Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Norika

I co dalej??

Polecane posty

Bylam do niedawna z mezczyzna ,ktory chodzil za mna sporo czasu .Wiedzial ,ze mam corcie .Mimo wszystko chcial z Nami byc.Przychodzil do Nas jako przyjaciel ,bo na wiecej pozwolic nie chcialam ( balam sie) Chcialam mu pokazac moje zycie i mojej corki .Byl bardzo mily ,bawil sie z moja corcia i twierdzil ,ze chce uczestniczyc w naszym zyciu ,ze kocha nas i tyle. Po jakims czasie zdecydowalam sie na ten krok .Zamieszkal z Nami .Wszystko bylo o.k.Ktoregos dnia odszedl tak bez slowa.Po miesiacu odezwal sie i powiedzial "przepraszam ale nie moge byc z toba .bo masz dziecko" Bolaly te slowa okropnie .Nie pytalam o wiecej .Nie walczylam .Po kilku dniach dzwonil i mowil ,ze mu brakuje nas .Odmawialam spotkan . Po miesiacu przyszedl odwiedzic nas .Bardzo dlugo bawil sie z moim dzieckiem ,a ja patrzac na to mialam wrazenie .ze serce mi peknie .Ten czlowiek zadal mi bol odchodzac od nas .Samo odejscie to pestka ,te jego slowa . Zjadl z nami kolacje,uspal mojego Aniolka i przeszedl do rozmowy ze mna.Chcial mnie przytulic ,odskoczylam .Mowil ,ze nas kocha i chce wrocic .Boje sie ,ze uslysze ktoregos dnia te same slowa ,ktore tak mnie bolaly...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym sie posunął do stwierdzenia że to śmieszny problem by sie udzielać w tym temacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Źle zrobił ponieważ najpierw czynił obietnice nie upewniając się czy będzie zdolny podjąć się tego zadania jakim jest bycie członkiem rodziny, potem się rozmyślił. Dlatego niech się trzyma z daleka bo w tak ważnej sprawie trzeba być pewnym. Tu chodzi o uczucia innych a one raz podkopane na zawsze osadzone pozostaną na niepewnym gruncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla Ciebie smieszny ,dla mnie mniej " przeciez odpowiedz na twoje dylematy juz dawno jest podjęta !!! daje ci góra 2 dni jak go przygarniesz ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez tak mysle i boje sie dac mu szanse .bo za jakis miesiac lub dwa odejdzie .Osobiscie mowi ,ze nie ,ale... .Od rana telefony ,juz nie mam sily ich odbierac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
norika nie świnka ale realista .. jesteś kobietą , ty musisz zadać takie pytania , musisz podpytać czy tez tak ktoś ma , posłuchać jak to innym sie ułożyło , posłuchać innych którzy ci powiedzą ... walcz jesli kochasz, daj mu szanse jeszcze inni powiedzą rzuć go !!! to nie ma najmniejszego znaczenia ponieważ tak jak pisałem juz wczesniej twoja decyzja został podjęta juz dawno prawdopodobnie po fakcie w którym to owy męzczyzna uśpił twoje dziecko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak masz racje ,ale slaba kobitka jestem .Gdyby sie nie odzywal bylo by prosciej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
więc jak widzisz miałem rację :) Topik bez sensu ;) na marginesie życzę ci szczęscia w jeszcze jednej próbie wspolnego życia z tym partnerem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz racje ,ale nie do konca.Nie mam odwagi wrocic i chyba naj lepiej zrobie gdy to zostawie .Zbieram sie aby Mu o tym delikatnie powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patoshik
Może daj mu szanse ja miałem podobną sytuacje moja dziewczyna miała dziecko (nie zostawiłem jej) ale sytuacja dla mężczyzny to jest dość trudne nie czuje się pewnie ta odpowiedzialność już od pierwszego dnia związku może potrzebował sobie to wszystko na spokojnie poukładać zaplanować przemyśleć , ja jestem już po ślubie i nie moge narzekać. Z wami bedzie tak samo daj mu szanse i myśl pozytywnie bedzie dobrze, choć nie mówie że cały czas z górki napewno będą problemy a le kto ich nie ma. Powodzonka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam odwagi wrocic " wazne że on ma :) a s stwierdzenia " najlepiej gdy to zostawie " swiadczy nie mniej nie więcej jak to ... że pozostawiasz mu wolna ręke co do wspolnego waszego życia co dalej oznacza .... ze jak sie postara to z nim będziesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patshik moja corka ma 8 lat .Sama wychowuje ja od 6 lat .Widze ,ze cieszy sie gdy On przychodzi .Co ja jej powiem ,gdy ponownie odejdzie .Wiem ,ze mezczyznie nie jest prosto w takiej sytuacj.Ale stracha mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Regers< nie musi sie starac ,wolalabym aby byl soba .Ostatnio sie staral i odszedl bez slowa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zanim go ponownie wpuscisz do waszego zycia- zastanów sie... nie pozwól by twoje dziecko przez jego pojawianie sie i znikanie miało "bałagan w głwie". Daj sobie czas ... obserwuj go.. czy jest gotowy na bycie z wami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie musi sie starac ,wolalabym aby byl soba' jak zwał tak zwał ... najwazniejsze ze ma otwartą furtkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No prosze ,przyszedl ,juz nawet sie nie zapowiada.Przywital sie i poszedl do dziecka do pokoju .Miesz mi w glowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobre masz teksty regers .Furtka otwarta fakt .Nie bede przy dziecku bawila sie w przepychanki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widać po prostu facet nie jest ze stali tylko bardziej zwyczajny i ma rozterki. Ja przed ślubem miałem dużo gorszą jazdę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co.. ale z drugiej strony jak sie tak nad tym zastanowic.. to zle robisz... raz chce byc z wami, potem znika bez slowa teraz sie pojawia.. co to za gra? Jednak nie.. ja bym z kims tak nieodpowiedzialnym rozmawiac juz nie chciala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żadna gra. To odpowiednik pytania "co dalej" i "czy ktoś też tak miał".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czuje ,ze jak z nim nie porozmawiam jak naj szybciej ,to moge sie go nastepnym razem spodziewac z bagazami.Dziekuje za wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×