Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pełnia księzyca

SAMOTNOŚĆ człowieka

Polecane posty

Gość pełnia księzyca

Spałam, obudziłam się.. i płaczę, beczę, wyję. Każdy dzień taki sam, każdy miesiąc taki sam, każdy rok taki sam. Wstanę, pójdę do pracy, wrócę, jedzenie, sen. Rano nie włącza się światła, wieczorem włącza się światło. Nie ma w tym świecie nic prawdziwego. Miłości nie ma, jest tylko wygoda. Ludzie są ze sobą, gdy im razem wygodnie, czasem jedno czuje coś więcej, ale żeby oboje czuli to chyba nie ma, a jeśli jest... to czemu ja nie mam szczęścia... Chciałabym już umrzeć i nie czuć. Ale co zostawię dzieci... Rodzinę... ? Jak sobie pomyślę ,ile bólu mogę im sprawić, to nie jestem pewna, czy po śmierci na pewno nie będę czegoś czuć.... Ratunku... Czy jest tu ktoś, komu noc też tak daje w kość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sedj
ja tez jestem samotny i jakos zyje. Nie zamartwiaj sie :) Zrob sobie dobrze ręka i idz spac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
Chwilowe coś na pewno nie, ale ostatnio mi się pogarsza. na pewno nie z braku seksu< raczej z braku czegoś więcej w życiu.. Zazdroszczę Wam, jak dajecie sobie radę być szczęśliwymi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam samotny nie jestem, mam dziewczyne i przyjaciół... może powinnaś zmieni swoje życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z obserwacji widze ze bardzo malo ludzi jest szczesliwymi. z najblizszego otoczenia tak w zasadzie to .. nikt. 'Zrob sobie dobrze reka i idz spac.' :D dobre. tylko szkoda ze nie pomaga :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
depeche, czujesz podobnie jak ja? Czy jest tu jeden zafajdany lub czysty człowiek, który tak samo czuje..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe tak. nie jestes jedyna istota na kuli ziemskiej ktora tak ma, sa miliony innych ktorzy maja nawet gorzej. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
także tego, a co Twoim zdaniem n ie jest wydumanym problemem? Dziura w budżecie? Rządy Tuska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
depeche, ale gdzie te miliony są...? Bo... ja ich nie widzę... Mam mnóstwo znajomych, przyjaciół.. Szczerze ze sobą rozmawiamy, ale nikogo tak nie boli bycie samemu ze sobą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to znaczy ze nigdy tak naprawde nie czulas sie samotna. a czym jest samotność? :] Co nie jest wydumanym problemem? Wierz mi, że ludzie zmagają się z wielkimi tragediami, mają ogromne problemy... Ale to trzeba przeżyć żeby potrafić się cieszyć życiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo nikt nie mowi takich rzeczy, wszyscy chca byc cool i chca byc tak postrzegani przez innych. wola sie tloczyc we wlasnym sosie zamiast sie przyznac. co nie jest zle , bo nigdy nie wiadomo czy ktos nie wykorzysta tej slabosci wobec ciebie. a samotnym mozna byc nawet jesli ma sie duzo znajomych i rodzine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takze tego - ja sie z toba zgadzam, naprawde. uwazam ze sa gorsze tragedie tylko ze kazdy ma takie zycie jakie ma. porownywanie kto ma gorsza sytuacje nie ma sensu. i nie, to nie jest wydumany problem. raczej znak ze czegos w zyciu brakuje. i trzeba cos zmienic, chociaz nie zawsze jest to latwe i mozliwe. i wlasnie wtedy kiedy nie mozna nic zmienic jest to straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chce być cool, to nie poza:D Ale wygląda na to, że cholera jasna! Przez niemal 21 lat życia uniknęłam samotności. Bo nie wyłam w poduszkę z powodu monotonii życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i trochę młoda jesteś
co to 20 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno w wieku nastoletnim człowiek często przeżywa tą całą samotność więc wiek nie ma wiele do rzeczy. Nie chce umniejszać wagi Twojego nieszczęścia, ale po prostu mnie problem samotności u przeciętnego człowieka nie rusza. Szkoda mi babinki, którą nie interesują się dzieci, a mąż na cmentarzu. Szkoda mi chłopaka, który wyszedł z domu dziecka, poznał dziewczynę, spowodował wypadek w którym zginęła, a on został kaleką. I szkoda mi tej dziewczyny, która jako gówniara usunęła dziecko, a facet ją zostawił, a wszyscy opuścili jak wyszło to na jaw. Ale nie szkoda mi przeciętnego człowieka, bo ma wszelkie predyspozycje aby zmienić coś w swoim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu nie chodzi o to zeby tobie bylo kogos szkoda. nigdy nie wiesz co kto przezywa. sa ludzie ktorzy po prostu sobie ze soba nie radza nie dlatego ze nie chca ale dlatego ze nie moga. takie ocenianie 'statystycznego '' czlowieka nie ma sensu bo nie wiesz co kto przezyl w zyciu i nigdy sie nie dowiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
Jak zmienić, gdy się nie ma sił, by wstać, a co dopiero iść, działać, krzyczeć.... To nie jest takie proste, gdy wnętrze boli, gdy jedyne czego się chce, to płakać... To czuje się jak fizyczny ból. Jak długo wytrzymałabyś bez słowa skargi codzienne palenie się od środka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
słabość na pewno, czy charakteru...? Ja jestem wesołą osobą, zawsze pomogę, w pracy jestem chwalona, facet chyba jest ze mnie zadowolony... nie wiem, czy to błąd w moim DNA, ale czuję, że TU nie pasuję... jakbym cały ten świat oglądała zza szyby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełnia księzyca
u mnie przyczyną jest KONIECZNOŚĆ życia i niedogodności związne z byciem emocjonalną. Czuję za dużo. To chyba bezpośrednia przyczyna, tak myślę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja i mój facet uważamy, że bolączką większości ludzi jest to, że nie mają się jak wyrazić, nie mają żadnej pasji, niczego co mogłoby ich pochłonąć bez reszty i dzięki czemu w każdej sytuacji mogliby odczuć swego rodzaju spełnienie. My to mamy, oboje tworzymy. Ale to tylko nasza teoria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×