Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olekmałotek

chłopak ćpun.

Polecane posty

Gość olekmałotek

Witam. Odnowiłam znajomość z chłopakiem w lat dziecięcych, które jak się okazało mając 19 lat jest od 3 uzależniony od silnych lekow przeciwbolowych (tramal, kodeina ). Chłopak ktory jako 14 latek - tak go pamiętam - był na prawde ładnym chlopcem, każda dziewczyna się za nim oglądnęła, miał niesamowite poczucie humoru, teraz patrząc na niego widać strasznie zmęczenie, jest zaniedbany, kompletnie nie interesuje go jak wygląda i jak to mówi potrzeba naćpania przyćmiewa inne. Chciałabym mu pomóc. Ale nie wiem co mogę zrobić. Chlopak kompletnie nie ma kasy, więc wymyśliłam, że raz - trochę o niego zadbam, a dwa będę wsparciem psychicznym przy zmniejszaniu dawki. Nie wiem czy powinnam aż tak ingerować. Czuję się mega zagubiona bo z jednej strony mam jakieś uczucie odpowiedzialności i bardzo chcę mu pomóc, a z drugiej - kim ja jestem żeby go ubierać, być zawsze etc.. może ktoś był w podobnej sytuacji. ? chociaż wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno będzie potrzebował teraz ogromnego wsparcia. Jeżeli masz siły i chęci, żeby mu pomóc, to zrób to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olekmałotek
:), postaram się. Przynajmniej na coś moje życie się przyda :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój chłopak ćpał przez rok non stop, ale pozbierał się i jakoś z tego wyszedł. Było to 10 lat temu na długo zanim się poznaliśmy. W każdym razie chłopak jeżeli tylko będzie chciał, to wyjdzie z tego nałogu. Ty jedynie możesz mu w pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmm......
ja byłam w podobnej sytuacji. Z tym ze mój przyjaciel sam mnie poprosił o pomoc psychiczną przy odstawieniu. Chodziłam z nim na spotkania, organizowałam mu czas. Kiedy płakał i mówił że mu sie nie uda to wspierałam go. Nie bierze od 6 lat i ciesze się że mogłam mu chociaż troszkę pomóc. Najważniejsze jest to żeby Twój kolega był swiadomy tego że ma problem i musi chcieć pomocy od ciebie. Inaczej nic z tego nie wyjdzie. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×