Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amante

kochanka szefa

Polecane posty

Gość amante

Mialam romans z szefem. Cena kilku orgazmow? Stracilam matke. Sprawa wyszla na jaw. On ma 2 dzieci, znam bardzo dobrze jego zone. I co z tego ze kocham. To nie ma znaczenia. On nie moze zostawic rodziny. Nie chce zeby sie rozwodzili. Stracilam mame, jej zaufanie, szacunek. Stracilam prace i mezczyzne, ktorego pokochalam. Zniszczylam swoje zycie. Zniszczylam marzenia mojej mamy, zniszczylam jego malzenstwo. A teraz? Teraz zeby cokolwiek uratowac musze uciec. Nie pisze zeby sie usprawiedliwiac. Cena i tak juz jest wysoka. Wiem co przecietny czlowiek na kafeterii pomysli. To samo co ja miesiac temu myslamam o czyms takim. To jest tylko ostrzezenie dla innych naiwnych dziewczyn. Nie buduje sie sie szczescia na cudzym nieszczesciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
a ja mam popdobna sytuacje...mam mega wspanialego szefa ! moj ideal! zone znam bardzo dobrze i maja 2 dzieci.... szef kilkakrotnie mi mowil ze chcialby ze mna...hmmm... ze snie mu sie po nocach i wogole....ale ja wiem ze nigdy prze nigdy! bo to moj szef, sąsiad i momo ze jest naprawde cudny, mądry i mam do niego słabość to nie zrobiłabym tego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amante
Mam nadzieje ze nigdy tego nie zrobisz. Zniszczyc wszystko jest bardzo latwo. Nie ma na to wytlumaczeia. Zadne ciezkie dziecisntwo, uczucie, namietnosc, rozwalajace sie malzenstwo. On jest wlochem, ma 40 lat. Ja jestem sporo mlodsza, 20 lat. Cudowny, troskliwy szef? Zmien prace... tak bedzie lepiej. Na Twoje miejsce bedzie nastepna, 'ktora bedzie sie snic po nocach'. Dla nich jestesmy zabawkami, rzeczami. Teraz to widzie. Plakal gdy mu powiedzialam ze koniec. Ludzie pytali sie co sie stalo. Wracam do Polski. Musze isc na studia, sprobowac zyc. Sama. Bez Niego, bez mojej mamy. Wyparla sie mnie. I to najbardziej boli. Strata mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lachudra
Moim zdaniem matka powinna stać murem za swoim dzieckiem, i pewnie Twoja mama też Ci wybaczy. Nie rozumiem pogardy dla autorki, gardzic to można tym szefem. To on ma zonę i dzieci i to on powinien stac na strazy swojego małżeństwa. Wybrał inną droge i to jest JEGO problme. On skrzywdził rodzinę. Jesli mój mąż kiedys mnie zdradzi, to na pewno winic będe wyłącznie jego i ewentualnie siebie, czego mu nie dałam, ze szukał w innych ramionach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amante
Autorka sama soba gardzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pogardę to zasługuje tylko ten koleś. Ty jesteś wolna, więc teoretycznie możesz robić, co Ci się podoba, jak ktoś ma do Ciebie pretensje o rozwalenie rodziny, niech się stuknie w głowę, o ile ją ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amante
Autorka tez ma swoj mozg, ktory w pewnym momencie zawiodl. Nie wiem co mnie sklonilo... czule slowka, troska, opiekunczosc, poczucie ze komus na mnie zalezy? Chyba wszystko. Pracuje tu jako barmanka, on mnie odwozil do domu. Konczylismy prace kolo 2-3 w nocy. Bronilam sie dlugo przed tm wszystkim. Wyzywalam od egoisty... ale i tak uleglam. Teraz place za wszystko. Mialam szanse zamieszkac z mama, ktora jest tu od bardzo wielu lat. A teraz? Deport do kraj. Nigdy mi na jego kasie nie zalezalo. I utrzymanka tez nie chce byc. Chce teraz jedynie ratowac to co sie da. Jego malzenstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×