Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dylemat_zyciowy_1988

dylemat. ZOSTAĆ czy WYJECHAĆ??

Polecane posty

Gość dylemat_zyciowy_1988

tak jak w temacie. mam dylemat... nie wiem co mam zrobić. moze zaczne od tego - mam 21 lat, jestem studentka (na zaocznych) III roku w tym roku powinnam przystapic teoretycznie do obrony pracy licencjackiej, place sama za studia, mam duzo innych opalt, w domu nie najciekawiej mama , brat mlodszy z nie zbyt dobra praca i te dlugi... Chcialbym pomoc mojej mamie lecz nei moge znalezc pracy. Zaczynam spogladać na siebie oraz na to Państwo z neinawiścia !!! ...zeby dostac dobra prace nalezy zdobyć doświadczenie- a ja gdzie mam je zdobyć jeżeli nie chcą mnie przyjać?! co jest ze mna nie tak? nie stac mnie zeby isc an staż za ledwie 600 zł jestem zalamana, myslalm o kredycie studenckim- raczej mi go nei przyznadza- a na stypendium socjalne nei mam co liczyć... no i dlatego też: coraz czesciej zastanawiam sie czy nei wyjechac za granice do niemiec,wziasc urlop dziakański na pol moze na rok. boje sie ze jak wroce to nei skoncze nigdy tych studiow, rozczaruje mame- ktora jest ze mnie taka dumna, wieży ze coś osiagne- czasami czuje presje przez to wsyztsko- niby zawsze mi powtaza ze to co robie to moj wybor , ale nei chce jej ranić ma ona i tak beznadziejne zycie... bardzo bym chcaial wyjechac a mam mozliość nauczenia sie jezyka neimeickeigo i pracy jako opiekunka do dzieci. tygodniowo bym dostawala wynagrodzenie o wartosci ponad 1000 zl, zameiszkanie,wyzywienie, ubezpeiczenie, i parca 6godz dziennie i darmowa szkola jezykowa... nie wiem czy to jest szansa dla mnie.. czy to minie tylko pograzy... moze ktoś byl w takiej sytuacji jak ja, bardzo bylabym wdzieczna o wypowiedz. przepraszam ze tak sie rozpisalam i za literowki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym została. Moja pierwsza praca była jako marny PH, ale dzięki temu i dzięki studiom, na których jestem mogli mnie potem zatrudnić w doradztwie finansowym (też beznadzieja, wiem), a z kolei to mi teraz pomogło dostać pracę w banku. Dlatego zbieraj jakiekolwiek doświadczenie, chociażby to miało być bez żadnej podstawy - bo to potem docenią pracodawcy. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turystka_81
ja bym wyjechala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naomi_szpeszjal_for_ypu
tam tez zdobedziesz doswidaczenie- to wcale nei bedzie czas w place- nauczysz sie jezyka- jezyk to teraz podstawa. zwidzisz troszke swiata. potem bedziesz zalowala, to jets tylko rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby doświadczenie, ale jakie... Ten język to jest jedyny plus dla kariery. Poza tym to naprawdę duże ryzyko, że nie wróci na studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakas tam 33-latka
Na studia wrocic mozna zawsze-jesli komus zalezy, szkola jezykowa to plus tylko te zarobki...1000zl/miesiac???to smiechu warte, 250 euro w krajach uni europejskiej to nawet nie tygodniowe wynagrodzenie...poza tym jesli ta pensja chialabys wesprzec rodzine,to co z tego zostaloby Tobie na Twoje wydatki??? rozumiem,ze wyzywienie mialabys na miejscu ale jestes mloda dziewczyna wiec musisz miec dla siebie jakies pieniadze, tymbardziej, widzac jak sie zyje mlodziezy w europie zal Ci bedzie serce sciskal, ze nie mozesz pozwolic sobie na to czy tamto...to bardzo mala kasa mopim zdaniem.Ja zyje w Irl i tu socjal wynosi 300 /tydz...a i tak jest to minimum ,za ktore mozna przezyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakas tam 33-latka niby gdzie
w Irlandii socjal wynosi 300e na tydzien? Pokaz mi, bo jakos nie widze. Kazdy zasilek tutaj to kwota 200e z malym haczykiem. Owszem sa roznorakie dodatki, ale socjal sam w sobie to tylko 200e (a moze az 200) :o Autorko na Twoim miejscu wyjechalabym. Zobaczylabys kawalek swiata, nauczylabys sie jezyka, pieniadze tez nie sa najgorsze. A na studia wrocic zawsze mozesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33-latka, oczywiście może masz trochę racji, ale są ludzie (do których może należy także Autorka) dla których pieniądze nie są całym światem, a także dla których 1000 zł to zwykle początek (poza tym była gdzieś mowa o jakimś 1000 zł?). No i to porównanie z młodymi ludźmi z UE... a gdzie będzie ich widziała, żeby jej serce ściskało? Tu jest inny świat, a tam jest inny, 1000 zł w Polsce też nie możesz porównywać z 250 eur w Irlandii, bo sama powiedziałaś, że tam za 300 ledwo da się wyżyć, a u nas za 1200 ludzie dają sobie jakoś radę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×