sie wydała ,żona odkryła ,że mężuś ma romans a mężuś z podkulonym ogonem wrócił do żonki. Oni zawsze wracają! Nie łudż sie dziewczyno ,że będziecie razem.Są nawet takie statystyki ,które mówią ,że jak facet przez pierwszy rok znajomości nie odejdzie od żony ,to pózniej juz raczej tego nie zrobi. Ten związek ,to "zamek na piasku".Ni masz poczucia bezpieczeństwa ,nie masz faceta na stałe ,pewnie musicie sie ukrywać na mieście itp.To nie jest normalne. Facet ma same profity z tego a Ty co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ninka 82
hmmmm...gdybym powiedziala, że nie miałam mysli, o których piszecie to byłoby to klamstwem. Za czesto mam swiadomosc tego, że oszukuje sama siebie, że krzywdzę i jego żonę i dzieci. Dalam sie w to wszystko wplatac bo jestem naiwna i go szczerze pokochalam. Codziennie pytam sama siebie po co to wszystko. Postanowilam odejsc z pracy. Juz mam inna na oku. Zejde mu z oczu to moze mu przejdzie, ja nie mam serca powiedziec mu zostaw mnie w spokoju. Dziękuje Wam za wasze mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dokładnie oszukujesz się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile tych dzieci on tam ma
jeżeli 2-3 to uważaj nie zajdź w ciązę, bo i tak od żony ni eodejdzie, bedzie wolal płacic alimenty na jednego dzieciaka... naiwna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Apetit bonn
ninka,jesli cyfry z nicka ,to Twoj rok urodzenia ,to jestes w moim wieku. Miedzy dwudziestką a trzydziestką ,to ważny dla kobiety wiek ,nie zmarnuj go sobie na własne życzenie.Ten facet juz ma poukładane życie ,żone ,dzieci ,stabilizacje ,teraz pragnie romansu ,który niewątpliwie dodaje mu skrzydeł. Nie mówie ,że mu na Tobie w ogóle nie zależy ,bo prawdopodobne uważa romans za coś ekscytującego ,dającego mu wiele ale ,ninka ,to nie jest dla niego priorytet .Dla niego zawsze najważniejsza bedzie rodzina a Ty na drigim miejscu .Zastanów sie,czy zaslugujesz ciągle na drugie miejsce? Pomysl ,ze facet ,ktory tak perfidnie oszukuje żone i dzieci ,jest kłamcą i manipulatorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luśka pump
ale ty jesteś naiwna. W gruncie rzeczy żal mi takich kobieta jak ty.... pomyślałąś chociaż raz o jego rodzinie? żonie? dzieciach? myślisz dupą a nie głową ! zranisz wszystkich wokół i sibie też. Najbarziej ucierpią dzieci, on wróci do zony a ty zostaniesz sama. Pomysl pzrez chwile. nie da się już komentować takich rzeczy :/ cisnienie mi skacze jak to czytam. Jesteś egoistyczną kretynką ! znajdz sobie innego faceta, wolnego! a nie za cudze się bierzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luśka pump
hmmmm...gdybym powiedziala, że nie miałam mysli, o których piszecie to byłoby to klamstwem. Za czesto mam swiadomosc tego, że oszukuje sama siebie, że krzywdzę i jego żonę i dzieci. no0 jasneeeeee. Ani przez chwile nie pomyślałaś o nich, nie masz w ogóle sumienia ani za grosz wstydu! Koleś chce sie zabawić, obiecuje złote góry a teraz już się wycofuje. Dałaś się porobić jak 16nastka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" on mnie traktuje jak żone" - on Cie traktuje jak kochanke, bo nia jestes. Jezeli chcesz rozbic malzenstwo- Twoja sprawa, ale pomzsl ,ze jezeli on tak lawto wdal sie w romans z Toba , to byc moze kiedys to samo sotka Ciebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaa tak sobie
"Widzę, że jesteś uczciwą dziewczyną i nie chciałaś nikogo krzywdzić, a na związek zdecydowałaś się, gdy on powiedział, że się rozwiedzie. " Na związek to się decyduje wtedy, kiedy facet jest ewentualnie PO ROZWODZIE, a nie jak powie że się rozwiedzie. O rozbijaniu małżeństwa nie wspomnę :O Masz co chciałaś autorko: żonatego kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak.
Scenariusz z pozycji zdradzanej żony. Uprasowałam mu koszulę, kupiłam buty, wyprałam mu gacie, szampon i mydło jest zawsze pod ręką, zajełam się sprzątaniem i dziećmi, upichciłam obiad a on się znowu nie pojawił, wiem że jest zapracowany a wieczorem zmęczony. Wszystko na mojej głowie. Jestem zmęczona i nie mam kiedy z nim pogadać. Ciągle mówi że się czepiam a ja tylko potrzebuję pomocy z jego strony.Ale jakoś to będzie. Nie wstyd ci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luśka pump
czy jej wstyd? psssssssss autorka nie wie to co wstyd. Myśli tylko o sobie i o swojej dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej, no ale tak do konca to nie jest tylko jej wina ! tak samo ten mily Pan ponosi odpowiedzialnosc za wdanie sie w romans jak i ona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie ci opowiada bajki jak jesgo żona jest straszna i okropna. A prawda jest taka, że w ich związku jest pewnie jeszcze lepiej niż było, bo jego poczucie winy sprawia, że pewnie kupuje jej jakieś drogie prezenty. I tak to wygląda seksik z nią, zabawa z dziećmi, a następnego dnia jedzie do ciebie :o i mówi że musi się rozwieść. Żenada, nie rozumiem jak kobiety mogą być naiwne. I najzabawniejsze jest to, że wszystkim kochankom nie przeszkadza to, że facet równocześnie się pieprzy z żoną i z nimi. To coś mówi o poziomie "kochanek" :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lilith_84 - o facecie wcale nie wspominam, bo jest totalnie beznadziejny... :o Żona powinna kopnąć w dupsko go. I powinien za karę mieć na czole wytatułowane - zdradzam moją kobietę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Apetit bonn
Mylicie sie ,ja uważam ,że wutorka po prostu nie mysli ,tzn wylączyła myślenie ,zakochała się,nie przejmując sie faktem ,że facet jest żonaty ,zajęty. Nie sądzę ,żeby zrobiła to z premedytacja ,facet również mega nieodpowiedzialny,jak na ojca dwójki dzieci. Dziewczyna wdała sie w romans myśląc ,że on dla niej odejdzie od żony ,poceciala ,jak ćma. Ok ,nie powinna tego robić ale może nie rzucajmy w nią od razu kamieniami? Ja sama mialam faceta ,który mnie zdradził z taka własnie "koleżanką"z pracy ale winiłam za to głównie jego. A autorka wpakowała sie bezmyślnie w taka "koszane" i nie wie ,jak z tego wyjśc. Zal mi i żony i jej-obydwóch za naiwność. A ten facet ...cwaniaczek ,nic więcej .Nieodpowiedzialny koleś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poczytałam Pomyslałam
Autorko wez i sie troche ogarnij....pomyśl co robisz...marnujesz życie sobie..jemu..a co najwazniejsze tej rodzinie...Jak suka nie da....takie przysłowie jest, slyszalas kiedys...?Facet chce sie zabawic..potzrebuje odskoczni...a że znalazł chetna dupe to korzysta a w domu kochajaca zona dzieciaki ..sielanka. Myślisz,ze gdyby był taki wspaniały jak mówisz to zostawiłby wlasne dzieci, żone za ktore jest odpowiedzialny? Mądry facet to taki , który wie gdzie jego miejsce.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luśka pump
fakt on tez jest winny, ale to afcet i powinna sie tego była spodziewać. jej wina ze jest tak naiwana, a koleś to wykorzystał. Założe sie ze od poczatku wiedzia że nie zostawi żony, chciał mieć poprostu druga na boku i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poczytałam Pomyslałam
Pozatym pomysl jeszcze, jak chcesz zbudowac przyszlosc z kims takim? Myslisz ze bedzie chcial miec z Toba dzieci skoro juz ma? A nawet jesli tak sie stanie...to kiedy Ty bedziesz zmęczona matka, żona, kura domowa a on poszuka w pracy kolejnej odskoczni....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi zal tylko tej zony , ale przede wszystim dzieci, natomiast autorki WCALE! bo dobrze wiedziala w co sie pakuje, a facet jest cwany, korzysta ile moze ,a potem ja zostawi i wroci skruszony na lono rodziny... grtuluje naiwnosci, gratuluje umiejetnosci marnowania sobie mlodosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Apetit bonn
Autorka dopiero za parę miesięcy albo lat ,sobie zda sprawę z tego co tu piszemy. Jak juz zostawi tego pana męża. Wtedy spojrzy na to z perspektywy i stwierdzi ,co to był za "wspaniały facet",co to żonę okłamywał i ją również. Jakby on Cie tak bardzo kochał ,to dałby Ci prawo do normalnego ,szczęsliwego życia a nie fundował szamotanie sie z nieodpowiedzialnym ,zajętym facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaaa i wspoczuje Ci , bo masz wielkie szanse na to , ze kiedys tez bedziesz taka zdradzana zona.... wiesz, wszystko wraca do czlowieka,predzej czy pozniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedna Jest Prawda
Kazdy facet kocha w zyciu tylko jedna kobiete.....reszta to tylko pierdolenie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×