Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Michal159

Dziewczyna mnie rzuciła- BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!

Polecane posty

Gość Michal159

Tydzień temu moja najukochańsza na świecie dziewczyna 25L o imieniu Ewa zostawiła mnie 30L. Bylismy ze soba 8lat. Wszystko zaczeło sie kiedy ok.1,5roku temu mielismy juz umówiony termin ślubu, a Ona zadzwoniła do mnie i powiedziała: Nie chce byc z Tobą, nie kocham Cie, nie chce miec z Toba dzieci, przysiega byla by klamstwem. Potem wyblagalem ja na wyjazd wspólny do Egiptu i bylo jakos tam, ale juz nie bylo jak wczesniej, nie moglem pytac gdzie i z kim idzie, nie odbierała moich telefonów, moglem rozmwaiac wtedy kiedy Ona chciala,mówiła zadzwonie napewno a nie dzwonila, mowila ze bedzie w domu a nie byla, nie umiala rozmawiac o Nas, teraz bylismy znów na wczasach i wlasciwie tydzien po powrocie oznajmila mi ze zrywa ze mna, ze sie wypalila, chce chodzic na dyskoteki, kozystac z życia. Wiem ze wiele razy okłamała mnie, oszukała,ale nie w Niej jest tylko wina.Mieszkamy od siebie ok130km, zawsze mówilismy ze pokazemy wszstkim jak bardzo sie kochamy, ze mimo ze mamy pod wiatr wszystko przezwyciezymy.Ale to Ona przez pierwszy rok jezdzila do mnie, czy w zime czy w lato, ja "obudzilem" sie za puzno, wypomina mi to i ma racje, wiem że strasznie kiedyś chciala sie ze mna ożenic, ze kochała obłednie, a ja w Niej zakochałem sie do tego stopnia, że zrobilbym i czasem robilem wszystko zeby tylko był dobrze, żeby być z Nią, zeby sie pogodzic, zaczac cos od nowa planowac. Myle ze duza jest zasluga jej kolezanki ktora zostawila faceta i ma juz innego i jest szczesliwa, moze ją namówiła zrób to samo? Świata po za Nią nie widze. Spać nie moge, biore silne tabletki uspokajajace, ktore i tak nie pomagaja, STRASZNIE Ją Kocham, Brakuje mi Jej, brakuje mi jej wsparcia poniewaz mam trudną sytuacje rodzinna, o ktorej zreszta wiedziala,nie umiem sie pozbierac, nikt nie umie mnie pocieszyc, swiat stal sie jakis szary, bez kolorów, bez smaku, sensu zycia zaczynam nie widziec. Rozwazam nawet Psychologa. Prosze Ją piszac smsy (bo nie odbiera moich telefonów)ze zrobie wszystko a nawet wiecej zebysmy tylko byli razem, ale Ona chyba nawet nie czyta, pisze ze zamęcze Ją, nie chce byc ze mną,ze cos w niej pękło, ze uczucia sie zmieniają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sway with me
rozumiem Cie... ja tez niedawno zostalam porzucona przez mezczyzne ktorego dalej kocham. i powiem Ci jedno! nie pisz do niej w ogole... mnie tez bylo ciezko i tez zaczelam pisac do niego... on nie odbieral moich telefonow... nic. od rozstania praktycznie zero kontaktow, chociaz ja dalej mysle o tym zeby napisac do niego... ale po co? jak nie mam pewnosci czy to przeczyta... pewnie by sie tylko zdenerwowal... daj jej moze czas... niech emocje opadna - zwlaszcza z Twojej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal159
Jak to jest ze kiedy ktos kocha Kogos najmocniej jak umie, chcialby swiat Jej rzucic do kolan, Ona mówi- nie chce byc z Toba. Nie chce szukac innej dziewczyny, to sa miliny wspomnien, przezyc, marzen spelnionych i niespelnionych, to Ona była dla mnie Kims wyjatkowym, kims w kim mialem ZAWSZE wsparcie, prezenty, uczucia jakimi mnie obdarowywala, NIGDY nie pogodze sie z tym że mogla byc kiedys moja, a czlowiek tyle w zyciu bledów popelnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izawk
Z tego co napisales, ewidentnie widac ze Twoja byla juz Cie nie kocha... A wrecz widac ze przez ostatni czas tylko Cie wykorzysstywala zeby wyskoczyc gdzies z Toba na wakacje... Wiem ze to boli ale wlasnie tak to wyglada... Nie zmusisz nikogo do uczuc... Zwlaszcza ze ona na okraglo podkresla to ze juz sie wypalilo... Pomysl lepeij o przyszlosci...o sobie...i zapomnij o tym co bylo bo rozpamietywanie nic nie da ...tylko bedzie bardziej i dluzej bolalo... Widac ze jestes wartosciowym czlowiekiem wiec w odpowiednim czasie na pewno spotkasz ta prawdziwa, jedyna... I tego Ci wlasnie zycze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sway with me
no i ja doskonale Cie rozumiem... to wszystko jest tak nierealne dla mnie... mnie tez kochal (ponoc) nad zycie... a z dnia na dzien powiedzial ze nie kocha. swiat sie zawali i dalej nie umiem go odbudowac... czas leczy rany i to jest pewne... aczkolwiek cien na serduszku na zawsze pozostanie. i naprawde dla Twojego dobra przestan do niej pisac, dzwonic. zero kontaktu. bo odrzucenie boli jeszcze mocniej... moze daj jej zatesknic? moze dziewczyna przejzy na oczy. nie chce Ci dawac nadziei czy tez jej odbierac ale po prostu trzeba zyc dalej (a przynajmniej sie starac). do Ciebie tez sie jeszcze slonce zaswieci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plyną dwa pawie po ścianie
jeden się pyta drugiego: -dlaczego jestes taki smutny? - Bo rzuciła mnie dziewczyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła sama na siebie
Współczuję.; / Ja jestem z chłopakiemm który najprawdopodobniej mnie olewa..bawi się mną.; /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal159
Zauwazylem ze sie cos sie dzieje kiedy zaczela pracowac w knajpie, poczula sie bardzo pewnie, zmienila sie, ale przeciez wciąż ustalalismy jakies szczegóły, plany. Zawsze myslalem ze jak sie kocha to na zawsze. Mialem tylko 3 dziewczyny w życiu które kochałem, pierwsza umarła, druga zdradzila i zostawila, 3-cia powiedziala koniec. Co myslec o kobietach, co myslec o zyciu, czy wogóle istnieje prawdziwe uczucie, ile cierpienia człowiek moze w życiu przezyc. To straszne jak człowiek Cierpi kiedy odrzuca go ktos kochany,komu sie ufało,miao wspólne plany życiowe. Nie, Nie zrozumiecz czegos takiego jak mówi: uczucia sie zmieniają, wypaliłam sie, ludzie sie rozwodzą, tak poprostu wyszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie do końca jasne
a swoją drogą gdy dziewczyna zmienia pracę lub zaczyna nową w trakcie przygotowań do ślubu to bardzo często nie wypala, dziewczynom to jednak łatwo sodówka uderza i to ze śmiesznych powodów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal159
Nie wiem czy robic sobie jakies nadzieje. Wydawalo mi sie ze jednak ją troche znam i wiem ze ma trudnosci sama w podejmowaniu decyzji, boje sie ze ktos ją namówił do tego, wiem, a moze wydaje mi sie ze coś musi w niej być, ze moze gdzies sie pogubila w tym wszystkim. Że moze poczula sie na silach ze jak ktos, to i Ona znajdzie sobie fajniejszego faceta. Ale ja przez tyle lat tez mialem jakies sytuacje ze ktos namawia ze to zwiazek na odleglosc, ze ktos chciał być ze mna, a ja zawsze Ją tak bronilem, bylem z Niej dumny i nigdy Jej nie zdradzilem! Żadna dziewczyna nie byla dla mnie ładniejsza, była moim ideałem pod kazdym wzgledem, NIKT nie umial by jej dorównac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal159
Wiem ze nie jestem gotów i nie wiem czy wogóle kiedys bede kogos szukał, nie wiem czy kiedys zaufam. Ileż mozna razy słyszec koniec, z tym że ten zwiazek był dla mnie wyjątkowy, bo wydawało mi się że z nikim nie mialem takiego kontaktu jak Nią, świetnie bawiliśmy sie na jakichs imprezach czy na tych wyjazdach,była dla mnie kims wyjątkowym,nienawidzilem rozstawac sie z Nią, odliczalem dni kiedy sie spotkamy,mielismy tyle planów. Nie wiem czy mam Ją znienawidzieć? mam straszne wyrzuty sumienia że to moja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal159
Mimo ze ten rok był troche inny, sama czasem proponowała zróbmy sobie dziecko i wiele razy była naprawde dobra, problem zaczał sie pojawiac jak znów sie nie widzielismy tydzien, czy 2. Napiszcie, czy walczyć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kateeeee278
Czytajac to wszystko co piszesz, naprawde współczuje i szkoda mi cie, bo wydaje sie ze byles wobec niej fer (jak malo facetow na tym swiecie:) ), straleś się i chciałeś jej dobra, a to wiele. Bardzo podobnie kiedys mnie potraktował facet. Nie znam jej, ale ja mojego znałam, nasza znajomosc trwala 5lat kiedy mnie zostawil,poznał inną, zdradził mnie,wydawało mu sie ze go ograniczam, wiem ze spotykał sie tez z innymi dziewczynami. Ja walczyłam, tez dzwoniłam i pisałam i teraz moge powiedzieć ze warto było. Mam rane w sercu ze kiedys mi to zrobil i rana ta nie zniknie, ale obecnie nasz zwiazek jest bardzo udany. Od kiedy sie pogodzilismy,szybko byl slub, wspolne mieszkanie i mysle ze nie powinienes sie poddawac, jesli wierzysz ze jeszcze jest iskierka nadzieji. To długi okres czasu i jeśli kochaliście sie to bedziecie razem. I tak jestes w lepszej sytuacji bo z tego co piszesz nie zdradzila cie,a facet potrafi zranic ze zdwojona siłą co kobieta,uwierz. Trzymam za was kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sway with me
ja bym narazie nic nie robila... bo ja to tylko zezlosci... zreszta teraz nie odp Ci wiec... moze poczekaj jeszcze kilka dni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A myslalam ze tylko faceci tacy są. Mnie zostawił chlopak dwa miesiace temu i do dzisiaj nie umiem sie pozbierac. Nie dzwonie juz nie pisze. nie chcial mnie i musze z tym zyc. Wiem, ze ci ciezko. Ludzie zwykle mowia banalne "wiem co czujesz" ale ja naprawde wiem co Ty czujesz. Trzymaj sie! Chocby nie wiem co! Ona pozaluje, zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam_iec
Nic nie rozumiem, raz piszesz ze rzucila, potem dzieci chciala, byla dobra, potem znow rzucila. Pierd...l ją, bo zwariujesz. Znajdziesz lepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhvbjhcgkhchc
nie wiem czy to podpucha ale daj jej czas, pisz smsy i miej z nia kontakt. poczekaj az jej przejdzie. zachłysnęła się życiem. mojemu facetowi tez sie powywracało w głowie jak zaczał pracowac w hotelu. wiadomo nocne balangi i te sprawy pewnie nowe kolezanki. jak ci zalezy to poczekaj, jak sie nie zmieni to odpuść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mampecha
Jestem 3lata po ślubie, znalismy sie 2lata zanim doszło do tego błędu. Zostawilam kiedys kogos kto bardzo mnie kochał bylismy 6lat ze sobą, bywalo różnie,raz dobrze raz zle, ale zawsze moglam na nim polegac,kochał mnie,moze az za nad to, ale ja stwierdzilam ze to chyba nie to czego szukam. Teraz wiem co czułam, kogo stracilam. Zastanawiam sie nad rozwodem, jestem dla niego nikim,nie szanuje, wszyscy są wazniejsi ode mnie, jestem nieszczesliwa. *Nie ufaj ludziom, którzy zapewniając cię o czymś, czynią to z ręką na sercu*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzuciłam_wczoraj
Było między nami źle, beznadziejnie momentami. Stwierdziłam że dalej to nie ma sensu i lepiej będzie rostać się. Nie jest łatwo i sciska w dołku. Bo jak pisałeś autorze tyle przeżyć, marzeń spełnionych i niespełnionych.... Ale już nie mogłam dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michał nawet gdybyście sie zeszli to nie byłoby to samo, uwierz mi. Lepiej zacznij to sobie powoli układać w głowie, nie można być z kimś za wszelką cenę. Nie jest tak, że 2-ga osoba czuje dokładnie to samo co my czujemy i w tym tkwi problem. Ona jasno się wyraziła, nie chce juz być z Tobą. Ja na Twoim miejscu bym dała sobie spokój. Szkoda czasu naprawdę, wiem co pisze :) Ona poczuła troche wolnosci, piszesz , że długo byliście razem i od zawsze właściwie była w zwiazku, co ją ograniczało w pewien sposób, teraz chce szaleć, poznawać nowych facetów. Widocznie to nie taki typ jak Ty. Boi sie , ze ominie ja cos niesamowitego jak bedzie ciagle z Toba, co to za uczucie? Chce nowych wrażeń ale uwierz mi ona jeszcze zatęskni za Toba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze: 1) nie mozesz zmusic jej do niczego - pokaz jej ze potrafisz byc szczesliwy a gwarantuje Ci ze choc raz puknie sie w głowe i pożałuje swej decyzji , byc moze bedzie chciała wrócic 2) tabletki nie sa rozwiazaniem - narobisz sobie szkody tylko , choc sam wiem ze pomagają na krótka mete 3) moim zdaniem sugereuje sie postepowaniem kolezanki - skoro kolezanka jest wzorem to zle swiadczy o niej 4) albo klamała ze Cie kocha na poczatku albo klamie teraz - miałem to samo. Uwazam ze jak sie kocha kogos to kocha sie nawet wtedy kiedy tej osoby juz nie ma , nawet po latach 5) na pocieszenie powiem ze ciesz sie ze rzuciła Cie teraz a nie np . za 20 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaD.
Napewno nie mozesz sie obwiniac, kazdy popelnia bledy, tak ty jak i ona i my wszyscy. Rzucilam_wczoraj też rzuciłaś, ale nie wierze zeby ten zwiazek trwal dluzej jak trzy lata i jesli ty Michal byles z nia nawet 7lat kiedy bylo dobrze,mieszkaliscie daleko od siebie umieliscie stawic czola wielu problemom, to nie bylo zauroczenie,przelotna milosc,przelotna znajomosc. Mysle ze powinienes dac jej czas, niech idzie na te dyskoteki, z czasem jej czegos zabraknie,wspomni, zateskni, jesli kochala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arczik1990
cześć wszytkim. właśnie mam podobny problem. pól roku temu rzuciła minie dziewczyna która chciała być ze mną na zawsze obiecalismy sobie to razem. nie widzieliśmy świata poza soba. ale ona w pewnym momencie zaczeła wsyztko psuć komplikować. robiłem dla niej doslownie wzystko. zaczeła mi wmawiac z esie wogole nie staram. a tak nie było. serio. spedzialem z nia kazdy dzien jak sie idzielismy to kilka dobrych godzin moglismy dziennie spedzac ze sobą. od tamtego zcasu jak zerwała z emna cierpie bardzo. placze i jest mi źle. tutaj kolega michał wlasnie to samo czuł ze wszytko było szare bez zmaku itd. mam to samo. co mam zrobić zeby zasklepić te rany które mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość b ja tak mam
trzeba było się brać wcześniej za ślub a nie kiedy miłość gaśnie...... 8 lat życia ze sobą ale dobrze że tak wyszło a nie inaczej bo później rozwód itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slub wszytko zmienia
Ja własnie sie rozstaje z narzeczonym. Mielismy wziasc slub w lipcu ale od kliku tygodni gdy juz do nas dotarlo,ze to coraz blizej zaczelo sie wszystko psuc poprostu nieda sie wytrzymac ciagle pretensje, żale nie wiem czemu tak sie dzieje nie wiem co myslec szkoda lat wspomnien uczuc nie wiem juz co bedzie dla nas lepsze , zastanawiam sie czy w tej bieganinie niezapominamy czasem dlaczego sie decydujemy na ślub.. rozpacz :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×