Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość peggybrown20

Moja historia - przemoc psychiczna.

Polecane posty

Gość peggybrown20

Mam 20 lat. W tym roku zaczynam drugi rok studiów. Od klikunastu lat mam problemy z matką. W zasadzie odkąd pamiętam. Nie wiem czy można aż tak nienawidzić osoby, która jest twoja włąsną matką. Ja nienawidzę, ta nienawiść z każdym dniem jest coraz większa. I to nie jest z jakiejś powodu błahostki, tylko za całokształt jaki nam zgotowała. Ja mój ojciec i brat jesteśmy na skraju wytrzymałości psychicznej. Codziennie awantury wyzwiska to się teraz określa przemocą psychiczną podobno doprowadzają nas do różnych myśli. Każda awantura to jeden schemat: najpierw jest cała litania na temat jak jej źle, niedobrze jak ją wykorzystujemy, nie współczujemy jej i traktujemy jak woła roboczego (dodam tylko, że całe dnie leży w łóżku i ogląda telewizję, przygotowanie obiadu jest zawsze punktem zapalnym do kolejn ej awantury, jeżeli chodzi o jej choroby to normalny człowiek nie zliczy ile ona ich w życiu do siebie przypisała, był rak, problemy z mózgiem, chory kręgosłup, przewód pokarmowy, itp. i na dodatek gdy robiła sobie badania wychodziło na to że jest zdrowa i nic jej nie dolega). Każde z nas chodzi po domu na palcach tak by jej nie urazić i nie zgotowac sobie awantury na najblizsze dwa dni, bo własnie tyle one trwają. Gdy już przestanie się użalać nad sobą, przychodzi czas na temat główny pieniądze, jesteśmy zamożni, mój tata i brat cieżko pracują, ona też, mamy też troche kredytów, które regulanie spłacamy, ale ona twierdzi że to ona nas utrzymuje, że nie ją okradamy, że nic nie zarabiamy chociaż z finansowego punktu widzenia pieniądze z jej pensji nie starczyłyby na opłacenie 1/4 tego co trzeba opłacac. Ten temat przewija się zawsze, wyzwiska jakimi nas obrzuca sa przeróżne od skurwysyn*w, idiotów, snobów, dodam że pierdolonych, raz usłyszałam że jestem dziwką, mojego tatę nawet nazwała kiedyś gejem po debili, głupich itp. mówi do nas na każdym kroku że jesteśmy nieudacznikami i że nic w życiu nie potrafimy zrobić, że tylko ona jest coś warta my nie. Uodporniłam się na to w pewnym stopniu, bo z biegiem lat człowiek się przyzwyczaja, ale to nie jest łatwe. Wiem, że niektórzy mogą nie zrozumieć co teraz napiszę ale jak inaczej to nazwać jak nie punktem kulminacyjnym awantury? Właśnie owym jest jej próba samobójcza. Zliczyłam kiedyś, że w ciągu miesiąca jest ich 15 może trochę więcej, czyli średnio co dwa dni. Generalnie połyka 30 tabletek lub tez próbuje powiesić się na drzwiach, w garażu ucieka z domu, krzyczy, ze dwa razy chciała skoczyć na tory kolejowe z wiaduktu, zabiera samochód i jak jeździmy jej szukać, i znajdziemy ją i nas zauważy to jeżdzi slalomen po obu pasach jezdni. Mdleje na zawołanie, udaje że jest sparaliżowana. Zastanawiam się jaki wtedy ma wyraz twarzy, czy taki zawzięty jak zawsze? Nie wiem. Moje całe liceum było takie, pół roku przed maturą miałam tak codziennie, byłam wtedy tylko z tatą bo mój brat studiował i był w innym mieście. Byliśmy i jesteśmy postawieni w róznych sytuacjach, próbowaliśmy jej pomoc, chcieliśmy ją zabrać do psychologa, nie chcę. Chcemy rozmawiać. Nie da się tylko słyszymy że zniszczyliśmy jej życie. Że załuje że nas urodziła, "że powinna nam poukręcać łby i wsadzić do kibla!". Znowu się zaczyna, rzuca talerzami, grozi nożem. Kiedyś nie wytrzymamy i stanie się coś złego. Ile razy dochodzi do szarpania się.Ona nie widzi nas w ogole, jest egoistką nie widzi, że nie mamy zbytnio przyjaciół, że zadne z nas nie ma chłopaka. Traktuje nas jak swoich niewolników i pomywaczy. Nie widzi że znisczyła nam życie. Chcę żeby odeszła od nas, może wtedy zrozumie że doprowadziła do tego że przestaliśmy uważać ją za kogoś bliskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaczarowane kalosze
to smutne ale takich dlugich wpisow nikt nie czyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaczarowane kalosze
to smutne ale takich dlugich wpisow nikt nie czyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baarbapapa
psychologa? Dziewczę drogie, twoja matka potrzebuje PSYCHIATRY...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peggybrown20
nie musi, choć byłoby miło gdyby ktoś mi udzielił jakiejś wskazówki co robić dalej. musiałam się wygadać chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaczarowane kalosze
powinniscie matke ubezwlasnowolnic i oddac do psychiatryka jezeli jest tak jak piszesz ona jest chora skontaktujcie sie sami z psychiatra czy psychologiem co zrobic w takiej sytuacji tylko najpierw zdobadzcie jakies dowodu na jej zachowanie dyktafon a najlepiej kamera by sie przydala wspolczuje ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peggybrown20
niejednokrotnie chciałam ją nagrać, ale nie mam odwagi, to moja matka. dzwonilismy do psychiatry i kazał ją przywieźć ale ona nie da się nawet zabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baarbapapa
wskazówki?Najlepiej byloby znalexc dobrego psychiatre i opisać mu sytuacje. Jesli matka nie chce sie leczyć - można zaprosić takiego lekarza do domu, w charakterze gościa ( ona nie musi znac profesji gościa)... To z pewnoscią nie jest normalne co wyczynia twoja matka i rad powinnaś raczej oczekiwac od fachowca w tym temacie. Nie liczylabym na to, że samo jej minie, nie wygląda mi to zachowanie na klimakterium, tylko na poważniejsze problemy psychiczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaczarowane kalosze
ona jest chora psychicznie zadrecza was i siebie ona potrzebuje pomocy jak bedzie miala swoja faze nagraj ja to chyba konieczne pogadaj z psychiatra jak to zrobic zeby z domu zabrac ja do szpitala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OO1OO1OOO1OOO10O1
PSYCHIATRA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukryta kamera
zapewne znasz taki program,wprowadzcie go w zycie,zainstalowac w centralnym miejscu gdzie sie odbywa akcja,i masz dowod,sprawnie szybko i po cichu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peggybrown20
będe próbować ją nagrać, może to coś da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to że nagra matkę
nic nie da.Owszem to może byc dobry dowód dla sądu.Matkę trzeba ubezwłasnowolnić -inaczej się nie podda leczeniu.W tej sytuacji tylko sąd może pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko:) Z taty pomoca musisz ja umiescic w szpitalu psychiatrycznym na jakiejs terapi.Ona jest dla was ogromnym zagrozeniem niszczy was psychicznie i fizycznie.Musicie sie zglosic do takiego szpitala i powiedziec,co sie dzieje.Twoja mama ma objawy choroby psychicznej,ktora nie jest leczona i albo w koncu sama sie zabije,albo was.Musicie zrobic tak to dla jej i waszeego bezpieczenstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 15 razy w ciągu miesiąca
i jeszcze jej się nie udało? To może oznaczać tylko jedno, Twoja matka nie robi tego po to by się zabić, ale po to by wywołać w was poczucie winy. Dlaczego Twój ojciec po prostu się z nią nie rozwiedzie? Kobieta najwidoczniej uważa, że tą rodziną spierdoliła sobie życie, pewno marzenia z rzeczywistością jej się rozminęły i oto efekt. Do tego wkręciła się w użalanie się nad sobą. Pewno, że przydałaby jej się pomoc z zewnątrz, ale ja bardziej skupiłabym się na rozmowach z ojcem na temat jego ew. rozstania z matką, niż nad leczeniem jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peggybrown20
o rozwodzie mówi cały czas, że chce się wyprowadzić. od jakiegoś czasu mysle ze rozwod to jest najlepsze wyjscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mialam podobnie,tylko ze z ojcem.Moja mama juz dawno sie z nim rozwiodla,a ja nie utrzymuje z nim kontaktow od dobrych paru lat.Wiem,ze leczy sie u psychiatry i bierze mocne leki.Twojej mamie tez klania sie psychiatra,inaczej cala ta sytuacja moze sie naprawde tragicznie skonczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona92
Czesc ja mam prawie 17 lat. i rozumie cię bo moja matka a raczej ona jest rowniez chora psychicznie leczyla sie przez jakis czas ale przestala teraz to nawet nie chce isc do lekarza po recepte sadzi ze jest zdrowa ze to my jestesmy chorzy codziennie awantury ;/ szarpaniny trzeba wszystko przed nia chowac ja to moje ubrania do szafki na klucz trzymam bo by mi wyrzucila do smieci ostatnio buty mojej siostrze przez okno wywalila czepia sie wiecznie ze my sie jej czepiamy ze zniszczylismy jej zycie grozila tez ze mnie zabije albo udawala ze umiera kur. w pale sie nie miesci co ona wyprawia jak ja jej nie nawidze jak dla mnie to ona nie jest moja matką ile ona nam wstydu przyniosla jak ją widze na licy to omijam lukiem . jeszcze se siedzi w domu jak krolowa moj tata przychodzi z pracy to obiad musi zrobic teraz czesciej my robimy bo sa wakacje jej to jeszcze trzeba doniesc pod gębe bo nie łaska wstać ogolnie to mam przesrane zycie chce jedynie tego zeby zniknela niech sie zabije albo co... kiedys to nawet umialam pojac ze to rozumiem bo jest chora ale teraz z dnia na dzien jest coraz gorzej sory za bledy pisalam na szybko ale mysle ze da sie rozczytac ii musze przyznac ze niezly pomysl z tym nagraniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć. Współczuje Ci i wiem co przechodzisz. Moja matka ma schizofrenie i zachowuje się bardzo podobnie do Twojej. Powiem Ci szczerze, że bardzo mało możesz zrobić. Ja z moim bratem próbowaliśmy i jedyne co to zamkną ją na kilka tygodni na leczenie i znowu wyjdzie i jeśli nie będzie brała leków to będzie powtórka z rozrywki, a takie osoby uważają że są zdrowe i nie widzą potrzeby brania jakichkolwiek leków. Chciała bym Ci powiedzieć, że wszystko będzie dobrze... ale niestety nie będzie... Spróbuj ją wysłać na leczenie chociaż przez jakiś czas będziesz miała spokój... a rozwód Twojego taty z nią nic nie da bo będziecie mieli wyrzuty sumienia do końca swojego życia że zostawiliście " MATKE " i "ŻONE" zupełnie samą. Mnie moja MAMUSIA wyrzuciła z domu aktualnie mieszkam u mojego chłopaka a że nie mam skończonych 18 lat no to mam problem. Ty przynajmniej masz tate i brata za to mój ojciec nie żyje a brat i cała rodzina wypieli na mnie dupe i zostałam sama z chorą psychicznie matką. Choroba psychiczna zmienia życie najbliższych w koszmar a osoba która jest na nią chora nie pamięta większości rzeczy które robiła i mówiła. Jedyne co Ci mogę powiedzieć to tyle , żebyś zadbała o siebie i swoje interesy, spróbuj sobie ułożyć jakoś życie ( chociaż to nie będzie łatwe), spróbuj się jeszcze raz dogadać ze swoją matką jeżeli się nie da to spróbuj ją wysłać na przymusowe leczenie, jeżeli po wyjściu ze szpitala będzie to samo to zostaje już tylko rozwód Twoich rodziców i wyprowadź się od niej... To jest jedyne rozwiązanie jeżeli nie chcesz mieć dalej przesranego życia. Może wyda Ci się to egoistyczne ale musisz wybrać : albo Ty i Twoje normalne życie albo Ty i Twoja chora "Matka" i przerąbane do końca życia a jeszcze żeby było śmieszniej to na końcu zostaniesz sama bo wszyscy będą mieli dość Twojej matki. Musisz być twarda i postawić na swoim. Jedyne co to zostaną Ci wyrzuty sumienia przez jakiś czas... ale potem będzie dobrze bo w końcu zrozumiesz, że Twoja matka całe życie Ci zniszczyła, zatruła i wogóle nie była matką tylko tyranem. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×