Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

wróżkowa

ON,ja i jeszcze KTOŚ...

Polecane posty

Ja i on. Prosty (a moze wręcz przeciwnie) układ. Wspólne spędzanie czasu,zabawa w swoim toiwarzystwie,niekiedy seks... 5 miesięcy to trwało. W piątek pojechał na wesele (jako starszy). Wrócił odmieniony. W ogóle nie do rozmowy. Powiedziałam,ze jak mu to przejdzie,to,żeby dał znać,ale domyslam się o co chodzi. Za 5 minut przyjechał do mnie. Powiedział,ze nie wie,co się z nim dzieje. Starszą była jego koleżanka z podstawowki. Kiedyś nie przepadali za sobą,ale teraz bawili się świetnie.Ona mieszka za granicą. Wyjechała zaraz po weselu,a on nie wie dlaczego nie może jeść i normalnie funkcjonować. Powiedział też,że wie,że nic nigdy by z tego nie było,bo z niej niezła aparatka i nie nadaje sie do stałego związku. Zrobiło mi si przykro,ale powiedziałam do niego: Nie wiesz,co masz robić? Jak Ci zalezy,to walcz. a on: Nie,to nie ma sensu,ona nie nadaje się na kogoś poważnego,poza tym nie zostawi życia za granicą. Siedzieliśmy w milczeniu,a potem oddałam mu jego płytę i poprosiłam,zeby oddał torbę,którą mu pożyczyłam. Wyszedł. Dostałam jeszcze potem smsa: MAM STRASZNEGO DOŁA. Do cholery,a ja nie mam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Jak się zaangażowałaś, to teraz jest właśnie czas na to, żeby się wycofać z tego układu, a najlepiej zerwać znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech. Tak też myślę. Dostałam smsa: "Przepraszam,nie chciałeśm,żeby tak wyszło. 3 dni i mi to przejdzie. Poczułem się naprawdę dobrze i nie będę Cię oszukiwał,ale jedno wiem,że napewno nie mógłbym być z nią,ale dała mi to,czego potrzebowałem od kobiety"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
No to masz wszystko czarno na białym. Nie ciągnij tego, bo źle na tym wszystkim wyjdziesz. Uciekaj póki czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba nie chcesz robic za koło zapasowe? koles teraz bedzie do Ciebie startowal bo sobie uzmysłowił, ze z tamtą nie bedzie... mogł sie chociaż postarac, poudawac ze nic sie nie stało i zapomniec tak jak chce to teraz zrobic. A tak? spierdolił wasz związek i został z niczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czuję się jakby ktoś dał mi w twarz. Przed chwilą dzwonił. Gadaliśmy przezz prawie 20 minut,a właściwie on mówił. Chce się ze mną zobaczyć,żeby porozmawiać na żywo,bo jak ze mną rozmawia,to jest mu lepiej,bo ja go dokładnie rozumiem. Czy on nie wie,że mi cięzko tego słuchać??? Powiedziałam: ZOBACZYMY,ale korci mnie,zeby napisac mu smsa. Co w nim mogę zawrzeć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadmienił jeszcze,ze nie chce mnie oszukiwać i,że naprawdę będę świetną kumpelą. Ja mu powiedzialam,ze lepiej nie utrzymywac kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedział Ci że będziesz świetną kumpelą, kumpelą którą od czasu do czasu wydyma, nie licz na żaden związek i przypływ uczuć z jego strony, jemu jest po prostu z tobą wygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nostalgiczny,ja dokładnie o tym wiem. Nie mówię,że byłam na maxa zaangażowana,bo starałam się tego nie pokazywać,ale co mam do niego napisać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmhhm
współczuje...chyba wiem co czujesz...ale nic nie zrobisz, jasno dał Ci do zrozumienia, ze tylko się bawił z tobą w związek...taka prawda.jak nie chcesz cierpiec to zakoncz to jak naszybciej.Dobrze radzę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech... A na dodatek jest taki bezczelny,że chce sie spotkać,żeby mi się wyażlić,jak mu cholernie źle. Patrzy na własną dupę. Mowil: Wiuem,ze Ci cholernie cieżko,że beznadziejnie się czujesz. Hola,hola. Tylu facetów się koło mnie kręci,a ja musiałam zakrecic się tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmhhm
to witam w klubie bo jestem tez w takiej jakiejs chorej sytuacji, chorym układzie- niby nic, a jednak- to trwa od maja. Na początku ładnie , pieknie, - a teraz widze ze coraz mniej mu zależy. Ciesze sie tylko z tego, ze jeszcze nie zdązyłam się nakręcić, zauroczyć. Dzisiaj powiedzałam sobie -pas, koniec tego dobrego. Olewasz, to ja też będę...ale nie wiem, czy mi to wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz,musimy to zakonczyc,bo to nam zamyka drogę na normalną,zdrowa relację z facetami. Przeciez to chore. facet powinien zabiegać. Sama nie wiem,czy sie dzis z nim spotykać,gadać. Nie chcę... Chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość surielka
A ty co jestes? śmietnik na cudze zale????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spotkasz się z nim, on Ci powie kilka miłych słówek, przeleci Cię, potem oleje a ty znowu będziesz się zastanawiać co robić, proste i logiczne, kółko się zamyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tym śmietnikiem an cudze żale,to się uśmiałam. Niezłe :) Ale on mi nie będzie mowil milych slowek. Najgorsze,ze on chce się ze mną spotkac,żeby gadać o niej! No,masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmhhm
wiesz, myśle ze nie powinnas się z nim spotykać. Daj sobie spokój, wiem ze bedzie Ci cięzko, ale co Ci to da?przecież Cie nie kocha...powie Ci zapewne że nic Ci nie obiecywał. Tacy są faceci. Ja od dzisiaj z tym walcze...tylko co mam począć jak gosc codziennie pisze mi smska?...nie kapuje tego..po co sie codziennie przypomina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
więc najpierw pogada o niej, a jak już się wyżali i będzie chciał zamoczyć to walnie Ci kilka komplementów, na 99% skończy się to seksem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suriel
----> hmmhhm "hmmhhm wiesz, myśle ze nie powinnas się z nim spotykać. Daj sobie spokój, wiem ze bedzie Ci cięzko, ale co Ci to da?przecież Cie nie kocha...powie Ci zapewne że nic Ci nie obiecywał. Tacy są faceci. Ja od dzisiaj z tym walcze...tylko co mam począć jak gosc codziennie pisze mi smska?...nie kapuje tego..po co sie codziennie przypomina?" Bo to debil :D hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość surielka
nostalgiczny ma racje. Pogon kolesia! Powiedz my grzecznie "spierdalaj". Jak chce to niech idzie sie zalic tej paniece :P :) P.S Dyplomata to człowiek, który powie Ci "spierdalaj" w taki sposób, że poczujesz ekscytacjena myśl o zbliżającej się podróży. Bądz skarbie dyplomatka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze,moi mili,zachowam się jak dyplomatka. Niech zobaczy,co stracił,a zresztą,nawet,jak nie zobaczy,będę miała tą pewność,ze dobrze zrobiłam. cale szczescie,ze sie nie zaangazowalam az tak. Tylko jak on mi odda tą torbę? Kurde,no debil calkowity,wie,ze zronil,to jeszcze gadac chce o tamtej przy mnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczorajszy wieczor spedzilam z kolezanka. Siedzimy ,jemy pizzę. Telefon od niego. Gdzie jestem,czy mam ochotę na kino. Mówię,że jestem z koleżanką i nie mam ochoty. Przyszedł. Siedział z nami. Potem poszliśmy do kina. Jak kolega z koleżanką,a potem każde do swojego mieszkania. Żadnego seksu. Poprostu miło. Powiedziałam,że tak będzie najlepiej. Tak,żeby nie zauważył,że mnie to obeszło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×