Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tramisa zielona

Rodzina faceta

Polecane posty

Gość Tramisa zielona

Niedawno byłam u rodziny swojego faceta na pare dni. Wrócilam lekko zszokowana;kobiety gotuj a ,piorą,sprzątają a faceci nawet nie raczyli z kuchni talerzy przynieść albo odnieśc po posilku. Jak moj facet przyjechal(jechalismy z gor ,z dluzszej wycieczki)to jego mama wziela od niego rzeczy i wstawila od razu pralke,zeby mu je wyprac(jakby sam raczek nie mial). Jego mama spedzala wiekszosc czasu w kuchni ,przygotowujac nam posilki a obiad jadla sama!! w kuchni ,podczas kiedy mu jedlismy go w duzym pokoju.Kurcze ,skojarzylo mi sie to z jakas sluzaca.Masakra. Boje sie teraz.jak juz widziaam zwyczaje w jego domu ,ze on jednak przesiakl takim zachowaniem ,ze kobiety wszystko robia w domu.Ja jestem za modelem partnerskim-oboje sprzatamy ,raz jedno ugotuje ,raz drugie ,oboje pracujemy. Nie mieszkam z moim facetem na razie ,bo znamy sie 8 miesiecy i nie jestem pewna ,czy to bylby odpowiedni krok ,zwlaszcza po tym co zobaczylam ostatnio...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja lubię schizofreniczki
wstawiła pralkę ? dobrze że od razu calej lawety piorącej nie wstawiła :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koalaaaa
Obserwuj bacznie faceta ,jakie on ma podejscie do tych spraw. Moze byc tak ,ze nauczysz go nowego modelu rodziny i bedzie spoko.Ja przynajmniej swojego nauczylam ,ze juz nie jest pod skrzydlalmi mamusi i ze ma dwie sprawne raczki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak jego matka doprowadziłą do takiego stanu, że robi wszystko to tylko i wyłącznie jej wina. Bardzo możliwe, że lubi latać koło innych. Przykład moja teściowa - aż strach do kuchni wejść i sobie coś samemu zrobić bo ona wie lepiej i sama wszystko zrobi - więc się nie wtrącam i siedzę grzecznie z teściem w pokoju i czekamy przed telewizorem na jedzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tramisa zielona
Bezedury-cholercia wie ,jak to jest w rzeczywistosci. Mi tam raz si e udalo do kuchni przemknąć i umyć naczynia niepostrzeżenie.Glupio mi bylo ,że ta matka tak nas obsługuje. Jeszcze jedna dziwna rzecz;z nami siedział syn siostry mojego faceta ,który ma 18scie lat i traktowano go w rozmowach ,jak powietrze ,w mysl zasady"dzieci i ryby glosu nie maja". Jestem zszokowana ,bo ja mam zupelnie inna rodzine ,wszyscy sie smieja ,zartuja,mlodzi sa pytani o studia ,szkole. Moi kuzyni i ja pomagamy przy stole,odnosimy naczynia ,przynosimy kawe ,herbate .A nie ,że tylko kobiety. Najlepsze miny miala rodzina mojego faceta ,jak im powiedziaalm,ze on mi na urodziny kolacje zrobil,prawie im oczy nie wyszły,aż sie dziwnie poczułam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rodzina faceta jest BARDZO ważna. wiekszosc mezczyzn powiela schematy jakie wyniesli z domu. póki co moze jest fajnie, akle wszystko wylezie po slubie. juz teraz zacznij naukę partnerstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem cos otym
Patrzcie państwo partnerstwa jej się zachciało ?????? A do garów myć sprzątać gotować . Pewno paznokcie piłuje od rana do wieczora maluje i ściera tape A umyć się majty uprać nowoczesne się znalazły . Potem się dziwi że chłop da kopa w dupe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy Twój facet mieszka sam, czy z rodziną? Mój chyba też w domu rodzinnym był obskakiwany - ukochany synek mamusi, jeszcze bardziej ukochany wnusio babci (ale nie jest jedynakiem), ale wcześnie się wyprowadził i siłą rzeczy nauczył się wszystko sam robić i, co najważniejsze, robi to. Świetnie gotuje, w domu prawie wszystko umie zrobić (majsterkowanie, elektryka itp.), umie nastawić i rozpakować pralkę, najgorzej ze zmywaniem, ale jak trzeba to pozmywa. Także wpływ mają ni etylko wzorce w domu, ale też to, co się robiło po wyjściu z domu. Być może gdyby mieszkał z rodzicami do ślubu, a potem od razu ze mną, to wyglądałoby to inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tramisa zielona
Wiem,że większość mężczyzn powiela schematy z domu rodzinnego ,stąd moje obawy. Mój facet wie ,że nie jestem typem "kury domowej". Tak się też składa ,że nie piłuję sobie pazurków w domu i nie nakładam tapety.Pracuję zawodowo,mam pracę,która jest jednocześnie moim hobby i spełnieniem ale poświęcam jej sporo czasu .Ponadto nie jest to praca łatwa wieć często wracam zmęczona do domu i nie wyobrażam sobie ,żeby tam czekał na mnie mąż z pretensjami ,ze obiad jeszcze nie gotowy. Umiem posprzątać i lubię mieć czysto,ugotować też ugotuję ale wymagam od faceta tego samego ,co od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tramisa zielona
bywalczyni-jego rodzina mieszka dość daleko.On wyjechał na studia sporo czasu temu i mieszka w moim rodzinnym miescie juz od 7miu lat.Sam. Siłą rzeczy więc musiał sobie radzic jakoś w mieszkaniu ale wychodzi mu to średniawo;). Uważam ,że jest nienauczony sprzątać ,gotować. Taki wieczny kawaler. Obiad z mikrofali,pranie pietrzy się w koszu. Aczkolwiek widzę pewne postępy od kiedy jeteśmy razem ,bo poważnie z nim pogadałam i uswiadomilam mu ,że nie bede jego kucharką i sprzątaczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz nie. po slubie on sie zdziwi że jak to, nie ma prania, nie obiadu, jak to - ja mam sprzatac?... goń do roboty i nie odpuszczaj!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tramisa zielona
frufru-no,właśnię gonię;).Ostatnio do niego pojechałam a tam syf nie z tej ziemi.Nie zdążył się rozpakować przez 3 dni po podróży i mieszkanie było w stanie koszmarnym. I powiedziałam mu ,że jak chce mnie następnym razem u siebie widzieć ,to ma być posprzątane i koniec ,inaczej nie jadę. I dziś się okaże ,co tam narobił;), Ja sprzątam swoje mieszkanie i jego nie zamierzam obsługiwać.Kocham go ale nie jestem jego matką ,tylko partnerką. Nie wiem,czy jest reformowalny ale mam nadzieję ,że tak.Mam nadziję ,że są tu jakieś dziewczyny ,których faceci nauczyli sie pomagać w domu kobiecie ,mimo ,że inne wzorce wyniesli z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem cos otym
Jeśli to co mówisz to prawda i rozmawiałaś z nim na ten temat. A on się poprawił to dupa nie chłop a od czego Cię ma ???? Myślisz że jak też mu tak licho nadstawiasz to będzie z tobą dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ejka212
Autorko ,ucz faceta ,żeby Ci pomagał. Dobrze robisz nie zgadzająć się na rolę jego matki ,sprzątaczki itp Powinno być tak ,że ludzie wkładają po równo swojej pracy i zaangażowania w związek. Masz pracę i to ciężką ,jak piszesz więc facet powinien Ci pomagać ,bo co będzie póżniej ,jak przyjdzie np dziecko ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaniołekkk
a czemu ze sobą nie mieszkacie - po 8 miesiącach związku?? ja z kolei ijestem zupełnie innym przypadkiem, diametralnie różnym od Ciebie, bo my zamieszkaliśmy ze sobą po..... tygodniu znajomości i to była najlepsza decyzja w moim życiu ;) :) jesteśmy ze sobą 2,5 roku :) ale u nas jest tak, że to mój kochany częściej niż ja sprząta ( w zasadzie to ja w ogóle prawie nie sprzatam) on robi pranie, gotuje. Ja tylko w weekendy, bo na tygodniu pracuję i jak wracam z pracy do domu to już nie mam siły, a on ma swoją własną firmę jest sam sobie panem, także ma dużo więcej wolnego czasu ode mnie i jak mnie nie ma to dba o to., żebym nie musiała stać przy garach i ze ścierką jak jestem zmęczona :) Może zamieszkajcie na próbę, wówczas się przekonasz czy On faktycznie oczekuje od Ciebie takiego modelu rodziny, bo w kwestii deklaracji to może być zupełnie inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaniołekkk
P.S tak poza tematem , a teraz za miesiące zaczynamy starania o dzieciątko :) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem cos otym
o nastepna nieroby przebrzydłe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdvdfvdfvfdv
dziewczyno nie narzekaj tylko bierz przykład z przyszłej tesciowej, kobieta mądra jest zyciowa swoje lata ma, wie co dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaniołekkk
heheheh :) wiem cos o tym - mało mnie interesuje Twoja opinia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szwagierka
pogadaj z nim o tym...miej nadzieje ze z ciebie tez takiej nie zrobi nie daj sie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem cos otym
fdvfdv mądra osoba warto poczytać . Ucz się moja droga a nie słuchaj tych nawiedzonych co uczyły chłopa jak zamiatać ,a tera mają gówno nie chłopa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaniołekkk
to chyba ostatnie co można powiedzieć o przyszłej teściowej autorki, ze jest mądra i zyciowa - jak nawet je oddzielnie. Ja sobie nie wyobrażam, jakby moja mama czy teściowa miała mi zrobić obiad, a ja miałabym to wcinać jak księżniczka, a ona w kącie - SZOK jak dla mnie partnerstwo w związku to podstawa P.S. my bardzo często jemy na mieście :) :) :) a jak wracamy wieczorem oboje zmęczeni zamawiamy sobie coś pysznego. Gotuję zazwyczaj tylko w weekendy ( chyba, że gdzieś wychodzimy lub wyjeżdżamy) więc autorko - porozmawiaj ze swoim fcetem jak widzi Wasz związek w przyszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tramisa zielona
aaaniekkk-nie mieszkamy razem ,bo nie spieszy mi sie do tego .Najpierw wolę poznać faceta niz skakac od razu na gleboka wode. Mieszkalam kiedys z facetem ok 3 lata ,wlasnie tak jak Ty ,decyzja szybka ,bo po miesiacu ale teraz już mam więcej ostrożności w sobie przed podejmowaniem takich kroków.Na razie dobrze jest tak ,jak jest. Ja nie oczekuję od niego ,żeby mi sprzątał ,czy gotował non stop ale ,żeby było po równo.Niestety matki wychowują swoich synków nie dla innych kobiet ale ,zupenie bez sensu ,dla siebie;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinnng sinnng
muszisz go obserwowac. Byłam z moim byłym 3,5 roeku w tym dwa lata mieszkaliśmy. W jego rodzince tez mamuska wiecznie pry garach, ledwo roci z pracy i juz tyranie w kuchni a mżezulek sobie lezy na kanapie, tv oglada i wydaje rozkazy. Ale mój ex nie był taki, moe dlatego ze wyjechal na studia i musial radzic sobie sam. takze i sprzatał i gotował i nie bylo to dla niego problemem. także reguły nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaniołekkk
dokładnie tak autorko - mi moja teściowa powtarza, że wychowała mojego M tak, żeby jego przyszła żona miała z niego pożytek :) , ale moja teściowa to super babka :) wyluzowana, przebojowa babeczka "z jajem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem cos otym
Tramisa lap go bo da Ci kopa ja się dowie że taka używana jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×