Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakoffana

kochać za bardzo?

Polecane posty

Gość zakoffana
nie mial zony ale zycie mial jakies..bardzo chulaszcze wiec myslalam ze potrzebuje stabilizacji..ale teraz wiem,ze 22 latka nie moze nic dac 40 latkowi poza mlodym cialem. To on sie we mnie zakochal..ze jestem pierwsza taka jedyna dojrzala na swoj wiek itp..zerwalam zareczyny z 3 letnim partnerem< to akurat dobrze tez mnie zdradzal-w konsekwencji ja jego tez>o ch** wszystko strzelil..dobrze ze poki mloda jestem..dziekuje koliberek:* dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Drodzy Forumowicze, Jestem studentką V roku Socjologii. Bardzo proszę o wypełnienie poniższej, krótkiej ankiety, która posłuży mi jako materiał badawczy do pracy dyplomowej, która dotyczy problematyki toksycznej miłości: www.ankietka.pl/ankieta/98663/toksyczna-milosc.html Dziękuję serdecznie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Silene
Droga zakoffana, miałam problem podobny do Twojego. Też spotykałam się jakiś czas z panem po 40tce. Różniło nas 6 lat. Wydaje mi się, że w pewnym wieku mężczyzna, jeśli się nie związał na poważnie albo rozstał po długim związku, już nie szuka związku na stałe. Ot skacze z kwiatka na kwiatek i tyle. U mnie było tak, że pan na początku sprawiał wrażenie bardzo opiekuńczego, odpowiedzialnego, a jak ja sie zaczęłam angażować, ulotnił się. I to zniknął zupełnie, zapewne przestraszył się perspektywy stałego związku. Dlatego Ty będąc tak młodą osobą, nie zawracaj sobie głowy panami tego typu. Nie marnuj sobie życia. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×