Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana i niewyspana

Problemy z kotem

Polecane posty

Gość załamana i niewyspana

Witam serdecznie. W styczniu przygarnęłam 7miesięcznego kota:) , wykastrowałąm go no i zajmuję się nim pieknie:)Ma wszystko co powinien, najlepsze jedzenie,żwirek itp. Niestety od jakiegoś tygodnia zaczął sie z nim straszny problem:( Od godz 22 do 1 w nocy zaczyna się jazda :O Chodzi po całej chacie i miauczy i drapie w drzwi wyjściowe. Wypuściłam go na chwile na klatke, ale wychodzi tylko na wycieraczke i wraca. Nie wiem co robić:( wstajemy z mężem wczesnie rano i bysmy chcieli sie wyspać, no ale do 1 w nocy jest to niemożliwe:( Może zna Ktoś z Was jakissposób na tego terrorystę;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt nie ma kota w domu
??? halo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhht6tt
mój jak tak robi to ewidentnie chce wyjść na 3-4h i niestety dobija się w środku nocy do okna(domek jednorodzinny), a może ma kłaki(jak czyści futerko to zlizuje sierść i ona sie mu w taką kulkę w żołądku zbija) i wtedy potrzeba odkłaczacza, ale jak ma kłaki to oprócz dziwnego zachowania powinien znacznie schudnąć i mieć brzydką sierść, jak nie to to ci się trafił diabeł a nie kot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cep
takie są koty nocne zwierzaki - powinien po jakimś czasie przystosować się albo tak go zamęczyć :D w dzień , że będzie w nocy spał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaciporadzee
wywal siersciucha na dwor na cala noc upoluje sobie mysze ptaka i na jedzeniu zaoszczedzisz i bedziesz spala, a tak nawiasem ludzie jacy wy jestescie porabani nie spac w nocy ze wzgledu na jakies popierdzielone zwierze o matko swiat schodzi na psy porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wygłaszcz go za dnia, baw sie z nim, kladz sie na dywanie i poswiec mu troche czasu (wtedy znizasz sie do jego poziomu i chetniej sie bawi!)... moja kotka tez tak miala ale jej przeszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość japierdoleee
nie wierze po prostu nie wierze w to co czytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mówię nie kastracji kotów
>> Ma wszystko co powinien, najlepsze jedzenie ,żwirek itp. Najlepsze jedzenie to mała nagroda za obcięcie jajek :O . Ciekawe czy wasi mężowie/partnerzy zgodziliby się na taki układ ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a masz jakiś sensowny argument przeciwko kastracji? bo porównywanie tego z kastracją ludzi, czyli równanie zwierząt i ludzi to chyba nawet do najgorszego matoła nie przemówi, bo sensu w tym zero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot jest znudzony
więc albo drugi kot albo zainwestuj w wysoki domek- drapak po którym będzie mógł się wpinać, gonić i tam spać, przydałyby się też jakieś zabawki, które prowokowałyby go do zabawy, oczywiście domownicy też powinni wybawić sierściucha aż padnie ze zmęczenia :) podawaj mu pastę odkłaczającą bo rozumiem, że to kotek nie wychodzący

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goja242
Lady SunLight - a dlaczego nie chcesz jej wysterylizować? Przecież sterylizacja chroni kotke przed ropomaciczem i nowotworami sutka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
Serdecznie dziękuję za wszystkie wpisy. Ten kot robi ze mną i z moim mężem co tylko chce:( W nocy jeszcze drapnął mojego męża w czoło a ja jak poszłam go uciszać to mnie w nogę. Ma długie pazury, ale nie da sobie obciąć. Próbowalismy naprawdę wszystkich sposobów. Weterynarz mówił że ten kot jest bojowy:( Nie wiemy naprawdę co robić, nie oddamy go bo szkoda zwierzaka, ale jak pomyslę o nadchodzącej nocy to już jestem załamana:( Ten nasz problem może i wydaje sie smieszny, ale uwierzcie jest bardzo męczący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie puknijcie się w łeb przez kota chodzisz niewyspana bo bardziej ci zależy na tym wariacie jak na własnym dobru? wywal go raz drugi aż sie nauczy i będzie chodził z zamkniętą gęba a co do kastracji to już zupełnie zwariowałaś...co cię do cholery obchodzi czy twój kot zrobi jakiejś kotce małe kotki? no bo chyba tylko w tym celu go wykastrowałaś..a tak w ogóle to może coś go denerwuje w mieszkaniu jakiś przedmio czy coś że taki chodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za ogon i o sciane
potem do kubła na smieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
No wiem Dziewczyny,że macie trochę racji, no ale jak mogę zwierzaka wyrzucić?? :( Przecież przyzwyczaił się do nas :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
W ogóle to właśnie on został wyrzucony w styczniowy wieczór w wielkie mrozy:( Przygarnęłam go po to aby zrobić to samo?! Nie, tak nie mozna. Muszę poprostu znaleźć jakiś sposób na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaaa... Mój kot po sterylizacji uspokoił się znacznie. przedtem strasznie bojowo podchodził do życia, ścigał nawet duże psy w obronie terytorium, obsikiwał wszystko co się da i wreszcie trafił na mocnego rywala - w postaci prawdpodobnie ludzkiego buta, który pogruchotał mu dolną szczękę w drobny mak. Po operacji i klkumiesięcznej rehabilitacji z odrutowaną szczęką wrócił do życia - tutaj kastracja była konieczna- albo kot zabójca (i samobójca przy okazji) albo normalny kanapowiec bez testosteronu. Wybieram zdecydowanie tę drugą opcję, fakt może i z ujmą dla kociej męskości, ale w sumie chowamy zwierzęta dla naszej przyjemności i potrzeby bliskości z futrzakiem - a nie po to żeby tolerować dzikość ich natury, co zwłaszcza u kotów wiąże się z kłopotami i wiecznymi wizytami u weterynarza. Odnośnie problemów z nocnymi harcami kotka- proponuję dla przykładu wywalić delikwenta na kilka nocy z domu tuż po dobrej kolacji i nie ulegać żadnym prowokacjom!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
do marchewa 74>> ale jak go wyrzucić? Mieszkam w bloku na 4 piętrze. Jak go wypuszczę to ucieknie mi i nie wróci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vfree
wróci...kot potrzebuje wolności...to nie pies, któremu wystarczy spacerek...pewnie siedzi biedak całe dnie w domu, bo wy do pracy chodzicie...gdy się nie ma czasu dla zwierząt nie powinno się ich mieć! A co do pazurków wystarczy wizyta u weta i obetnie pazurki za 20 zł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
wet też próbował, ale nie dał rady. Jedynym wyjściem to zastrzyk usypiający i wtedy obciąć, ale nie chcemy zwierzaka męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety mamy naród bez serca, tylko wyznający zasadę-ja, ja,ja!!!Jak jest problem to najlepiej się pozbyć!MASAKRA! Gratuluję Ci autorko duszy! Co do Twojego pupila, kot to zwierzę nocne i po prostu mu się nudzi, wyśpi się w dzień jak was nie ma i zaczyna wariować w nocy, normalne. Musi mieć dużo zabawek, żeby miał się czym zająć.Pewnie,że najlepiej byłoby, żeby mógł wychodzić, ale to strach,że się zgubi albo coś mu się stanie.Możecie spróbować wyprowadzać go na smyczy,żeby oswoił się z terenem i zobaczycie. A po pracy musicie poświęcać mu dużo uwagi, jak się zmęczy to będzie spał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też mam od tamtego roku kota. Od samego początku dawał nam popalić w nocy, ale nie miałam zbytnio gdzie go wypuszczać na noc, więc jakoś przetrwaliśmy nocne miauczenie i wygłupy. Teraz mieszkamy w domku na wsi a wkoło pola i lasy :) Kot wychodzi więc codziennie na dwór i wraca kiedy ma ochotę. Jest wykastrowany i wydaje mi się że chyba nawet nie wychodzi za podwórko, tylko przesiaduje gdzieś pod wiatą albo w garażu, bo gdy tylko wyjdę na dwór i go zawołam, to zaraz jest obok ;) Ale co noc jest to samo, nigdy nie przespał całej spokojnie :o jeśli zanim pójdziemy spać nie wypuszczę go na dwór, to ok. 1 w nocy jest takie miauczenie, że można się wściec.Wstaję od razu, otwieram balkon i kot błyskawicznie wybiega na dwór. Niestety, czasem ok. 4 wraca i miauczy pod drzwiami, ale zazwyczaj nie wpuszczam go bo ma łapy całe w piachu i musiałabym jeszcze dziada myć :p a on walczy bo się boi wody :D współczuję autorko, bo wiem jak te nocne harce kota potrafią uprzykrzyć życie :( nie wyobrażam sobie co by było gdybym nie miała gdzie go wypuścić jak zaczyna koncert w nocy :( a Ty w bloku niewiele możesz zdziałać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
heh, masakra. Ciężka z nim sprawa. Próbowaliśmy zamknąć się w sypialni, ale gdzie tam, wszystkie drzwi muszą byc otwarte i już! Bo on musi wszędzie latać :O Teraz taki grzeczny i cichutki siedzi na słonecznym balkonie:) siedzi w moich kwiatach , ubił sobie z nich "gniazdo" -śliczny widok:) Powaznie mysle, aby kupić mu kumpla. Bo oszalejemy jak tak będzie dłużej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cep
no to kup mu kumpla - ja mam 2 koty i są zdecydowanie bardziej zajęte niż jak jest sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tym kumplem to może niegłupi pmysł... Tam, gdzie wcześniej mieszkaliśmy był w domu drugi kot, i gdy tylko tamten siedział w domu, naszego kota mielismy "z głowy" :) nie odstępował go na krok. Sęk w tym, że nie bawił się z nim , tylko mu strasznie dokuczał, musiałam ich rozdzielać, bo mi tamtego staruszka było szkoda :p był taki uległy a mój to wykorzystywał, skakał po nim , jeździł na nim, bił go łapami itp. Więc gwarancji że będzie lepiej nie masz, bo mogą się np. nie polubić albo być o siebie zazdrosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana i niewyspana
Witam ponownie...może jeszcze Ktoś cos napisze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kot w ten sposób
okazuje wam niezadowolenie, że go olewacie. Pewnie rano oboje wychodzicie do pracy, a on sam zostaje w domu. Po pracy obiad, sprzątanie, kolacja, a kot dalej jest sam. Myślę, że brakuje mu zainteresowania jego osobą :P Spróbuj zrobić tak: rano pogłasz go, daj śniadanie, po pracy pobaw się z nim choć 5 min. pogłaszcz, podrap za uszkiem, przegłodz trochę do kolacji, a gdy idziecie już spać daj mu kolację. Najedzony zaśnie i będzie spał całą noc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alfabetagama
a moze wizyta u weterynarza?mysle,ze on ci doradzi cos sensownego.mam 2 koty -kocury i nie mialam takich problemow,chociaz zdarza sie ze moj(2jest mamy) budzi sie w nocy i zachciewa mu sie isc na dwor.wypuszczamn go i do rana siedzi.tato wstaje rano to kot wie,ze kolo 7 jak pojawi sie na oknie to go ktos wpusci do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×