Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelina001

czy powroty do swojch eks sa dobrymi decyzjami

Polecane posty

Gość ewelina001

jktos wrocil do swojgo eks i jest teraz szczesliwy a nawet bardzo i udalo sie odbudowac zwiazke to czy to ma jakis sens . czy takie powroty nie maja juz szany na szczesliwa milosc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość altttyyyj
ja wiem że bym nie wróciła, chyba że rozstanie było by krótkie i nie mógłby mieć w międzyczasie innej dziewczyny. Ale w sumie uważam że nie ma co wracac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
a skad to pytanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
hmm to dosc ciekawe a Ty jestes osoba ktora mialaby znac chlopaka o ktorym mowa czy moze dziewczyne czy jestes znajomym kogos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
Ja wróciłam. I jestem szczęśliwa już od prawie 4 lat. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
a czy Twoj chloapk mial przez ten czas kogos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
no wiesz łatwiej by bylo gdybys to ty powiedzial nie tylke skad jestes co miasto z kotrego moglbys nas znac to wtedy bym powiedziala czy to mozlie zebys wiedzial o kim mowa. no ale kafereia jest tkim forum ze takiego typu tematy sa rzucane co kilka chile wiec nie jedna osoba moglaby zadac takie pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
Tak. Ja również miałam. Nie byliśmy razem przez 10 miesięcy, także dziwne by było gdybyśmy przez ten czas byli sami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
no w sumie tak ale czy to nie powodowalo u Ciebie jakiegos urazu ze on mial kogos . 10 miesiecy to sporo czasu od rozastnia ale potem oboje stwierdziliscie ze chcecie byc razem i udawalo wam sie odbudowac zwiazek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
niestety nie to nie te rejony wiec chyba to chyba nie my o kim myslisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
Tzn. on zaczął o mnie zabiegać, dochodziły mnie słuchy że zostawił tą dziewczynę bo nie mógł o mnie zapomnieć ( był z nią krótko i nawet z nią nie spał). No i po jakimś czasie ponownego docierania się postanowiliśmy znowu spróbować. I tak już zostało. To on zakończył nasz pierwszy związek, ale nie dla żadnej laski, tylko tak po prostu. A Ciebie bolałoby jakby spał z inną, tak? Wiesz co, na początku miałam fazy na tym punkcie, wkurzało mnie to że przytulał kogoś innego, ale przecież mnie też inny przytulał... Ale dużo czasu trwało zanim to sobie w głowie poukładałam. Sorry, za chaotyczne pisanie, ale już późno :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
no wiesz calkiem mozliwe ze mozna tutaj znalesc osobe ktora mozna znac albo znac jej przypadek ale to chyba nie w naszym przpadku. a mozesz mi powedziec imie osoby ktora moglabys znac oczywscie mowie o chloapku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
jak dlugo zabiegalo Ciebie tak bardzo zabiegla ze zoacylas ze mu naprawde zalerzy na Tobie czy od czasu do czasu pisal i tak po jakims czasie wszystko zaczynalo sie krecic. bo ciekawi mnie to bo ja jestem na tym etapie ze facet mnie rzucil a teraz chce wrocic wiem ze raczej to niemozliwe ale czasmi sobie mysle ze moze jednak sobie jestesmy pisani sama juz nie wiem on nie potrafi o mnie zapomniec ja tym bardziej chociaz musze sie uczyc zy bez niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
Hmm, ja uczyłam się żyć bez niego dużo czasu, i gdy w końcu myślałam że już umiem on zaczął pisać do mnie na gg, chciał się ze mną spotkać (chociaż spotykaliśmy się niemal codziennie bo chodziliśmy do jednej klasy, a do tej szkoły co my chodziła laska z którą on krótko był, długo nie mogłam zapomnieć ich widoku RAZEM :-o). Już dokładnie nie pamiętam ile to trwało, coś około miesiąca, może niecałych dwóch. Ale powiem Ci że na początku było tragicznie :-o Dopiero po kilku miesiącach się ułożyło bo najzwyczajniej w świecie się we mnie zakochał :) Życzę powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla bla bujdy
jak raz Wam sie nie udalo,nie uda sie i drugi. to jest racja ktora jest niepodważalna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bbvbvvnn
koktajl to kolejna osoba, ktora nie rozumie przyslowia z rzeka... ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
ze mna tez zaczyna pisac na gg ale to nie jest regulane ale jak juz pisze to tak ze chce mi wszystko powiedziec i przekonac jak bardzo mu na mnie zalezy. nie wiem czy to bylby jakis sens bo wiem ze chyba jest z inna i to dla niej mnie rzucil . ja bylam strasznie zazdrosna i chyba tak jak Ty nie umialm sobie poradzic z tym ze ktos moze miec jego kiedy przeciz on byl zarezerowany dla mnie . ale teraz wiem ze duzo mna ta sutuacja nauczyla juz nie boli tak jak kiedys ze on moze byc z inna itp. to wszystko ma swoj cel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
No nam raz się nie udało, po 4 miesiącach mnie zostawił. A od kiedy się zeszliśmy w styczniu miną 4 lata, także jak widać, nie zawsze jest tak że się nie udaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
zgadzam sie co do tego przyslowai dwa razy sie nie wcodzi do tje samej rzeki ale jesli ten zwiazkek byl na tyle mocny zeby go znowu skleic i jesli dwie osoby tesknia zza soba i nie umia bez siebie zyc to co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
Powiem Ci że myślenie że on miał kogoś, wyobrażanie sobie ich w intymnej sytuacji (ja tak miałam) może wykończyć. Dlatego lepiej wrzucić na luz, ja dopiero teraz tego się nauczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziołka
To się skleja i żyje dalej! Jak się uda to dobrze, a jak się nie uda to też dobrze ( ja z takiego założenia wychodziłam jak się zeszliśmy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina001
wim to boli wiec po co sobie jeszcze samemu przysparzac ból ale nie da sie czasmi nie myslec o tym moze juz nie o samej intymnej sytuacji tylko o zwyklym zyciu . mnie do tej pory boli ale staram sie nie myslec o tym a bynajmniej nie dołowac nad tym . mimo wszystko odczuwam sastsfkacje ze chce wrocic ale czy jesli by mnie znowu zdobyl wiedzial ze ma mnie w garsci ze tak powiem to czy znowu mnie nie zostawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×