Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość paranoiczka

zdrada psychiczna? - pomocy

Polecane posty

Gość paranoiczka

.. mam straszny zgryz i nie mam o tym z kim pogadać :-( mój mąż mnie okłamuje i nie wiem na ile to prawda a na ile ja to wyolbrzymiam, pomóżcie może taki obiektywny wasz pogląd mi pomoże w ocenie, otóz; z jedną ze swoich koleżanek z pracy mój mąż dosyć często rozmawiał przez telefon, o czym poniekąd wiedziałam bądź mogłam przypuszczać bo mówił mi jaka to ona fajna i równa jest a w zasadzie raz czy dwa ją tylko widział bo pracuje w innym sporo oddalonym mieście. No oki z każdym można pogadać, ale jednak miałam taki dreszcz na samą myśl o tym taka czerwona lampka mi się zapalała, ale nic nie mówiłam - koleżnka i już. Niestety mąż mój został zwolniony z tejże pracy ale ich kontakty telefoniczne pozostały. Raz czy dwa jak jeszcze był na etapie poszukiwania pracy widziałam jak z nia rozmawia, jak się ożywia no inny gość! A tak normalnie to depresja po zwolnieniu... Musze dodać że całe moje życie z nim to wieczne tłumaczenie jaki jest super itd itp bo ma ciągąty do zgryzoty, a tu masz taki inny.. zabolało mnie to i postanowiłam z nim o tym porozmawiać. Usłyszałam no co Ty!? ona nie ma w ogóle startu ! Powiedziałam oki i poprosiłam żeby ograniczył z nia kontakty bo źle się z tym czuję. Po jakimsś czasie zadzwonił jego telefon i w jego obecności bo prosił odebrałam ale ktoś sie rozlączyl więc sprawdziłam połączenie żeby mu powiedziec i co? Kilka połączeń od niej.. zrobiło mi sie głupio.. ponownie zapytałam co jest? Usłyszałam zapewnienie że nic to tylko rozmowy bo lubi z nią rozmawiać o plotkach w byłej firmie i tyle. Powiedziała więc że sobie tego nie życzę. Obiecał że nie będzie z nią rozmawiał co oczywiście wydało mi sie niedorzeczne więc powiedziałam mu żeby uważał co roibi bo my kobiety na pewne sprawy, słowa reagujemy inaczej i ona może poczuć z jego strony coś co nie powinno miec miejsca a wtedy będziemy mieli problem... Po tygodniu wujechałam na 2 dni z pracy, w dniu przyjazdu wieczorem siedzieliśmy sobie tak o i gadalismy o jego problemach i rozterkach. Po jakims czasie zapytałam kiedy ostatnio z nia rozmawiał powiedział że dawno jakos w zeszłym tygodniu upewniłam się potwierdził. Zasnał przed tv. Poszłam posprzatać do kuchni a tam leżała jego komórka i nie wiem czemu to zrobiłam... Sprawdziłam pierwszy raz liste połączeń, ale poza tymi z zeszłego tygodnia nic do niej i od niej nie było. ale pech chciał że znalazłam funkcję gdzie jest rejestr wszystkich połączeń.. I SZLAG MNIE TRAFIŁ! Wykasował z listy połączeń ich wzajemne połączenia ale w rejestrze trzeba usunąc wszystko a tego on chyba nie wie i dzięki temu wiem że rozmawia z nią prawie codziennie i piszą czasem do siebie smsy. Paranoja??? Nic mu nie powiedziałam ale strasznie mi z tym źle...... Skoro ukrywa przede mną ich wzajemne rozmowy, a jedna trwała np 45 minut.. to ja mam paranoję czy rację że mnie okłamuję? Nie wiem co robić, bo przecież z nim już kilka razy spokojnie o tym rozmawiałam i prosiłam i zakazywałam i ........ Co zrobić teraz powinnam??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedzieć mu, że wiesz o tym, że rozmawia z tą kobietą codziennie zobaczyć jaka będzie reakcja nie robić awantur ośmieszyć ich tekstami typu, ooo dziana jakaś, do każdego kolegi którego zwolnili tak wydzwania? hmm, może ja powinnam się zastanowić, kogo zwolnili ostatnio u mnie i dzwonić codziennie poopowiadać co u nas w firmie a potem nic, cisza jeśli jednak zobaczysz że znów z nią rozmawiał, w jego obecności jakby nigdy nic zadzwonić do jakiegoś kolegi z pracy i pogadać o tym co u Was to tylko propozycja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
kurcze mam ochotę na niego nawrzeszczeć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszystko mu w twarz wypluć, z drugiej jednak strony chętnie b ym to jeszcze poobserwowała żeby mieć miec twarde argumenty.. dzięki za poradę, ale on juz teraz ma nową prace i ja nie widze kiedy z nia rozmawia... a czuje się fatalnie że sprawdziłam ten telefon..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
nie napisałam waznej rzeczy - jesteśmy ze sobą od 15 lat, mamy dwójkę małych kochanych dzieciaków... znamy sie na wylot i czuję że kręci.. a może sobie to wymyślam? wyolbrzymiam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bądź ostrożna... to może być początek romansu który zaowocuje niedługo... wiesz czym .. Trzymaj rękę na pulsie , pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem nie powinaś mówić, że wiesz o tych rozmowach. odwróciłby kota ogonem i zaczął wydzierać, że grzebiesz w jego osobistych rzeczach. wiem, że to co on robi, jest w pewnym stopniu niedorzeczne, w końcu ma Ciebie, ale samce takie są. on się dobrze nią bawi, czuje znowu "zew", że może z kimś poflirtować, niby romową, ale daje mu to pewne poczucie bezpieczeństwa, że nie jest starym zgrzybiałym mężem odciętym od reszty kobiet. moja znajoma była właśnie taką kobietą "od drugiej str", czyli do niej żonaty dzwonił. i był to dla niej zwykły kumpel, ktoś z pracy z ki dobrze jej się romawiało i tyle. pewnego dnia telefon i dzowni jego żona. zrobiła jej awanturę, ośmieszyła się. a naprawdę nie było ku temu powodów. poza tym udawaj, że tego nie widzisz. nie będzie reakcji- nie będzie sensacji :P jak to mawiał mój dziadek. przestanie go to bawić. i nie byłabym zwolenniczką ośmieszania tej kobiety w jego oczach. może też najzwyczajniej w świecie ją lubi. może z uśmiechem powiedz, że chciałabyś ją poznać, skoro jest taka "spoko" ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbnhtu
.. mam straszny zgryz i nie mam o tym z kim pogadać kurwa, ja juz myslalam ze masz problemy z zebami :O a ty tu pierdolisz o mezu, co sie dziwisz, od 15 lat ta sama baba nic dziwnego ze inna jest fascynujaca, ty tez najdz sobie kolege do romansowania i oboje bedziecie zadowoleni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bym mu powiedziala, ze wiem ojego codziennych telefonach do niej i ich rozmowach i smsach, bezczelnie klamie i jeszcze sie wszystkiego wypiera. Z jakiej racji ty masz dusic w sobie, ze wiesz. Swoja droga to bardzo dziwne, ze poprostu nie moze z nia przestac rozmawiac po twoich prosbach, ciekawe o czym oni tak dyskutuja :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym zadzwoniła do tego szmacisza. albo wysłała jakąś wiadomość z jego komórki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tikitta
przekonaj sie o czym rozmawiają, po prostu wez dyktafon i zostaw go w pokoju lub miejscu gdzie przesiaduje twoj mąż, a sama wyjdz z domu np. do sklepu. tylko to sposób dla silnych kobiet ,sama musisz podjąć decyzje czy chcesz usłyszec prawdę pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coż facet kłamie
mój też oszkiwał i kłamał. A ja głupia, wierzyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
no właśnie, miotają mna różne uczucia, ale do telefonu do niej raczej sie nie posunę. Dyktafon tez nie wchodzi w grę jest za sprytny teraz już w domu z nia nie gada. odczekam tydzień i sprawdzę czy znowu kłamie, wiecie teraz sporo jest możliwości - mail, tel. stacjonarny w pracy nie tylko komórka...Zawsze mówiłam mu że mam tylko jedną prośbę jeśłi sie soba znudzimy to musimy sobie o tym powiedziec i albo coś z tym zrobić albo się rozejść. Takich "kolegów" którzy by ze mna nie tylko pogadali.. to ja mam na pęczki ale nie lubię sie rozmieniac na drobne znam swoja wartość i mam do siebie zaufanie i miałam do męża teraz gorzej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie sama
widzisz ze jest kilka innych sposobow jak on moze sie znia kontaktowac bez twojej wiedzy...na razie zachowuj sie normlanie tak zeby nie podejrzewal i niech sboie spokojnie uzywa telefonu, bojak sie skapnie ze ty cos tego to zara przerzucisie na inna metoda kontaktowania...a mozesz sparwdzic jgo bilingii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszesz, że znasz swoją wartość i kolegów masz na pęczki ale to nie jest dla Ciebie powód by z którymś z nich wiecznie wisieć na telefonie lekceważąc męża powiedz mu o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm.. Miałam bardzo podobną sytuację.. Mój mąż też miał taką bardzo bliską koleżankę (twierdził, że traktuje ją jak siostrę), z którą non stop rozmawiał przez telefon i gg. Podejrzewam, że nawet się spotykali. I właśnie też czułam się strasznie z tym, że przeszukałam jego komórkę, ale w końcu mu o tym powiedziałam. Powiedziałam, żeby nie uznawał tego za atak zazdrości tylko czuję, że mnie tym zachowaniem w pewien sposób poniża (w wiadomościach do niej pisał jej o tym, że się go czepiam o kontakty z nią i żeby się tym nie przejmować). Postanowiłam, że związek musi opierać się na zaufaniu a ja do niego nie mam zaufania więc albo to się zmieni albo nie ma sensu nadal tego ciągnąć. Poskutkowało. Wykasował nawet jej numer z telefonu i kiedyś nawet na nią wpadliśmy, nawet się nie przywitała, była obrażona. Prawdo podobnie nie mają kontaktu. Mam nadzieję. I dlatego wydaje mi się, że najlepiej postawić sprawe jasno. Jesteście razem tyle czasu, że powinniście być też swoimi przyjaciółmi, więc to z Tobą może prowadzić godzinne rozmowy, prawda? :) Pozdrawiam cieplutko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaaa
W telefonie można umieścić podsłuch, ale to musi być fachowiec, potem już tylko odsłuchać. Szczerze to nienawidzę takich kundli, co złapani za rękę się wypierają, z którymi się umawiam, że jak znajdzie se inną, to droga wolna, a taki mi rogi doprawia :/ takie zachowanie można wyjaśnić tylko w ten sposób, że kolo chce mieć i rodzinę i dupeczkę i nic nie tracić, jak może mieć wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
witajcie! dzięki za posty wszystkie dodaja mi energii, bo tak nie miałam o tym z kim pogadać.. same rozterki i tak źle i tak niedobrze ;-) ponieważ w ubiegłym tygodniu mnie oklamał postanowiłam zaczekać do środy bo to będzie własnie tydzień i zapytać ponownie czy teraz się z nia kontaktuje. Ciekawa jestem czy będzie tchórzem jak w ubiegłym tygodniu czy tez powie szczerze.. że rozmawia wiem bo mam biling..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prz*
twoj nick mówi sam za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy już wiesz
czy rozmawiają ? i co powiedział twój mąż, sama mampodobną sytuację i chyba również paranoje na tym punkcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama mampodobną sytuację i chyba również paranoje na tym punkcie generalnie warto sluchac przeczucia i pamietac, ze kontrola jest najwyzsza forma zaufania w takich sytuacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, minelo juz sporo czasu, czy cos w twojej sytuacji sie wyjasnilo? Ja mam dokladnie taka sama sytuacje. Mój facet ma przyjaciolke w pracy, z ktora codziennie gada przez tel po 30-40 minut. Do tego dochodzą wspolne spacery z psami bez mowienia mi o tym, raz czy dwa jezdzili na rowerze razem, smsmy rzadko, w zasadzie ich kontakt telefoniczny urywa sie w momencie gdy on wchodzi do domu. Ona do niego nie dzwoni, ani on do niej po pracy i w weekendy. Czy jest to tylko dobra znajomosc czy kroi siecos wiekszego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×