Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość donchristof

Czy da mi szanse? Pomóżcie

Polecane posty

Gość donchristof

3 dni temu moja Kobieta wróciła po 6 tygodniowym pobycie na zbiorach w Niemczech. Byłem pewny i przekonany że nadal mnie kocha. A tu uderzenie prosto w serce. Że myśląc o nas doszła do wniosku że w ogóle nie okazuje jej uczuć. Nie czuła się przy mnie kimś wyjątkowym, i że to chyba był błąd. Teraz poprosiła o czas na przemyślenie tego. Mija 3 dzień od tamtej rozmowy. I mimo bólu jakiego doświadczyłem, zdałem sobie sprawę, że bez tego nie zrozumiałbym tych podstawowych kwestii. Zwłaszcza że mówiła że nie potrzebuje zbytnio okazywania sobie uczuć, bo ją to drażni. Tak to przyjąłem i zastosowałem się i to mnie w jakiś sposób przytłamsiło, teraz to wiem, z tego powodu uczucie też było stłamszone, bo uważałem że zbytnie okazywanie uczucia będzie odbierane jako coś denerwującego. Teraz wiem że nie można nie okazywać ich, i że bardzo ją kocham. A teraz jeśli mógłbym uzyskać odpowiedź od Was dziewczyny. Wróciła po 6 tygodniach i mówi że chce czasu na przemyslenie, zarowno dla siebie jak i dla mnie. Myślicie że jest szansa że do mnie wróci? Czy to jest próba sprawdzenia mnie, czy może po prostu gaszenie uczucia jakie między nami było? Proszę o radę i sugestie, wariuję strasznie. Ale też wiem, że popełniłem masę błędów. Więc co myślicie? Pozdrawiam Was i proszę o jakieś porady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>Wróciła po 6 tygodniach i mówi że chce czasu na przemyslenie, > zarowno dla siebie jak i dla mnie. dyma sie z innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaże się za 6 tygodni
Może jest inny???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż, kiedy ja poprosiłam o przerwę na przemyślenie wielu spraw to powrót już nie nastąpił. Z tym, że moje uczucie w sumie całkowicie zwiędło jeszcze przed przerwą. Jeżeli do tej pory dobrze się Wam układało to może nie ma się o co martwić. Nie naciskaj. Jedyne co Ci pozostaje to czekać. Trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
ok przyjąłem, ale załóżmy że to nie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
"do Sukienka" nie chciałaś spróbować dać szansy? Czy uważasz ze jeśli uczucie zaniknie to już nie ma szansy na przywrócenie go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak napisałam uczucie wygasło już wcześniej. Oczywiście, że przez ten czas miałam nadzieję, że się ułoży. A jak już nie mogłam znieść tej sytuacji poprosiłam o czas. Myślałam, że jak go nie będzie to zatęsknię. Że po prostu coś mi odwaliło i przejdzie. Po tygodniu bez niego nic, po dwóch również, po miesiącu też nie tęskniłam a wręcz czułam się lepiej sama. Czasami uczucia po prostu nie da się reanimować. Ja bym się męczyła, on też mimo że nie chciał się rozstawać. Skończyłoby się pewnie na tym żebyśmy się znienawidzili. A jak Wam się układało? I ile jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
Niecałe 6 miesięcy. Tak nam się układało jak pisałem wcześniej. Popełniłem masę błędów a przede wszystkim jeden (uwierzyłem że mówi tak jak myśli) Cały czas mówiłem żeby mówiła mi jeśli coś jej nie odpowiada albo czegoś jej brakuje. Teraz wiem że facet i kobieta inaczej patrzą na te kwestie. Gdy ja tak mówiłem to tak myślałem, a gdy ona mówiła że dobrze, że będzie mi mówić ale tego nie robiła tylko od razu że musi przemyśleć i chce czasu. Mówiła że nie lubi zbytniego okazywania uczuć więc nie robiłem tego często, tłamsiłem je w sobie i uznałem, że dam radę a teraz mówi że nie robiłem tego w ogóle. I że wierzy że jestem w stanie dać wiecej od siebie. No pewnie że jestem, tylko czemu mnie zmyliła? Kochałem i kocham ją i chciałem być taki jak chciała żebym był. Po co w takim razie wprowadziła mnie w błąd przez który teraz możemy już nie być ze sobą? :( I co teraz będzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
co mam zrobić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt nie wie co będzie. Chyba nawet Twoja dziewczyna bo z tego co napisałeś jest osobą, która sama nie wie czego chce. Sytuacja jest patowa. Jeżeli zaczniesz ją pospieszać może zmyć Ci głowę, że nie sznaujesz jej potrzeby odpoczynku od związku. Jeżeli w ogóle nie bedziesz się teraz odzywał (bo w końcu poprosiła o czas) może również powiedzieć, że potwierdza się to, że Ci nie zależy. Ale pamiętaj, że ona może po prostu szuka byle jakiego pretekstu żeby się przyczepić i wtedy nic nie poradzisz. Ja na Twoim miejscu dałabym jej przez ten czas spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
Dzięki Sukienko:) Jeszcze jedno pytanie? Jak długo? Od 26 sierpnia czekam cierpliwie. Czy myslisz że jak zadzwonię do nie 4 wrześnie będzie ok? Czy wg Ciebie zdecydowanie za wcześnie. Jeszcze raz dziękuję Ci za odpowiedzi. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ona nie powiedziała ile czasu potrzebuje? O nie mój drogi. Nie będziesz się poniżał dzwoniąc co tydzień i pytając czy już. Zapytaj wprost ile czasu potrzebuje i jeżeli sam chcesz zadzwonić (chociaż ja uważam że to ona powinna się wtedy odezwać) to dopiero po tym terminie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
Napisala tak: "Potrzebuję więcej czasu i myślę, że dla Ciebie też tak będzie lepiej... proszę nie ponaglaj mnie" Ten tekst z ponaglaniem pewnie dlatego bo bylem w szoku i ze dwa razy spytalem czy w ten weekend będzie wystarczającym czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
Czyli mam czekać na jej ruch. Czy mogę np za tydzien zadzwonić? ;) Dałabyś mi w ogóle do siebie jakiś kontakt bo czuję że jesteś dla mnie taką "Panią Dobra Rada":) Jeśłi by to nie sprawialo problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Panią Dobra Rada? Nie sądzę ;) Sama sobie życia nie potrafię poukładać, napisałam tylko dlatego, że przechodziłam przez to samo. Tylko z drugiej strony. 'Czyli mam czekać na jej ruch. Czy mogę np za tydzien zadzwonić?' Te dwa zdania się wykluczają. Czekać na jej ruch oznacza, że masz się nie odzywać w ogóle. Ona zdecyduje kiedy przyjdzie na to czas. Jak zadzwonisz za tydzień to z jej perspektywy znowu będziesz ją ponaglał. Jedyne o co możesz teraz zapytać to o to ile mniej więcej czasu jej potrzeba (ale nie dzwoń - napisz). Ale licz się z tym że odpowiedź będzie brzmiała 'nie wiem'. Dzwoniąc co chwilę stajesz się upierdliwy a tego chyba nikt nie lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
Dokładnie. Ale Sukienko masz rację. To może być upierdliwe. Z tym że jeśli chodzi o to pisanie to sprawa wygląda tak że zawsze jak się nie widzieliśmy to pisałem. Nigdy nie zadzwoniłem, i o to też był dąs. Więc zadzwonić, napisać (i spytać jak długo mniej więcej mam czekać) czy po prostu czekać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....................
wymysl KOBIETO inny temat bo MEZCZYZNA na pewno nie jestes :P daj se wiec siana :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristof
ktoś tu chyba ma małego siurka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TO PROWOACJA..........
teraz juz moge to napisac - donchristof dziekuje za wszystkie rady, ubaw mam po pachy ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donchristofs
nie wiem o co Ci chodzi. Żadna prowokacja. Czekam tylko na odpowiedź od sukienki. P.S To ja donchristof ale jestem gdzies indziej wiec dodalem "s"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×