Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdołowanaa

problem z chłopakiem

Polecane posty

Gość zdołowanaa

Witam Was, Mam pewien problem i chcę się poradzić kogoś stojącego zupełnie z boku. Z góry więc proszę, żeby nie pisać komentarzy w stylu ‘jak masz problem, to nie chwal się nim w necie’. Jestem z chłopakiem już przeszło dwa lata. Na początku, oczywiście, bajka – księżniczka znalazła swojego księcia z bajki ;) To oczywiste, że po jakimś czasie wypala się taki ‘szał’ – i tak się stało i w tym przypadku, ale mam wrażenie, że stało się to ‘za bardzo’. Od kilku miesięcy usłyszenie miłego słowa z jego ust jest niemal niemożliwe, nie mówiąc już o przytuleniu, pocałowaniu ot tak. Brakuje mi czułości, zazdroszczę dziewczynom, które widzę na ulicy, w sklepie, w pracy, a których faceci je pragną. Pragną nie tylko w seksualnym sensie (z tym akurat nie mam problemu, chociaż to akurat może przemawiać na jego niekorzyść…), ale… romantycznie. Delikatnie. A ja przestałam dostrzegać w jego oczach jakąkolwiek czułość. Zamiast tego wiecznie się droczy i drażni – to wszystko żarty, ale nie są one przeplatane niczym tak szczerze miłym. Już nie raz tłumaczyłam mu, że chcę i POTRZEBUJĘ miłego słowa i miłego gestu, ale nic to nie pomaga. Słyszę tylko ‘wydziwiasz’. Bardzo dobrze też wie, że lubię dostać czasem kwiatka i że cenię sobie takie coś. Ostatnio dostałam od niego różę niemal rok temu… Wiem, wygląda to taj jakbym nie miała żadnego powodu z nim być… Ale miłości nie da się wytłumaczyć. Kocham go mimo wszystko, ale czasem wydaje mi się, że mniej… Proszę, doradźcie mi – da się jakoś to zmienić? Tęsknię za czułością w jego spojrzeniu i chcę ją przywrócić, ale nie umiem… :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Freewolnaa
Naprawde nikt nie ma na tym polu zadnych doswiadczen? Nikt nie stal przez takimi wyborami? A moze jest tu ktos kto dokonal takiego wyboru i zaluje/nie zaluje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaa
heh... chyba nikt nie jest na tyle głupi, żeby tkwić w takim związku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to koniec
ja tkwie praktycznie identyczna sytuacja. nawet identyczny staz w związku. Jutro z tym koncze :// nie widze innego wyjscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaa
tragedia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smerfiatko
podbijam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I co ? Tylko pociąga cie to, że chodzi jakby kija połknął? Hmm nie wiem czy można to odwołać do facetów... Ale mnie też nie pociągają dobre, grzeczne kobiety. Jednak wiem, że z taką byłbym szczęśliwy nawet jak seks byłby słaby. A u Ciebie seks ok.. A jak z dogadywaniem się? Czy tylko chodzi o to, że się o Ciebie stara? To wszystko? Może jest tak samo albo nawet bardziej męski niż były tylko nie chce się z tobą bardzo kłucić aby nie zepsuć tego co wypracował? Jak to jest? Nie rozumiem kobiet.. Ale są takie wśród moich koleżanek, które rzeczywiście są za dobre. Aż do mdłości. Więc po części to rozumiem. No ale... Ja to wiem zanim się z taką zwiążę. Ty tego nie wiedziałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaa
panowie, co do was dociera...? panie, jak do nich dotrzeć...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmęczył się czułością, zauroczenie pierwsze i najsilniejsze minęło i wraca proza życia. Zdobył Ciebie i nie musi już się tak bardzo starać. Ot co! Przyzwyczaj się bo w życiu 9 na 10 facetów tak się zachowa, nie ma w tym nic dziwnego i nadzwyczajnego. Nie zrobisz z dokera baletnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaa
nie wierzę, że 9/10 facetów przestaje się nawet uśmiechać. Wystarczy rozglądnąć się po ulicy i wyłapać wzrokiem pary. Czy tylko 'co dziesiąty' facet wygląda na zadowolonego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W jakim zaawansowaniu te pary są? Czy to co widzisz na ulicy odzwierciedla całe 24 godziny gdy są ze sobą. Ci wszyscy smętni faceci na ulicach, w pracy, na przystankach autobusowych to nie są kawalerowie. Są to ludzie, którzy pierwsze koty mają za sobą i znów są sobą tylko ze z kimś przy okazji. Zakochanie takie jak widzisz na ulicach nie trwa wiecznie a patrząc przez pryzmat życia jest zaledwie ułamkiem czasu. Oczywiście nigdy nie jest tak źle jak by wynikało z mego opisu ale też nie jest to nieustająca rozkosz i ciepło sercu wynikające z faktu bycia z kimś. Poznajemy dziewczynę, pragniemy jej, staramy się o nią i przy sprzyjających wiatrach zdobywamy. Potem świeża para cieszy się sobą lecz w końcu ten żar przygasa bo trzeba skupić się na przyziemnych sprawach. Pamiętaj człowiek się nie zmienia i miłość tego też nie uczyni prędzej czy później wyjdzie jego natura. I z tym trzeba żyć, a jeśli jest to nie do zaakceptowania poszukać bardziej dopasowanej polówki. Dziewczyny, dla własnego dobra nie bądźcie naiwne w stosunku do nas, miłość wszystkiego nie naprostuje, nie sprawi że ktoś stanie się innym człowiekiem, miłość tylko zniekształca rzeczywistość. Czar zawsze pryska, prędzej czy później. Tak więc w związku z powyższym bądźcie wobec nas wymagające, pomyślcie czasem o przyszłości i teraźniejszość, widząc nasze wady nie ignorujcie ich, zróbcie sobie czasem przerwę od naiwnego ćpania "miłości"... bo spotkać Was może srogie delirium. Być może sprawi to wszystko że nie będziemy razem, lecz sprawić tez może że poznamy się, zrozumiemy i zaakceptujemy swoje prawdziwe oblicza, ponieważ kluczem do szczęścia jest zaufanie płynące miedzy innymi z powyższych czynników. I jeszcze dodam że to jakie wy jesteście ma na nas wpływ, i choć nie zrobi to z demona anioła to jednak twój uśmiech nie zawsze pozostanie obojętny a Twoja radość sprawi że i nasz świat obleje się barwami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaa
Och, nie prawda...! Miłość uskrzydla! I pomimo, że z czasem staje się ona codziennością, to ona trwa. Przelotna myśl o ukochanej osobie powinna choć na moment napawać radością i dodawać wiary w siebie. Prawdziwa miłość w każdej postaci i w każdym stadium jest wyjątkowa - nawet jeśli powraca proza życia, to jest to inne, lepsze, przyjemniejsze i czulsze życie! A przynajmniej powinno takie być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Ja macham ręką jak widzę, że on odpuszcza, spotykam się ze znajomymi, odwiedzam rodzinę, załatwiam sprawy, zajmuję się po prostu sobą, komórkę odsuwam z pola widzenia, żeby ciągle na nią nie zerkać i co się dzieje? On się reflektuje i zainteresowanie mną wzrasta. To zawsze działa. Ja nie zamierzam już nigdy za nikim biegać. Bo faceci nigdy tego nie doceniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maxwellll
podbijam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może za bardzo się w niego wczepiłaś? może zajmij się więcej sobą, spotkaniam ze znajomymi etc., zmień coś w swoim wyglądzie - gdy poczuje że oddalasz się od niego pewnie zechce zwrócić znów na siebie uwagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×