Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość slowly___

Chęć przygód? z INSTRUKTOREM ?!

Polecane posty

Gość slowly___

*zmieniłam tytuł myśle że osoby w to zaplątane predzej wejdą kiedy zobaczą taki tytuł:). str. do tem. http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4190860&start=0 Zareczyłam się 2 miesiące temu.. chodze na jazdy , mam bardzo sympatycznego instruktora z ktorym jestem naprawde blisko teoretycznie oczywiscie.. to dopiero 4 jazdy.. a mnie rozpiera chęć sprobowania czegoś wiecej z NIM... po prostu jestem przy nim inna.. czekam od jednego spotkania do drugiwego.. mysle ze on tez nie jest taki obojetny.. bo naprawde to jest COS co widzialam tylko w filmach.. i myslalam ze mi nigdy takie cos sie nie przydarzy.. mial ktos podobna sytuacje? dał się ponieść.. ? co zrobił ? dodam ze ma zone i dziecko.. ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
To tylko Twoja wyobraznia. On po prostu jest mily. Mowil mi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akacjowa wstążeczka
nie ryzykuj bo później będziesz żałowała i będą Cię dręczyły wyrzuty sumienia:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
co Ci mowil ? :> tak włąśnie mówią ludzie którzy nie zdradzili.. po zdradzie zmienia się zdanie.. ja nie jestem zablokowana w normach tego kraju.. Czasami to duszenie w sobie uczuć i pragnień zabija związki szybciej i gorzej niż zdrada..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
Właśnie o to chodzi.. czy podjąć się ryzyka.. a potem załowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
Ze widzi, ze na niego lecisz. On nie chce stracic klientki, wiec jest mily. Tyle A Ty najpierw zerwij, jesli chcesz sie zabawiac z innymi. Tu nie chodzi o normy kraju, ale o drugiego czlowieka. Jak bys sie czula, gdyby Twoj narzeczony by Cie po rogach walil. Po prostu odstep od "normy tego kraju" czy jednak by bolalo? Powiem Twojemu narzeczonemu. Niech sie lepiej ulotni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghgjgjgfgjfgjfgjfgj
" ja nie jestem zablokowana w normach tego kraju.." a od kiedy wierność jest normą jakiegokolwiek kraju "Czasami to duszenie w sobie uczuć i pragnień zabija związki szybciej i gorzej niż zdrada.. " no i bardzo dobrze. tak powinno być. związek się rozpada, dwoje dorosłych ludzi się rozstaje i po rozstaniu przychodzi czas na nowe podboje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
włąśnie że ja nie okazuje tego.. to bardziej on.. w sumie to oboje zachowujemy sie po równi.. ale on zaczał.. Nigdy nie miałyście tak że porządanie wami manipulowało ? TEŻ mysłalam jak wy dopóki nie spotjkało to MNIE..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
On pomaga jej zmienic bieg, tzn - lapie ja za reke!! Uwazaj!! on tak ze wszystkimi! nawet z chlopakami!Slowly daj spokoj- jetses smieszna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
w kazdym kraju są inne normy..[ w niektorych zbliuzone].. u nas nikt nie dopuszcza zdrady do mysli, lecz często to czyni... tylko że nikt o tym nie mowi.. to jest temat tabu.. choć słowo romans przewija się bardzo często w naszych ustach.. Pokusy są czesto i wątpie żeby ktoś w ciągu całego swojego życia jeszcze z jednym mężczyzną czy kobietą.. nie uległ jednej z nich..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co oni w sobie mają?? nie wiem-wiem że coś mają;pewnie to że jesteśmy z nimi zamknięte ma małej powierzchni i czujemy się z nimi takkkieeee bezpieczne-ja byłam w podobnej sytuacji, tyle że jestem mężatką. On dawał mi to czego nie miałam w związku-poczucie bezpieczeństwa(co prawda tylko w trakcie jazdy samochodem:D) ale wtedy czułam ze mam przy sobie faceta-prawdziwego-mój mąż...hmmm...w naszym związku to bardziej ja jestem facetem niż mój mąż....:( Do niczego między nami nie doszło-nie odważyłabym się z czymś wyskoczyć-był-jest za sympatycznym,inteligentnym i przystojnym mężczyzną,jak na mnie. I żałuję ze jestem taka beznadziejna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
Czyli uważasz że każde spotkanie kobiety z facetem, kończy się wymysłami kobiet? :> wątpie .. Mam wymienić sytuacje ?? Chocby smsy, chocby jazdy co 2 dni.. na co iinne czekaja tydzień.. dzwoni .. jak mi grzywka się osunie zza ucha na twarz (nie jak prowadze) poprawia mi .. ma swoje gesty.. co do zmienianiu biegów - naprawde?:O myslalam ze tlyko mi pokazuje jak dobrze wbijać biegiu, haha.. nie poniżajcie sie no.. co do rąk to trzymanie moich rąk nie jest normalny gdy NIC MI NIE POKAZUJE. sposob rozmowy, zwracania się do siebie, smiesznych sytuacji :) ten kto miał podobnie wie że nie da się wypisać tych sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
złotowłosa to załujesz ze nic nie zrobiłas ?? no widzisz, wiesz jak to jest.. ten kto nie był w takiej sytuacji nigdy nie zrozumie tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
On taki jest!! I tyle! A Ty nie odpowiedzialas na moje pytanie- lataloby Ci kolo tylka jakby Twoj narzezcony mial takie zapedy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khjhgjhj
Oj nie nie i jeszcze raz nieeeeeeeee!!!!!!1 Powtarzam to każdej dziewczynie.... i powtórze jeszcze raz... Skusiłam się na taką przygodę z młodym instruktorem.. który poprostu mnie oczarował, traktował jak kogoś wyjątkowego i co do czasu kiedy nie poszłam z nim do łóżka.. nagle zaczelo się psuć.. gnojek jeden, a ja ocywiście się zaangażowałam i było mi strasznie z tym źle... nie ma co naprawdę daruj sobie... Instruktor to babiarz i każdy Ci to powie... znaja się na rzeczy, mają na codzień kontakt z młodymi dziewczynami i więdzą jak bajerować... ty skończysz kurs to będzie następna nowa kursantka i tak w kółko.... pajace jedne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
nie byłam w takiej sytuacji ale dopuszczam i bede dopuszczać.. bo wiem że kiedyś i tak mnie zdradzi i tak.. bo to jest normalne! tylko ja się tego nie boje.. jak mu to mowie to sie złości.. ale taka jest prawda nie wierze w to że jak bedziemy do konca zycia razem to nigdy sie nie zdradzimy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja cie rozumiem doskonale... wiesz co-nie trać okazji i nie przejmuj się komentarzami,jak czytam niektóre to po prostu wydaje mi się ze ci ludzie albo maja okropne życie albo wynieśli kulturę z domu gdzie rodzice rzucali się butelkami po wiśniówce-stad brak kultury i brak zrozumienia dla kogoś kto po prostu- szuka na forum rady. Powiem ci tak-jakby tak bardzo zależało mu na żonie-nie wyrywał by kursantek-to jest proste.Ale taka Polska mentalność-dziewczyna która chce mieć niezobowiązującą przygodę to kurwa a facet z żoną i dzieci który podrywa kursantkę,młodą,szukającą w nim oparcia podczas tych godzin,(i do tego on do niej na "ty" ona do niego na "pan")-to jest maczo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
on nie jest najmłodszy.. i wiem jak traktuje kursantki bo mowilam w tamtym temacie ze moje znajome z nim jezdzily i moja przyszła szwagierka.. i wiem jak je tr aktował.. MIMO urody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
Ty zrobisz i tak co chcesz!! Nasze zdanie nie ma tu nic do rzeczy, wiec po co pytasz?! szukasz wsparcia czy co??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
A Ty Zlotowlosa nie chrzan. To, ze nie jestsmy za zdrada i sie nie puszczamy nie oznacza, ze rodzice w domu wisniowka rzucali. To podalas teze!! Nie pochwalam zdrady w zadnej postaci, czy to kobieta czy mezczyzna. Mi tylko zal osob- tych drugich. A jesli Wy uwazacie, ze zdrada zawsze jest, to zycze Wam powodzenia. Smutne Wasze zycie. Widocznie nie umiecie dac calych siebie w zwiazku i szukacie odskoczni. Po co brac slub jesli dla Was slowa przysiegi nic nie znacza? Przeciez mozna zyc w otwartym zwiazku. Teraz sa inne czasy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
no Złotowłosa takie postrzeganie nigdy się chyba nie zmieni.. dziewczyny bedą kurwami.. a faceci bedą super maczo .. chcialam się poradzić, ale jak widze wasze opinie to chciałam wam uświadomić... rozejrzyjcie się wokół wszedzie jest ta zdrada której tak bardzo nie dopuszczacie do mysli ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dupciapupciasrupcia a kto ci powiedział ze nie żyję w otwartym związku?:) tu się trochę pomyliłaś-zresztą ja nie szukam przygodnego seksu, seks mam w domu od męża-poza tym, ja mówię o osobach które klął- to jest forum publiczne-temat mi się nie podoba to go omijam.A nie z braku zajęcia, frustracji czy braku wychowania klnę-każdy ma prawo wyrazić swoją opinię,z czym sie zgadza lub nie,ale w jakiejś atmosferze kultury.Słowa przysięgi? kto się tym przejmuje-czasem się zastanawiam na jakim świecie idealistki żyją...ale na pewno nie na ziemi. Aha, katoliczką byłam ale już nie jestem i nigdy nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
o ja zła kobieta :P .. nie jest planowana.. ja nie planuje -że pójdę jutro i zrobie to. jak najbardziej w takich sytuacjach to dana chwila odgrywa największą role. .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrobisz co zechcesz
Ja rozumiem Twoje zauroczenie - sama przeżyłam to samo. Zaczęło się niewinnie, żarty, smsy, a potem było tylko milej...;-) Tylko, że ja byłam sama, a Ty masz narzeczonego!! Poza tym wszystko skończyło się po kursie, a ja nawet nie próbowałam tego ciągnąć, bo mi nie zależało :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
a on miał kogoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrobisz co zechcesz
Na pewno miał córkę, twierdził, że obecnie nie jest żonaty. Ale bo ja wiem.... to już w sumie nie była moja sprawa :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciapupciasrupcia
To po co bralas slub?? Co Ci to dalo?? Po cholere Ci maz? Do seksu? I tak mozesz go miec. Ja tylko tego nie rozumiem. Ale kazdy zyje jak uwaza. Jesli Wam tak dobrze nam nic do tego. Jednak nieraz jest tak, ze ta druga osoba moze byc skrzywdzona i tego nie lubie. Po co oszukiwac i ranic?? W przypadku slowly wiele osob moze byc skrzywdzonych dla jej wlasnej satysfakcji. Slowly nie wszyscy zdradzaja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddfdefdf
Pójdziesz z nim do łózka.. zaangazuesz się a on na kolejnych jazdach będzie traktował Cię jak powietrze zobaczysz będzie bolało.... On widzi że jestes napalona to chce skorzystać z okazji.. proste.. Człowiek uczy się na własnych błędach, ja się nauczyłam, może teraz kolei na ciebie, ale już po całej tej sytaucji przyznasz mi rację...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×