Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość toulouse

PROSZĘ POMÓŻCIE MI...

Polecane posty

Gość toulouse

Jest mi strasznie źle... nie wiem od czego zacząć. Nie radzę sobie z tym co mnie otacza. Cały dzień siedzę w domu...od kilku miesięcy szukam pracy w zawodzie. Jestem architektem. Teraz gdy kryzys - mniej się buduje, mniej projektuje. Ja dopiero co skończyłam studia. I choćby niewiadomo jakie mam projekty na koncie...bez doświadczenia dłuższego, nie jestem nikim atrakcyjnym dla żadnej firmy... ...tak więc siedzę w domu...uczę się hiszpańskiego, kolejnego programu graficznego, doszkalam angielski, czytam książki, maluję obrazy, chodzę na długie spacery z psem... ...i mam dość ...wszystkiego. Ogólnie to nie mam ochoty wstawać, bo każdy dzień jest taki sam. Jest mi tak strasznie smutno i źle. potrafię się zając by nie myśleć. Ale to jest takie na siłę. A ja wewnątrz powoli pękam. Od kilku lat jestem z kimś związana. On jest kochany...wyciąga mnie z łóżka na siłę, gdy mam różne straszne doły. Bo mm tendencje do zamartwiania się.Teraz na długi czas go nie ma. I muszę sobie radzić sama.. ..ale nie radzę, dlatego piszę. Jestem zdrowa, ale nie mam z kim się spotkać. Nie chce mi się nawet...każde wyjście z domu to dla mnie wysiłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz to komuś
kto od roku nie ma pracy ani kochanej osoby przy sobie, która wesprze w trudnych chwilach mieszkam sam i jestem sam jak ten kołek na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć jestem architektem tak jak Ty ! Będzie dobrze ! Nie łam się! Teraz już jestem zmęczona bardzo ale napisz na mail coś o sobie. Ja Ci pracy nie dam, sama mam problemy. Ale ja się nie poddaje! Trzymaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To poszukaj innej prazy. Musisz być koniecznie tym architektem? Weź się w garść a nie użalaj nad sobą. Popracuj w innym zawodzie a w swoim jak nadarzy się okazja. I jak będziesz dalej tak łapać doły i jęczeć to chłopakowi jeszcze się znudzisz. Też siedzę w domu i się nudzę czasem jakby co , ale w depresję nie wpadam :P:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz może rodzenstwo, rodziców, dobrych przyjaciół obok siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mdbfdjfgbdfsgsfdh
haha, ja kilka dobrych lat jestem sama, i wiem co mowisz, ale to minie samo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje za mile słowa. ja właśnie mieszkam sama. tj z Nim. Ale na pół roku z przerwami musieliśmy sie rozstać. Wlasnie ze względów finansowych Ja strasznie chce projektować. Wykonuje w domu mniejsze lub większe projekciki...ale to takie zastępcze i dorywczo...bez uprawnień ..wiec co ja mogę. chciałabym wyjść do ludzi... jakbym miała stałe zajęcie to myślę, że było by mi łatwiej...a takto z tym całym moim chorym umysłem ciężko mi wyjść na ulice i zaczepić pierwszego lepszego człowieczka by zaproponować mu: 'czesc jestem zosia...chcesz ze mną pogadać?'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
toulouse ja jestem architektem krajobrazu i teraz odbywam darmowe praktyki i muszę znosić gburowatego szefa! W dodatku mój M. jest daleko stąd i wróci za 4 miesiące , a jak dobrze pójdzie to za 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rodzice i przyjaciele są w innym miescie. a ja generalnie ejstem dziwna i znam wielu ludzi i malo kto jest moim znajomym na tyle dpbrym by spotykać sie po domach czy jakos tak. A być 'tym architektem' bardzo chce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czasem tylko wydaje się, ze jest bardzo źle. Warto poszukać innej pracy. Częściej spotykać sie z ludźmi. zmienić sposób patrzenia na świat i zmodyfikować swój model rzeczywistości przykładany do tego świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale wy sie nakrecacie
może jakaś świetlica w okolicy, dom kultury czy inna instytucja szuka kogoś kto np. poprowadzi z dziećmi kółko plastyczne? ważne aby wyjść z domu a do tego musisz mieć powód :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak. ja się umiem nakręcić jak nikt. gdyby rozdawano za to medale...byłabym mistrzynią świata w dołowaniu się. Dołuje mnie to, ze moi mniej zdolni (mam jakieś tam porównanie ze studiów) awansują, mają bdb stanowiska w pracowniach ...i płace...a inni świetni projektanci są zwalniani. Dołuje mnie ludzka głupota i złośliwość ...jak można zakatować konia na śmierć ( jak ost w Zakopanem) Dołuje mnie samotność... Dołuje mnie to że tak bardzo czegoś chciałam a tu dupa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm, no to mogę Ci napisać, że ten gubr= szef czepiał się mojego projektu...a sam jest z nieco innej branży.Mnie- osoby z 5 z projektowania...poczułam się jak gówno...miałam dość tego dnia. Nie wytrzymałabym w takiej firmie 1 dnia, jakby mi mieli za to płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak miałam praktyki to nie było wtedy kryzysu i co rok a później na nieco dłużej fajne biuro sobie wybierałam. Bo wtedy można było jeszcze wybierać. Teraz mimo, że z sympatią pracodawcy wspominają współpracę..sami mają problemy finansowe.Albo ograniczyli 'personel' do minimum. I tak też jest fajnie. Bo mniej na płace. A co powiesz na szefa pracowni...dr inż arch - bz znajomości jakiegokolwiek programu...ani archi ani autocada...;) Była to katorga ale ludzie są zdolni do wieeeeelu poświęceń...niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa mam pytanko
dziennie czy zaocznie studiowalyscie ta architekture?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa mam pytanko
a jest roznica pozniej miedzy dziennymi a zaocznymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja tez jestem architektem
i mnie brzydzilo to, ze dobra projekty podlapywali wcale nie zdolni, tylko przebojowi, często wrecz ocierajacy sie o kryminał, bo wielkie inwestycje to wielkie pieniadze, a przy naprawde wielkich pieniadzach na ogól jakis smrod. Co z tego,ze bylam jedna z najlepszych studentek, kiedy zycie i rozpychanie lokciami mnie przerosło. Pracuje w innym zawodzie , atrakcyjnym, ale nie wymagajacycm takiej przebojowosci. czasem mi szkoda,bo tyle swietnych pomyslow mialam i mam- ale nie potrafie sie przebic, coz , taki charakter. Wiesz, w tym zawodzie trzeba wszystkim wmawiac, ze to TY masz racje, to co wymyslilas, jest najlepsze zero skromnosci - tacy są górą, ja tego nie umiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa mam pytanko
i ja tez jestem oachitektem - a dziennie studiowalas czy zaocznie? W jakim zawodzie teraz pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa mam pytanko
heh, autorko widzisz, ty chociaz skonczylas jakies fajne studia panstwowo i dziennie i to co chcialas...., nie jest tak zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dziennie. w moim mieście nie ma zaocznej. tylko na 1 roku dla kilkunastu, ktorzy sie nie dostali na dzienne. cos w tym jest, ze kobietom w tym zawodzie ejst trudniej... jak i tym bez uprawnien... i tym bez przebojowości. ja jestem niestety skromna i grzeczna. i w tym moj bol. skonczylam stidia z super wynikiem...i co teraz...jak widza moje wizualki mowia fajnie ...swietnie...ale dodajac do tego doswiadczenie...zaluja ze szkoda ze nie...2...albo lata... pewnie cos ze mna jest nie tak, skoro mnie nie chca....moze oni sa fajniejsi..albo zatrudniaja fajniejszych. ps. w jaki sposob szukacie pracy? chodzac osobicie czy wysylajac cv i portfolio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a.sdkjfhgvjadflgsdf
autorko w tym kraju bez znajomosci ciezko o jakakolwiek prace :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fkkkfk
Dziewczyno, talent ani zdolności to nie wszystko żeby odnieść w życiu sukces. Brakuje ci predyspozycji osobowościowych niestety. karierę robią ludzie przebojowi i twardzi, a nie śniete panienki, co lapią doły nie wstaną z lóżka jak sie ich nie ściągnie. Więc nie płacz, że świat jest niesprawiedliwy, bo będziesz całe życie przegrywać. Świat to walka i współzawodnictwo. Poza tym dobrze ci ludzie mówią: poszukaj jakiejkolwiek pracy to chyba lepsze niż snucie się bez celu. I z czego ty w ogóle żyjesz? Rodzice cię utrzymują, czy chłopak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety miałam okazję się o tym przekonać. i to mnie też dołuje, wkurza i boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żyję z wykonywania projektów w domu, tych mniejszych.inwentarek, wykonywania wizualizacji. mam wolny zawód. jednak ja chyba chce do ludzi....i uprawnienia robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość detro
No coż, to i tak dobrze, że jakoś zarabiasz. W każdym razie masz niewłaściwe nastawienie. Płacze, jaki ten świat zły i niesprawiedliwy nic nie pomogą. Życie to jest rywalizacja i walka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikokata
a nie myslisz o wyjezdzie za granice? ja jestem w londynie i poznalam mloda dziewczyne architekt. w polsce tez nie mogla wcale znalezc pracy a tutaj pracuje przy miedzynarodowym projekcie, bez zadnych znajomosci ani przebojowsci bo to cicha i skromna dziewczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×