Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mariusz11

I co dalej? cz2.

Polecane posty

Gość benita....
A koleżanki nie powinny być ważniejsze od ciebie, niestety, zwłaszcza, jeśli wcześniej byłeś umówiony na spotkanie. Żadna dziewczyna nie przedkłada koleżanek ponad swego faceta. Podejrzewam, że to po tym esemesie tak się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałem o niej, do mojego kolegi/przyjaciela, ale pomyliły mi się numery i dostała to ona (pomyliły tzn wysłałem w ostatnio używany). Wiem, że to jest wyciąganie spraw po za związek, ale tak jak pisałem chyba w moim pierwszym temacie - miałem uczucie, że coś się dzieje, już wtedy zaczęła mnie tak 'omijać', nie pisać i rozmawiać tak jak chociażby tydzień wcześniej. To słowo 'rozkochać' to była jakby przenośnia chodziło mi o to, żeby było właśnie tak jak kiedyś. Wiem, że to dziwne jest, ale dokładnie tak było. Nie jestem taki, żeby zdradzać czy coś, nie jestem głupi. Po za tym kto by chciał niszczyć wymarzony związek w którym było praktycznie idealnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariuszku... A może ją wystraszysz? Może powiesz jej dość dosadnie? Że nie było żadnej zdrady, że stajesz na uszach dla niej, a ona NIC! Że następny krok należy do niej, bo Ty nie możesz już dłużej tego znosić! Jeżeli jej zależy to się ogarnie. Wspomnij jak bardzo Cię uraziła posądzając Cię o takie coś jak zdrada... i takie tam granie na emocjach. Postaw się jej w końcu, bo ta kobieta Cię wykończy. Po co Ci to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślałem nad tym, właśnie dziś, po tym jak mi powiedziała, że jest na tym ognisku ale... Muszę się z nią jakoś spotkać, bo tak na telefon to się nie da. Nienawidzę załatwiać takich spraw na telefon, dla mnie to jest tchórzostwo, ale czasem inaczej się nie da:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To powiedz jej dosadnie, że zasługujesz na spotkanie w cztery oczy, bez towarzystwa jej koleżanek. Żeby znów kogoś za nią nie przywiało... ;0 Niedojrzale się zachowuję, tak szczerze powiedziawszy. Oby udało Ci się ją wychować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj oby, ale do tej pory nie było żadnego problemu, tak jak wspominałem było wręcz idealnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość benita....
Dla mnie sytuacja jest jasna i nie widzę powodów do nieporozumień, ale....tu nie chodzi omnie....tylko o nią. Wydaje mi się, że ona robi dużo, zeby cie zatrzymać, a ta imprezka dzisiejsza, to domieszka zazdrości do miłości. Jeśliby cię olewała, to nie zawracałaby se toba głowy, a tak nie jest. Piszesz, że przed esemesem jednak było coś nie tak, a o tym nic nie wiedziałam. Może faktycznie ktoś jej coś nagadał. Dziecinne w tym, jest to, że ona ci nie mówi, o co jej dokładnie chodzi, a ty sam domyślając się, na ślepo wyciągasz jakieś sprawy i nie wiadomo, czy trafnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość benita....
Do następnego postu...bo juz dziś padam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie tak jak piszesz. Zawsze tak było, że musiałem zgadywać o co chodzi bo mi nie mówiła, mimo, że zawsze prosiłem o to. Przed sms zaczęło się coś psuć i dlatego go napisałem (oczywiście próbowałem z nią porozmawiać o tym, ale niby wszystko było ok), ale od czego tak się stało to nie mam zielonego pojęcia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×