Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

moj punkt widzenia

Niezaradny facet... co robic

Polecane posty

Mam problem z facetem, z którym jestem już dość długo w związku. On ma ciągle z czym problem. Nie potrafi sobie znaleźć dobrej pracy czy mieszkania. Dziś kończyła mu się umowa najmu i miał się wyprowadzić. Mimo to, że wiedział o tym wcześniej nie był w stanie znaleźć sobie stancji i chciał wrócić do swojego rodzinnego miasta do domu i rzucić pracę. Na szczęście zadziałałam i znalazłam mu stancję i został. I tak jest ciągle. On zachowuje się jakby w ogóle nie myślał. Nic mu nie wychodzi, ciągle narzeka na brak kasy. Jeszcze nigdy nie było tak żeby w jakiejś knajpie on płacił, zawsze się z nim składam. zazdroszczę koleżankom, które mają normalnych facetów , na których mogą liczyć. A w naszym związku on tylko liczy na mnie mimo tego, że ja nie pracuje potrafi prosić mnie żebym mu pożyczyła pieniądze itp. Mam tego dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 72549
porozmawiaj z nim. powiedz,że następnym razem..nie będziesz szukała mu mieszkania...ani nie pożyczysz kasy..jeśli mu na Tobie zależy zrozumie...po prostu wytłumacz mu wszystko;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1) Mówiłaś mu że zachowuje się jakby nie myślał? 2) Jeśli tak, to przestań mu matkować i podejmować za niego decyzje. Jak się kilka razy sparzy to nauczy się o co chodzi w życiu. Twoja wina, że go nauczyłaś, że wszystko za niego załatwisz. 3) $$$$$ to kwestia sporna, ale ja akurat uważam, że każdy powinien płacić za siebie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanka permanentna
mario84000000000000000000000 ty obsrany debilu, żal mi ciebie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówiłam mu kilkaset razy, że jest nieodpowiedzialny. On przytakuj, mówi, że się postara,że się zmieni, ale i tak to samo. Ja zawsze mam wszystko zaplanowane wcześniej, ona zawsze wszystko na ostatnia chwilę. Sparzył się w życiu milion razy, ale zawsze jakoś mu się udawało wyjść z tego cało i nic go to nie nauczyło. A z tym mieszkaniem. No postarałam się i znalazłam mu bo było mi go żal. Gdyby rzucił tę prace to nie wiadomo czy by później znalazł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×