Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anathema661

kocha nas obie

Polecane posty

Gość anathema661

witam serdecznie! w Sylwestra 2007 poznalam faceta. pozniej okazalo sie ze ma kobiete. po pewnym czasie znowu sie widzielismy, wymienilismy numerami. coraz czesciej zaczelismy sie spotkac, a on w weekendy jezdzil do tej swojej. ciekawila mnie jego osobowosc a jego moja. Kolezenstwo po jakims czasie wymykalo sie z pod kontroli. jakies niewinne calusy... byla ustalona granica - seks ktorej nie mielismy przekroczyc. po 13 miesiacach znajomosci zostala ona zlamana. Dalej byl z swoja kobieta, ja przyjelam status kochanki, ktora kochal i jak mowil wbrew pozorom traktuje cie powaznie. obydwoje sie zaangazowalismy. ja jednak ciut bardziej. żyliśmy tak jak para razem chodzilismy wszędzie, przytulalismy sie i kochali. ale gdy znikal na dwa dni mialam siedziec cicho jak mysz pod miotla. zaczelo mnie to irytowac. bo skoro sie kochamy to czemu nie moze jej zostawic? tym bardziej ze byl to zwiazek na odleglosc. nie wytrzymalam i postawilam jasno pytanie, aby wybral. kolejnego dnia powieddzial ze tez ja kocha, tak samo jak mnie, ale ona byla pierwsza. uwazam ze przy mnie czul sie lepiej, swobodniej. mozna powiedziec ze dwa zwiazki w tym samym czasie. ja myslalam o nim powaznie, mielismy wspolne plany. a teraz nic nie mam. jak moge go odzyskac? warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet Cię nigdy nie kochał
Znalazł sobie po prostu kochankę, której wmawiał że ją kocha po to by ją posuwać. Cały czas liczyla się dla niego tylko ta pierwsza (czyli ta druga patrząc z Twojego punktu widzenia). Klasyczny model przerabiany od setek lat, a kobiety wciąż na to dają się nabierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×