Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozsterka

Co byscie zrobili?

Polecane posty

Gość rozsterka

Od kilku lat przyjaźnie sie z pewną dziewczyną. Wspólnie zamieszkałysmy w tzw. mieszkaniu dla osób pracujących. I tak się poznałyśmy. Siła rzeczy przezywałysmy razem różne zyciowe perypetie, a potem wspólne zakochania (w innych - ale obydwie bez wzjemności) . No i własnie: teraz o co mi chodzi. Z tamtymi chłopakami, w których byłysmy zakochane sporadycznie się widujemy przy okazji jakichs spotkań w tzw. wspólnym towarzystwie. Ten, w ktorym ona była zakochana zaczął jakoś tak hm...przybliżać się do mnie. A to jakiś sms, a to mail, a to spotkanie, tez niby po koleżeńsku, bo reszta towarzystwa nie mogła, czy co tam. No i teraz problem: widzę, ze zaczyna mu zależeć. Ona jeszcze się niczego nie domyśla. Wiem, że by to ją chyba zabiło, bo nadal jej na nim zależy. Co mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hb djvn j
Co nie zabije to wzmocni :classic_cool::D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bądź z Nią szczera i powiedz jej o tym. W końcu i tak by się o tym dowiedziała. A co Ty do niego czujesz? Bo jeśli Tobie jest obojętny, to nie ma problemu. Gorzej jak i Tobie zaczyna na Nim bardziej zależeć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozsterka
an.na ...powiem tak: jesli chodzi o niego w innych okolicznościach zdecydowałbym sie na więcej niż tylko koleżeństwo. Lubię Go, to naprawde fajny chłopak i dość dobrze się rozumiemy - ale no właśnie, nie dam rady tak, wiedząc, że ona bedzie musiała na to patrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyneczka7897543
Mialam problem. zarywał do mnie kuzyn obecnej laskimojego byłego. niestety nie pozwolilam mu na dalszy kontakt. tobie polecam rozmowe , zobacz na czym stoisz. odczekajcie a jak ucichnie to ja przygotuj i powiedz o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli juz to rozterka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozsterka
jedynaczka..trochę nie rozumiem: to znaczy ten kuzyn zarywał do Ciebie, gdy byłaś jeszcze z twoim byłym? I dlatego nie pozwoliłaś na kontakt? A teraz żałujesz? Czy chodzi Ci o to, bym z nim "załatwiła"sprawę, a potem, jak "ucichnie" i to już będzie przeszłość, to powiedziała jej o tym? A czy w takim razie nie lepiej w ogóle nie mówć? wiem, ze rozterka, ale takie słówka sa już zarezerwowane i dlatego nieco zmieniłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozsterka
upupupupupu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś trzeba poświecić...
...albo przyjaźń z koleżanką albo chłopaka. Nie da się mieć tego i tego, bo coś nie przetrwa. Teraz zastanów się czsy bardziej zalezy Ci na koleżance, czy na chłopaku. Z kim wiążesz swioją przyszłość? Nawet jeśli pozostaniesz przy chlopaku to raczej z koleżanki nici, bo będzie źle się czuła w Waszym towarzystiwe. Wybieraj, ja bym została przy chłopaku. Koleżanka jest potrzebna ale kiedyś i tak musisz ułożyć sobie życie i wiadomo że nie będzie to ona. Jeśli chłopak posiada cechy takie, że mogłabyś się z nim związać wybierz chłopaka.Jeśli zrobisz inaczej a to ona pierwsza spotka kogoś na swojej drodze - pozostaniesz sama. No niestety koleżzanka z czasem będzie musiała się z tym pogodzić i tak nie zrobi nic bo on wybrał Ciebie, na siłę i tak tego nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozsterka
coś trzeba poświecić...to, co piszesz, jest bardzo rozsądne. Oczywiście, ze swoją przyszłość nie wiąże z nią, ale jest mi tak trudno, ponieważ wiele wspólnego przeszłyśmy i z pewnoscią odbierze to jako cios od kogoś, od kogo sie w ogóle nie spodziewała. A czy tę przyszłość wiaże z nim? Tak naprawde to wiadomo, ze może nam się nie udać. Więc moge stracic i ją i jego - wiem, ze w zyciu tak jest, trzeba ryzykować, ale no po prostu ciężko mi, nie myślałam, ze tak to się potoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×