Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość majowkaglowka

Mój syn jest rozwydrzonym bachorem! wszystko przez moich rodziców

Polecane posty

Gość majowkaglowka

Nie wiem , może spowodował to brak ojca w jego życiu ! :( Najgorsze jest to że jak go ochrzanie to nie odzywa się do mnie całymi dniami . Rzuci jakimś przedmiotem w ściane , leży na podłodze i drze się . Kiedyś nie chciałam go zabrać do Zoo to zrobił to dziadek Kiedyś kazałam mu idź o 20 spać to babcia powiedziała że jeszcze nie musi I tak zawsze! ja mówie nie a on idzie przekonywać moich rodziców by ze mną rozmawiali . Czasami mam pretensje że wtrącają się do wychowywania mojego dziecka . Pomagają , mimo że ich o to nie prosze , na początku gdy był mały to wynajełam nianie a później to sama sobie chciałam radzić , z wyjątkiem tego że rodzice mi na to nie pozwalają , jestem im wdzięczna za to że mi pomagają ale..... :( jeśli chodzi o dzieci moich braci to nigdy się do niczego nie wtrącali , a już napewno nie spełniali żądań dzieciaka , to oni i tak robią swoje . Kilka godzin temu na krzyczałam na syna i kazałam mu idź spać , on poszedł ze smutną miną , nawet się nie pożegnał i wzbudzał we mnie wyrzuty sumienia , jeszcze rodzice dobijają mnie tym że jemu trzeba okazać więcej zainteresowania bo brakuje mu ojca .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla polski taki potwór to praw
dziwy dramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddssersfe
co w tym złego że dziadkowie rozpieszczają wnuka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Dramat to to jest dla mnie , ma 8 lat a ciągle coś wymusza krzykiem lub obrażaniem się . Nie ma nic złego w tym że moi rodzice go kochają ale im się wydaje że mogą przejmować moje obowiązki nad dzieckiem i spełniać każdy jego kaprys . On chce idź do wesołego miasteczka , od razu to ma On chce idź do zoo , od razu tam idzie W przeciwieństwie do mnie , bo ja nie ulegam wszystkim jego fanaberią :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkasz z rodzicami? Bo wtedy tak właśnie bywa... No nic, musisz sprawę postawić na ostrzu noża najwyraźniej. Porozmawiaj z jego dziadkami, powiedz, że Twój syn coraz mniej ma do Ciebie szacunku, bo oni bez przerwy podważają Twój autorytet. Musisz się postawić, inaczej nic się nie zmieni. A to, że chłopak nie ma ojca, możesz mu wynagrodzić spędzając z nim więcej czasu, ale na pewno nie rozpieszczając do granic. Takie jest moje zdanie...I nie daj się nabrać na smutną minkę syna, bo jak zobaczy, że to na Ciebie działa, to zacznie to wykorzystywać przeciw Tobie - o ile już tego nie robi. Tak swoją drogą, z synem też wypadałoby pogadać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczególnie, że to duży już chłop. Według mnie najlepszą techniką wychowawczą jest rozmowa. Jak z dziećmi tak i z dorosłymi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Mieszkam z rodzicami , nie długo mam zamiar się wyprowadzić . Z rodzicami już rozmawiałam na ten temat i oni myślą że przesadzam , na mnie jego smutny wyraz twarzy nie działa , wykorzystuje tą metode głównie na swoich dziadkach . Czasami jestem już wykresu wytrzymałości .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak możesz wyzywać
własne dziecko od bachorów? powinnaś się cieszyć że Twoi rodzice go kochają? i sama powinnaś coś zrobić by Twój syn miał respekt przed Tobą? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Ciesze się że akurat mój syn jest oczkiem w głowie moich rodziców , ze wszystkich wnucząt ale nie podoba mi się to że podważają mój autorytet i to jak syn chce potem wszystko wymusić !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, może nie odpowiednio dałaś wyraz swojej dezaprobacie? :D Ja mam tak, że jak grzeczne prośby nie pomagają, to sięgam po inne środki. To jednak Twoje dziecko i jak się zaprzesz to poradzisz sobie z Tą sytuacją. A rodzicom powiedz, że nie mają prawa uważać, że 'przesadzasz'. Ty decydujesz co Synowi wolno a czego mu nie wolno. Nie bądź też zbyt surowa, bo mały Cię znienawidzi. Chce pojechać do wesołego miasteczka, to z nim pojedź. Chce loda, kup mu. (Ale to wszystko np. tylko za dobre sprawowanie). Takie warunki mu postaw i zobaczymy. A rodziców poinformuj, że zaczynasz wychowywać syna nową metodą, i aby nie ingerowali bo będzie nieusłuchany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eh, nie mam co prawda jeszcze dziecka, ale wydaje mi się, że kontakt z nim załapiesz, jak czasami staniesz się też jego 'kumpelką'. Co o Tym sądzisz? Przede wszystkim dużo rozmawiajcie. Mam jeszcze takie dodatkowe pytanie - bijesz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Napewno tak zrobie jak mi poradziłaś , oczywiście 3 miesiące musze jeszcze wytrzymać bo później bede mieszkała już sama z synem więc rodzice nie bedą mieli już nic do powiedzenia na temat mojego wychowywania . Dwa razy dałam mu klapsa ale poza tym nigdy go nie uderzyłam , ale nie raz miałam na to ochote . Często jak na niego krzyczałam to zazwyczaj ojciec wtedy okazywał się dobrym dziadiem i mówił ''nie krzycz na niego'' ''nic wielkiego się nie stało'' a mały spokojnie to wykorzystuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Było by dobrze gdyby te rozmowy coś pomogły , rozmawiam z nim bardzo dużo ale nie moge pozwolić na to by nadużywał mojej cierpliwości .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem powinnaś wziąć pasek
i go użyć! Dzieciom w tym wieku dobrze to robi! To jest jedna z najlepszych metod wychowawczych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Wiem, że krzyk czasem trudno powstrzymać, ale każdy z nas na 'sucho' zdaje sobie sprawę, że to nie najlepsza metoda. Dzieci się wtedy buntują i na złość robią jeszcze gorzej. Teraz Ty bądź tą dobrą, zdobądź miłość i uznanie syna, oczywiście z odpowiednią dawką dyscypliny. Radziłabym - najpierw rozmowę, a później (gdy ta nic nie pomoże) jakąś karę. Nie cielesną, ale na przykład zakaz wychodzenia na dwór. W tym wieku to jedna z najdotkliwszych kar chyba ;) A jak zacznie krzyczeć to nie okazuj słabości, bądź zawsze stanowcza - poczuje respekt. I nie jestem tak do końca pewna, czy jak się wyprowadzisz to problem dziadków sam zniknie...chyba jednak musisz go rozwiązać inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co, ja byłam bita pasem i pamiętam, jaka nienawiść się we mnie wtedy budziła...z czasem sama stałam się agresywna wobec rodziców (chciałam się bronić). Także nie popieram tej metody. Dziecku trzeba wytłumaczyć co robi nie tak. A pas to nie jest rozwiązanie długoterminowe - poza tym od pasa niekoniecznie rozumie istotę rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Czyli już wiem co zrobie , najpierw spróbuje porozmawiać z synem a potem z rodzicami bo zdaje sobie sprawe z tego że z dziadkami też moge mieć problemy jeśli tego nie rozwiąże . Łohatel - dziękuje , mam nadzieje że twoje rady się sprawdzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majowkaglowka
Współczuje Ci bardzo , ja czasami mam uderzyć swojego syna ale nie dałabym rady być wobec niego okrutna za bardzo go kocham . Łohatel - Życze Ci wszystkiego dobrego bo dużo już przeszłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego uważasz, że dużo przeszłam? ;) Dobrej nocy i powodzenia. Mam nadzieje, że się dogadacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błąd zapewne leży w innej materii dziadkowie zawsze byli od rozpieszczania a rodzice od wychowywania więc to jest dość normalne ale twoje dziecko wie, że jeśli ty się nie zgodzisz poleci do dziadków być może o wychowaniu małego rozmawiacie przy nim? może zwracają ci uwagę i cię pouczają?? dziecko cię lekceważy moja mama raz przy małym zwróciła mi uwagę , że jestem za ostra- bo nakrzyczałam na niego , że jeździ po babci jak mały tyran powiedziałam bardzo jasno i dobitnie- mamo od wychowywania dziecka jestem JA i moje słowo jest święte zapytałam syna czy dobrze zrozumiał to co przed chwilą powiedziałam więcej mnie mama nie poucza, syn doskonale wie, że musi mnie słuchać czy mu się to podoba czy nie mieszkamy oddzielnie ale nawet gdy moja mama jest- nie ma zmiłuj ja rządzę i tyle jest u babci sam- rządzi babcia. w domu obowiązują tylko i wyłącznie nasze zasady i szczerze powiedziawszy na syna nigdy nie narzekałam twoje dziecko też musi wiedzieć, że słuchać ma przede wszystkim ciebie- ty pozwalasz lub nie a dziadkowie chcąc nie chcąc powinni się dostosować- i nie ma, że zgadzasz się na wszystko z wdzięczności. wychowanie twojego dziecka to całkowicie odrębna sprawa i absolutnie nie powinnaś tego łączyć musisz jasno powiedzieć dziadkom , że syn będzie wychowywany na twoich zasadach- poddając się rodzicom pokazujesz synowi, że sama jesteś jeszcze dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dziadkowie chcąc nie chcąc powinni się dostosować- i nie ma, że zgadzasz się na wszystko z wdzięczności. wychowanie twojego dziecka to całkowicie odrębna sprawa i absolutnie nie powinnaś tego łączyć musisz jasno powiedzieć dziadkom , że syn będzie wychowywany na twoich zasadach- poddając się rodzicom pokazujesz synowi, że sama jesteś jeszcze dzieckiem bardzo dobrze powiedziane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jdsfer
Pamiętaj że o wychowowani dziecka decydujesz tylko TY! i musisz rodzicom dac to jasno do zrozumienia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfasdfsdga
jedna rzecz Ty krzyczysz na dziecko gdy czegoś chcesz, a potem masz pretensje że ono krzyczy gdy czegoś chce To nie jest w porządku. On widzi że się drzesz, więc potem robi to samo Nie mozesz oczekiwać że będzie grzeczne, potulne i spokojne podczas gdy sama krzyczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem po co
powtarzacie sie po łotahel, autorka juz dostała radę ktorą ją satysfakcjonuje i pewnie tu wiecej nie zajrzy, na co sie produkujecie?;p kazdy zawsze musi 3 grosze dolozyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×