Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmarnowane życie mam

Taka byłam kiedyś ładna

Polecane posty

Gość zmarnowane życie mam

Oglądam właśnie zdjęcia z przeszłości. Całe zycie bylam jednym wielkim kompleksem. Każdą moją koleżanke uważałam za księżniczke a moje odbicie w lustrze zawsze mówiło do mnie - potworze. Zawsze mnie zadziwiało dlaczego mimo swojej wrodzonej brzydoty i otyłości (160 cm 50 kg) kręcą się kolomnie chlopcy. Teraz patrze na te zdjęcia i nosz kurwa. Byłam taka ładna. Na tle tych wymalowanych, tlenionych laleczek z solarium to jak Zosia z Pana tadeusza (pozdrawiam Alicje- moją kolezankę ze szkoly) Dlaczego tego wcześniej nie widziałam? Mogłabym mieć inne życie niż mam teraz. Ta moja obsesja na temat mojej brzydoty zniszczyla wszystko. :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ci napisze z przyjemnoscia
I nadal masz troche nie po kolei w glowie. :o 160 cm, 50 kg -> otyłość :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmarnowane życie mam
wtedy tak własnie uważałam. teraz bym dużo oddała za taka sylwetkę. Ale teraz to już mi wszystko jedno. Wszystko przepadło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ci napisze z przyjemnoscia
O nie, kochana, teraz to zapewne jestes tak samo nieatrakcyjna jak wtedy. Mam wrazenie, ze masz minimum 30 lat, choc przeczucie mi mowi, ze jesli taka wage traktowalas jako otylosc, musialo to byc niedawno, bo w moim dziecinstwie takiego kultu chudosci nie bylo. Troche wiary w siebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmarnowane życie mam
dużo mi jeszcze do 30 brakuje, ale życie mam już poukladane. Mecze sie. Nie pogodzilam się z przeszłością i co jakiś czas ona do mnie wraca. Wpadam w jakies depresyjne nastroje. Myślalam o wizycie u psychologa ale wstydze się mówić komuś prosto w oczy ze nie ejstem do końca tak szczera i szczęśliwa jak powinnam, ze czuje się jakbym byla po 70 i całe życie miala już za sobą. Teraz to nawet przestałam o siebie dbać. Nie czuje potrzeby. Nie mam dla kogo a dla samej siebie mi się nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ci napisze z przyjemnoscia
Dbanie o siebie ma sens tylko wtedy, kiedy robisz to dla siebie :) Może i to faktycznie coś jak depresja, i przydałoby Ci się porozmawiać z kimś mądrym. Mówisz, że masz poukładane życie, ale z drugiej strony nie masz dla kogo o siebie dbać. Może jednak to życie nie jest poukładane tak całkowicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobieta Kiedy ma 5 lat: Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę. Kiedy ma 10 lat: Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka. Kiedy ma 15 lat: Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka: “Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!” Kiedy ma 20 lat: Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale mimo wszystko wychodzi z domu. Kiedy ma 30 lat: Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu. Kiedy ma 40 lat: Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale mówi, że przynajmniej jest czysta i mimo wszystko wychodzi z domu. Kiedy ma 50 lat: Ogląda sie w lustrze i mówi: “Jestem sobą” i idzie wszędzie. Kiedy ma 60 lat: Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat. Kiedy ma 70 lat: Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem. Kiedy ma 80 lat: Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata. Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja sie zatrzymałam na etapie 15 latki czy cos kiedy ruszy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmarnowane życie mam
mam męza, ale nie warto dla niego niczego robić. Jakbym miałą robić cos dla niego a nie dla siebie to bym nie musialą wogóle korzystac z łazienki. To nie to ze on nie zauwaza. Jego to poptostu nie interesuje. Czuje sie samotna. Czuje ze czegoś mi brakuje. Piękne to o tych kobietach. ja patrze w lustro i wracam do łóżka. Nie wychodze z domu jak nie musze. Mam wrazenie ze wszyscy na mnie patrzą i śmieją za plecami. Wstydze się siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srutututu kilo drutu
tez kiedys bylam ladna (nie narzekałam) a teraz... nie wychodze z domu jak nie musze bo ciagle sie ktos na mnie gapi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co się w was
zmieniło ,że uważacie ,że zbrzydłyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smakowite bardzooo
autorko, mam podobne odczucia do Twoich, jednak jestem młodsza od Ciebie. I w przeciwieństwie do Ciebie dbam o siebie, nawet bardzo, ale i tak nie widzę siebie takiej, jaką pragnę zobaczyć. Jest mi bardzo, bardzo ciężko. A podobno jestem bardzo ładna, ja nie umiem tego dostrzec. Wszystko praktycznie uzależniam od mojej urody. Tzn. po swoim widoku potrafię się załamać. Mimo wszystko powinnyśmy właśnie włożyć ten liliowy kapelusz, to bardzo mądre posunięcie. pozdrawiam Cię i przesyłam dużo uśmiechu i siły. 🌼 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez byłam ladna
jakieś 3 lata temu.. Widziałam to po reakcji ludzi , teraz widzę po zdjeciach i nie narzekalam... a teraz.. albo się na mnie patrza i wykrzywiają , albo traktują jak powietrze ( chodzi tu głównie o facetów choc nie tylko)... zmieniły się moje rysy twarzy , może to dziwne ,że przez 3 lata no ale tak jest. myślę nad operacjami plastycznymi nie wiem tylko czy cos dadza..nie wiem dalaej jak to będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez byłam ladna
samej mnie nie stać na operacje bo studiuje moi rodzice mają duzo kasy ,ale ojciec nie chce się zgodzić bo wg niego nie ma takiej potrzeby( najlatwiej tak powiedzieć) i mówil ,że ,, lepiej pojsc do wizażystki i zmienić fryzurę" tak jakby to mialo rozwiązac problem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×