Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość atlantycka

Nie umiem inaczej

Polecane posty

Gość atlantycka

Hej! Proszę Was o odpowiedź lub jakąś wskazówkę chociaż. Mianowicie chodzi o to, że zawsze, zawsze jak zaczyna mi się podobać jakiś facet, to się z niego nabijam. Ogólnie wygląda to tak: Obserwuję go i tym samym się nakręcam (och i ach, jaki to jest wspaniały), potem znajomość się nawiązuje przez neta... Ale przez ten cały czas opowiadam o nim znajomym, nabijam się z jego zachowania... Jeśli znajomość się rozwinie dalej- (wyjdzie poza sferę wirtualną )...kiedy rozmawiamy słucham go uważnie zbieram informacje które mi o sobie powie...Dalej wyśmiewam go, żartuję... Chociaż strasznie mi się podoba... (a... rzecz jasna ja jemu też, to da się zauważyć) Ostatnio straciłam przez to moje zachowanie superznajomego. Szkoda, ale nie umiem inaczej ;( Nie wiem dlaczego. Jak sobie z tym poradzić i czy jeszcze jest szansa żeby tamtego odzyskać? BŁAGAM O POMOC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sole niz ant
(13lat).......hmmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
No wlasnie, że niestety za niedługo będzie 19... a może jestem nienormalna? Niech ktoś mi pomoże:D proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie jesteś nieśmiała i tak próbujesz to zakryć żartami, naśmiewaniem się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Świetnie, ale czy on to zrozumie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie nie. Żeby się dowiedział, musisz mu powiedzieć. Faceci niestety są mało spostrzegawczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Minimoni jesteś facetem czy kobietą? Bo jeśli facetem, to realniej patrzysz na sytuację;) Heh, jakoś sobie tego nie wyobrażam "Sorki, to takie żarciki były, ale tak naprawdę to mi zależy... Zjechałam cię z 20 razy, ale to naprawdę były żarty..." No ja na jego miejscu, to bym się przeprowadziła na koniec świata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem kobietą. Jeśli Ci zalezy to powinnaś mu conieco wyjaśnić. Inaczej nic z tego nie będzie. On wróżką nie jest i nie wie co o tym wszystkim myślisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
W sumie to masz racje, że wróżką nie jest. Ale za mało się znaliśmy, żebym mu się teraz tłumaczyła... Strasznie głupio wyszło, bo widziałam, że mu zależy i cholerka musiałam to zepsuć. Ehhhhhhhhhhh i nie wiem co dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Zależy, zależy... inaczej bym tu nie smędziła. Nie było moim celem ponabijanie się, lecz raczej sprawdzenie ile wytrzyma z tak wredną osobą? i czu mu zależy mimo mojego strasznego charakteru. Przepraszałam... i wydawałoby się, że zrozumiał ale nic dalej nie robił. Ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moze go to zabolało? Wie już jakaś jesteś i się boi spotykac z Tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Postaw się w jego sytuacji i pomyśl co byś czuła będąc traktowana przez niego tak jak Ty go traktowałaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Pewnie zabolało, bo nagle obiekt westchnień okazał się potworem.... Tylko co teraz zrobi... Da sobie spokój? (tego się obawiam...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Całkiem możliwe. A moze Ty też odpuść go sobie. Poszukaj innego, ale postaraj się traktować go inaczej, nie wyśmiewać i żartować. Bo to źle wróży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Już nie rozmawialiśmy 4 miesiące (tylko kilka mejli wyjaśniających) A spotkania są nieuniknione (możesz sobie tłumaczyć"wspolna szkoła,praca, zajęcia, sport, czy cokolwiek wybrac własciwe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Tylko tyle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciężko Ci będzie, tym bardziej że będziesz go często widywać. No chyba ze znajdziesz sobie kogoś innego to wtedy będzie Ci lżej, inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Ehhhhhhhhhhhhhhhhh Gdyby tak móc znac ludzkie mysli............................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on jest moj
no tez bym tak chciala;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atlantycka
Ale dalej nie mma odpowiedzi na pytanie CO ZROBIC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogien i wodaaa
Trudna sprawa. Mogłoby się nią zainteresować więcej facetów, to może by pomogli. CO WY NA TO??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dario_z
heh... powiem szczerze że trudna sprawa. Po 1 faceci są baaaardzo wrażliwi na punkcie swojej wartości. Trzeba nas wlasnie chwalic za wszystko, za drobiazgi nawet. Nas to buduje. Chcemy Wam imponowac, takie nasmiewanie sie to rodzaj "samobojstwa" :/ Druga kwestia jest taka, ze faceci mysla bardzo prostolinijnie. Dla nas czarne jest czarne, a biale jest biale:) i taki chlop Ci sie w życiu nie domysli że to żarty... moja rada: zwalcz to w sobie;) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×