Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

masio9100

Zmieniłem zdanie, przekonała mnie do tego moja dziewczyna

Polecane posty

Ciężko mi się robi gdy myśle o tym jaką podjełem decyzcje ale postanowiłem przyjąć mojego dziadka do siebie. I to chyba jest dla mnie najtrudniejsza sprawa na świecie... ciągle nie jestem pewny z czym ten człowiek wyskoczy, w końcu dla mnie to obca osoba. Moja ukochana przekonała mnie do tego bym nie odmawiał mu pomocy a ja sam jestem w nerwach!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrobiłeś najlepiej jak mogłeś
ale o co chodzi?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie mialeś
wczesniej żadnego kontaktu z dziadkiem , że jest dla ciebie zupełnie obcy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś wielki
niewiele osób zdobyłoby się na ten krok. Życzę Tobie, by wszystko się ulożyło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie uważam że zrobiłem coś wielkiego, zastanawia mnie jak to będzie teraz wyglądało? Wiem że on pewnie nie uważa że zrobił źle i chyba tak już pozostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale on jest chory
poradzisz sobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest chory ale na chodzi o własnych siłach, nie wiem czy inaczej nawet za namowa dziewczyne zdecydowałbym się na wziecie go do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masio ja także uważam że dobrz
e robisz! Udowodnij dziadkowi że skoro się urodziłeś to jesteś dla niego darem od losu :) Napewno przykro mu jest ale pamiętaj o tym że dużo w tym wszystkim jest winy Twojej mamy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w każdym razie to będzie jakies doświadczenie dla Ciebie, jakaś lekcja życia: nawet jak się jest z ukochana osobą, czasami się ją chce udusić, a co dopiero z względnie obcą, na pewno wielokrotnie bedziesz załował, a czasami będziesz zadowolony pamiętaj o swoich potrzebach i swojej wizji Twojego życia, nie daj mu sie zdominować chociaż ilupokojowe masz mieszkanie, będziesz mógł się odgrodzić trochę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam dwa pokoje z kuchnią. W przyszłym tygodniu zamierzam po niego pojechac. Tego się boje najbardziej że kiedyś pożałuje tej decyzji ale bede się starał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to są troszkę za powazne sprawy, zeby coś komuś udowadniać dobrze, że przynajmniej masz jasność co do motywacji, nie oszukuj się: pamiętaj, co w koncu przesądziłeś napisz sobie optymistyczny i pesymistyczny scenariusz, żeby byc elastycznym w sytuacjach kryzysowych: zycie z nową osoba, której się nie wybrało z miłości to nie bajka, nawet kochające się małżeństwa długo się docierają, a co dopiero takie pary z przypadku kiedyś pozwoliłam u siebie pomieszkać koleżance, która miała kłopoty - zebyś Ty wiedział, jak dała mi popalić; ale dzięki temu w końcu nauczyłam się stawiać granice innym ludziom ja miałam z kolei takie myślenie, ze jak ktoś miał złych rodziców (a jej byli straszni) to z definicji jest dobrym człowiekiem i trzeba robić dla takiej osoby wszystko, o co poprosi: i niczemu się nie dziwić. dziś mogę powiedzieć, że była to głupia amatorszczyzna z mojej strony, sama kiedys zwiałam z domu, ale miałam dokąd, bo miałam mieszkanie po babci, więc miałam naprawdę miękkie ladowanie, troche potrwało, zanim zrozumiałam, że nie jestem odpowiedzialna za cudze zycie, choćbym stanęła na rzęsach i sama nie stałam się aniołem przez trudna przeszłość - ani nawet nie mam takiego obowiązku;) w ogóle taka bohaterska biało-czarna optyka to lipa (w końcu bierzesz dziadka ze wzgledu na dziewczynę, może zeby jej nie stracić, może ufasz jej bardziej niż sobie samemu - spełniasz w ten sposób pewne swoje potrzeby - i jeśli masz tego świadomość, to tym lepiej i dal Ciebie i dla dziadka; gdybys go nie wziął, byłaby to tak samo racjonalna decyzja, choć trudna do udźwignięcia) myślałam, że sama się wyprowadzę z mojej chałupy:) pamietaj, ze to Twój dom, dziadkowi udzielasz gościny i jasne, ze zrobisz co możesz, żeby czuł się dobrze - ale dla waszego WSPÓLNEGO dobra, Ty też musisz czuć sie dobrze, a nie tak, jak by ktos Cię do czegoś zmusił Trzymaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiuula Dziękuje! Mam nadzieje że on przynajmniej nie bedzie mi utrudniał życia... i że nie biore sobie zbyt wielkiego problemu na głowe. Nigdy nawet nie pomyślałem że zrobie coś takiego, zwłaszcza po słowach jakimi mnie w dzieciństwie określał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o, doczytałam na dziś nie wiesz,czy będziesz żałował, czy nie, i jedno i drugie jest przecież tak samo możliwe, trzeba być gotowym na obydwa scenariusze ustal jakieś reguły, które będa go obowiazywały: cokolwiek, ze nie można słuchac radia po pewnej godzinie, ile ma dokładać sie do czynszu - choćby dla zasady dorosłe osoby mmaja prawa i obowiązki, wpuszczasz go na swoje terytorium, czyli miejsce, które jest Twoim schronieniem i które czuje się bezpiecznie może to głupi pomysł- jak wiele moich pomysłów:). ech, ale zobacz jak na siebie reaguja psy, jak się spotykają na spacerze - od razu walczą o władzę ;) no, ale my ludzie jesteśmy istotami tak niemalże boskimi, że nie ma co porównywać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobranoc:) wszystko powoli da się pewnie przejść kawałek po kawałku:) zawsze możesz z tego napisać czarną komedię osnutą na watkach rodzinnych i zarobić kasę na scenariuszu :D a potem bedziesz mógł w wywiadach opowiadać, że to opatrzność;) w każdym bądź razie naprawdę trzymam za Ciebie kciuki 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomysł to akurat masz bardzo dobry... obawiam się troche tego człowieka ale sam chyba po cichu licze na to że on naprawde się zmienił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już naprawdę dobranoc:) powtarzam sę: jest możliwe, że się zmienił, ale i jest możliwe,branoc:) znowu się powtórzę: moze się zmienił, a może nie, obie rzeczy sa możliwe mój ex-papa tyran, którego wymazałam trochę z pamięci (choć miał swoje dobre strony i na 100% był lepszy niz jego własny papa, to dopiero była masakra) zmieniła się przez egoizm co do zachowania: ja zwiałąm, mama poszła w końcu na terapię dla ofiar przemocy i jakm zrozumiał, że zostanie sam i skompromitowany (pochodzę z dobrej inteligenckiej rodziny :D), to zmienił zachowanie - ale sądzi, że był dobrym ojecm, uderzył mnie tylko raz w zyciu - jak miałam 5 lat i nie chciałam jesć jajecznicy (tego to dla odmiany ja nie pamiętam :D) - i niczego nie pamietamy tak samo. Ja jestem wyrodna, a on jest wiecznym kandydatem na ojca roku - co mnie nawet cieszy, stresowałabym się, gdyby miał jakies wyrzuty sumienia, ja bym się okropnie czuła - to taka morfina, mozliwe, że Twój dziadek tez tak ma i tyle. ja nie mam pretensji, ale jakbym liczyła na zmiane jego myślenia... :D trzeba byc realistą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko chłocze żebyś się na tym
nie przejechał! Staruch będzie miał pewnie wymagania by robic koło niego:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
Masio, przemysl to chłopie jeszcze, ta sytuacja moze sie rozwinąc na wiele róznych sposobów. Nie masz obowiązku nikomu nic udowadniać. 1. to TWój dom 2. obowiazują pewne zasady- ustal je z góry koniecznie zanim wexmiesz dziadka do siebie, jesli sie na nie zgodzi- ok, jesli nie- nie bierz go do siebie. 3. ustal sprawy finansowe, ile dokładac bedzie na mieszkanie, ile na jedzenie. obowiązek robienia zakupów spocznie na Tobie. jeszcze sie zastanów CZY NAPRAWDE TEGO CHCESZ???? jesli nadal chcesz- powiedz dziadkowi, że to będzie OKRES PRÓBNY- MIESIĘCZNY. jesli będzie ok- wtedy pogadacie co dalej. Jesli Wasze relacje się nie ułożą dobrze- wtedy wróci do domu opieki. USTAL ZASADY PRZED AKCJĄ.ROLE SIE ZMIENIŁY, TERAZ TO TY BĘDZIESZ ROBIŁ ZA DOROSŁEGO, WZGLĘDEM DZIADKA, KTÓRY Z CZASEM WEJDZIE W ROLE PODOPIECZNEGO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do gitarra
Całkowicie Ciebie popieram Na miejscu autora:O raczej bym olała takiego dziadka:( Ale skoro uznał ż sobie da rade to tylko życze mu szczęścia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masio mimo wszystko podziwiam
Cię ale współczuje Ci tego dziadka:( Przynajmniej skorzystaj coś na tym, ustal jakie rachunki on płaci ale jedzenie to on robi i kupuje sobie oddzielnie:O Nie pozwól się wykorzystywac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popieram powyższą odpowiedź
Niech dziadek płaci jakieś rachunki;) by Tobie było lżej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona nie on
juz mowie ze nie czytalam wszystkiego w tym temacie ale wiem o co chodzi, a teraz cos dla autora...poradzisz sobie:) moj dziadek lezal obloznie chory przez az 6 lat! nie potrafil nic sam zrobic:( musielismy go myc przebierac karmic itp itd...dokladnie jak z dzieckiem. ciagle pojawialy mu sie nowe choroby bywalo naprawde masakrycznie:( opieka nad nim musiala byc 24/h poniewaz nigdy nie byl owiadomo kiedy dostanie kolejny udar albo atak padaczki czy tez cos innego :( kilkanascie razy byl w szpitalu:( ostatni miesiac zycia przezyl jeszcze wiecej:9 juz wogole nie mowil ani nie kontaktowal. umarl dokladnie 6 tygodni temu...juz mu lzej...ale opiekowalismy sie nim wszyscy...kto tylko mogl ten sprawowal opieke.wiec jestto mozliwe. i uwierz wtedy dipiero czujesz ze robisz co dobrego dla druiego czlowieka:) mimo ze poczatek byl jaki byl. wiec zyczepowodzenia no i wytrwalosci )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kswer
Czytałam tamten temat i mimo wszystko twierdze że najlepiej byś zrobił gdybyś tam tego starucha:O Teraz on bedzie na Tobie żerował :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Życze Ci szczęście bo z takim
panem napewno łatwo nie bedzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym takiego starego chama i
chuja zostawiła na pastwe losu ale skoro chcesz i twoja dziewczyna się do tego przekonała to krzyż na droge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkllppioo
Ludzie zmieniają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona nie on
kurcze jak czytam ostatnie wypowiedzi to widzę ze naprawde istnieja ludzie bez serca i zapatrzeni tylko we wlasne "ja" . powaleni egoisci! pomyslcie jak sie czuje starsza osoba ktora jest na starosc oddana do domu starcow?? chcielibyscie aby i wasze dzieci kiedys sie was tak latwo pozbyli albo wnuczęta?? najpierw pomyslcie a potem piszcie!!!!! ja to mialam w domu i latwo nie bylo ale cholera troche ludzkich uczuc!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×