Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna osoba

zazdroszcze

Polecane posty

Gość taka jedna osoba

udanego sexu tym, ktorzy go maja. W moim długoletnim zwiazku minelo juz niestety bezpowrotnie pożądanie i chemia.Mimo to planujemy sobie ulozyc zycie ze soba.Po prostu to takie dołujace, ze nigdy... :( jak sobie z tym radzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
nie umiesz czytac ze zrozumieniem? nie ma zadnych problemow tej natury.jest tylko moje odczucie w stosunku do partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamknij oczy i sobie trochę powyobrażaj. to pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sammaa
a ile lat jesteście razem? jak często się kochacie? co jest dla ciebie niesatysfakcjonujacego w seksie? mozna być ze soba 20 lat i w dalszym ciagu się cieszyć seksem , choc może to niełatwe. Wszystko zależy od zaangażowania, chęci. Może za malo dajesz z siebie? czekasz tylko na trzęsienie ziemi?? nie wiem, niestety co ci doradzić, bo nic o tobie, i twoim związku nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
no wlasnie, wiele osob by tak powiedzialo- ze wszystko da sie odnowic, ale jak?? tez probowalam i tez poki co mi nie wyszlo :/ i wyobraźnia tez nie pomogla. ale dolujace, bo cale zycie jeszcze przede mna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
jestesmy ze soba sporo- 8 lat.nie czekam na trzesienie ziemi,ani nie oczekuje wielkich rewelacji.Kiedys bylo cudownie, ale po pewnym czasie po prostu minelo.Mysle ze to roznica temperamentu.dojrzelismy,uksztaltowalismy sie, moze dlatego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wopter
no to czemu , mimo takiego nieudanego seksu decydujesz sie na stały związek? choć pocieszę cię teraz, też kilka razy żaliłam się tu jak to mam niedobrze, bo mąż ma nieco niższe libido ode mnie. Ale wiesz co?? do pewnych rzeczy można przywyknać , naprawdę. Teraz po 7 wspólnych latach, przyzwyczaiłam się do tej czestotliwości zblizeń- 2 razy w tygodniu. I nawet jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy, bo myślę sobie jakbym miala zbytt często to juz bylabym znudzona, a tak jak się kochamy to jakoś z reguły jest fajnie, bo jesteśmy napaleni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
kurde Ciebie chociaz dopadlo po 8 latach a mnie w poprzednim zwiazku po 2 a teraz ....jestem z moim NARZECZONYM 2,5 roku w nastepnym roku w czerwcu slub, na razie jakos jest ale nie wiem jak bedzie z czasem,ja w ogole jestem jakas oziebla....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sammaa
no właśnie, moze to jest twój problem, że nie dociera do ciebie , ze z seksem nie zawsze jest jak z wybuchem wulkanu, czy trzęsieniem ziemi. Seks to bliskość, poczucie bezpieczeństwa, pieszczoty, poczucie bycia kochanym , akceptowanym. Poza tym plecam wizytę u seksuologa, naprawdę, taka wspólna terapia może zdziałac cuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sammaa
polecam, miało byc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
Oj mysle z e z tym seksuologiem to jest bardzo dobry pomysl.wiem jedno ze zrobie wszystko zeby nasz zwiazek sie nie rozpadl...bardzo go kocham:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
decyduje sie na wspolny zwiazek bo sie kochamy.I wiele razy w zyciu zobaczylam, ze jest mi najbardziej oddana osoba. wspaniale sie w zyciu uzupelniamy i bardzo sie wspieramy. tylko jest ten problem z mojej strony, bo on nie ma zadnego.i bardzo mi to przeszkadza.dlatego oporuje. yabaduuu-zapewniam , ze o wiele lepiej, ze dopadlo Cie po 2 latach i zakonczylas ten zwiazek, bo jeszcze nie mieliscie takich wiezi, tylu wspolnie spedzonych chwil,wiec lepiej sie rozstac w takiej sytuacji,jesli doszliscie do takiego wniosku, niz po takim dlugim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nam pomogly takie cwiczenia, ktore znalazlam w jakiejs starej ksiazce, jutro postaram sie w skrocie strescic rozdzial na ten temat, bo gdybym zaczela dzis pisac, zepsulabm wszystko jak kawaly ktore opowiadam gdy trzeba :( sa III kategorii, tylko ja sie z nich smieje, wiec do jutra droga forumowiczko, jutro bedzie kilka dobrych rad :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
sammaa- wiem czym jest sex i wlasnie na tym polega moj problem , ze nie mam wcale ochoty na bliskosc, choc mi tego brakuje... dziekuje za rade.moze masz racje z tym sexuologiem, chyba powaznie o tym pomysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
taka jedna osoba ok wiem ze dobrze wtedy zrobiłam ze skończyłam ten związek ale wtedy razem z niezbyt udanym seksem wypaliło sie i uczucie wiec było łatwo, teraz natomiast mam tak cudownego faceta ze w życiu nie chciałabym go stracić, ale już pojawiają sie pierwsze symptomy, coraz rzadziej sie kochamy....i już zaczynają sie pierwsze sprzeczki z tego powodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
boje sie o to samo- ze wypali sie uczucie.bo ciezko jest utrzymac jedno w swietnej formie ,kiedy nie dziala drugie :( moze jakis przelom nastapi.na razie staram sie myslec jak spowodować ten przelom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
Nie pociesze Cie ale z własnego doświadczenia wiem, ze jak seks sie zepsuje to zacznie zgrzytać na całej linii a potem już po prostej wygaśnie uczucie, a najgorszą rzeczą jest zmuszać sie do seksu żeby chociaż raz na jakiś czas zadowolić swojego mężczyznę, bo potem dochodzi do tego ze zaczyna cię obrzydzać...masakra...przeszłam przez to i już nigdy nie chce więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saamma
to napisz proszę blizej jak to jest, bo nie rozumiem..brakuje ci bliskości, ale nie masz ochoty na seks, bo cię nie satysfakcjonuje , czy tak? to może jakaś przerwa dobrze wam zrobi, moze na jakiś czas odpocznijcie od siebie? Poza tym nie trzeba od razu się kochać w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ja często z mężem, choć to może niekórych zszokuje, zadowalamy się tylko poprzez pieszczoty, całowanie. Póżniej sam seks o wiele lepiej smakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
nie, zmuszac juz sie nie chce. kilka razy tak bylo i zle sie z tym czulam. postanowilam poczekac, moze go zapragne, moze sie cos obudzi.a moze po prostu jestem naiwna i nie bedzie mialo to skutkow. No coz, wewnetrznie moze jest troche zly ,ale nigdy mi tego nie okaże ani nie powie.Boje sie wlasnie, ze powoli zaczna sie tez zmiany na calej lini,jesli chodzi o mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
taka jedna osoba to źle ze nie mówi...najgorzej jest milczeć,ja ze swoim teraz dużo rozmawiam, tłumacze mu ze to nie po jego stronie tkwi problem ( twierdzi ze jest dla mnie za mało atrakcyjny), boje sie ze zniszczy to jego poczucie własnej wartości, ze będzie myślał ze to z nim jest coś nie tak...a kochasz Twojego naprawdę??przemyślałaś to??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
sammaa- no jest troszke inaczej: mam ogromna ochote na sex,bardzo mi tego brakuje,ale nie mam ochoty na bliskosc z moim mezczyzna.Nie satysfakcjonuje mnie sex z nim,po prostu to nie to,a ja nie jestem typem osoby ,ktora zamknie oczy i sie po prostu wyzyje.dla mnie to cos duzo wiecej i dlatego jest mi trudno.Tak jak napisalam wczesniej postanowilam wprowadzic " przerwe" zeby moze zapragnac go, bliskosci z nim. wiem, ze jest mu z tym zle,ale jesli ma sie cos zmienic, to trzeba pocierpic , bo innych metod poki co nie znam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saamma
widzicie teraz dopiero zaskoczyłam o co chodzi. Ja mam ten problem, ale z drugiej strony. ja mam zawsze ochotę, mąz często nie ma, albo jest zmęczony. To bardzo przykre i to prawda że traci się poczucie własnej wartosci. Ostatnio jest ciut lepiej,ale wiele nocy przepłakałam z tego powodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
yabaduuu-tez to juz mu tlumaczylam i tak samo mi odpowiedzial,wiec moze mamy facetow o podobnych charakterach ;) on jest zamkniety w sobie i choc bardzo nad tym pracuje , nie zawsze uda mi sie go calkowicie otworzyc. znamy sie bardzo dobrze, rozumiemy bez slow.czesto rozmawiamy na ten temat.i tlumaczylam mu ze to o mnie chodzi.zastanawialam sie nad tym czy go kocham.Mysle ze tak, choc przyznam, ze odkad jest ten problem top zdarzaja sie momenty ze powaznie sie nad tym musze zastanowic,bo pojawiaja sie watpliwosci. ale nie umialabym zyc bez niego, bo nie spotkalam nikogo z kim w zwiazku partnerskim byloby mi tak dobrze i on rowniez.mysle ze czas pokaze i podejmiemy decyzje,ale sadze ze najgorsze dla nas byloby zyc oddzielnie.wiele osob mowi,ktorzy nas znaja,ze takich zwiazkow nie ma i chyba cos w tym jest.byc moze to czasowy problem, moze kryzys ktory nalezy przetwac, tylko ze ja najbardziej z tym cierpie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabaduuu
my na razie widujemy sie tylko na weekend bo mój pracuje w delegacji, wiec to jest tak ze czasami przyjeżdża spragniony a ja co....nie mam ochoty na seks!!ciesze sie ze go widzę, mam ogromna ochotę sie przytulić itp. ale nie seks...nie wiem jak to będzie jak zamieszkamy razem...to nie jest tak ze nie mam nigdy, mam rzadko tak naprawdę ochotę sama z siebie, częściej nie tyle sie zmuszam co ....godzę na seks a w trakcie jest ok...masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
sammaa-no wlasnie i tego mi najbardziej szkoda.strasznie mi przykro bo wlasnie domyslam sie jak on musi sie czuc.mam wyrzuty sumienia, bo moze myslec ze go nie kocham ,ze mnie odrzuca, ze nie jest dla mnie atrakcyjny.Moze na prawde bardzo cierpiec,jak widzi moja oziebłość.staram sie z nim rozmawiac tlumaczyc mniej wiecej i przekonywac ,ze to tylko we mnie problema.postanowilam wprowadzic cos w stylu terapii ,zeby zastanowic sie i obudzic cos w sobie.przeciez lepiej tak, niz zeby widzial,moje niezadowolenie i sie stresowal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mememeblabla
Dobry sex to lekko 50% udanego zwiazku Zakładam że jak jestescie razem 8 lat to umiecie ze soba gadać, to pogadajcie, albo podobieraj sie do niego, bzyknij Go, powiedz mu do ucha jakieć świństwo które wiesz że Go kręci, napisz sms'a jak bedzie w pracy że tesknisz i ze masz na niego ochote, ubierz cos naprawde seksi, chodz po domu bez stanika ale w prześwitującej koszulce, jak bedzie się kąpał to zaproponuj że go całego dokładnie wymyjesz, podejdź do niego jak bedziecie sami i chwyć go na bezczelnego za krocze, powiedz ze uwielbiasz sex z nim i kochasz jak Cie piesci i ze nie masz majtek na sobie, powiedz ze masz ochote na jego fujare...itd no nie wierze że cos w koncu nie zadziała,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
yabaduuu-rozumiem,bo mam podobnie.tyle ze ja uwielbiam sex,ale on mysli ze wlasnie jest przeciwnie.Ja moglabym zawsze,ale swiadomosc,ze nie czerpie z sexu z moim mezczyzna przyjemnosci powoduje,ze wole z niego zrezygnowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna osoba
mememeblabla- troche chyba mnie nie zrozumialas, bo to nie z nim mam problem, tylko chodzi o to, ze ja nie czuje chemi do niego.on uwaza ze jestem piekna,mam super cialo, bardzo zgrabna i on moglby sie ze mna kochac od razu, wystarczy ze zmieniam dzinsy na spodenki,a on przez sekunde zobaczy mnie w stringach i juz jest podniecony.a powiem ci ze czesci rzeczy wymienionych przez ciebie sprobowalam, jemu oczywiscie baaardzo sie spodobalo,ale mnie nie ruszylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×