Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sama na swiecie

jak to jest miec tate?

Polecane posty

a ja mam tate który nie okazuje uczuć i w końcu nie wiem czy mnie lubi czy nie :-O ale zauważyłam że jak odniosę jakiś tam sukcesik w swoim życiu to kątem ust się uśmiechnie, może to oznaka że jest zadowolony i dzieli moje szczęście ? sama nie wiem :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zainteresowana_12
a ja mojego ojca nienawidzę ........:O a dlaczego? str.1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzicie u każdego z nas jest to inaczej. my, który tato zmarł nie zrozumiemy jak można nienawidzić swojego ojca, natomiast Wy, którym ojciec zgotował piekło, nie zrozumiecie nas. jednak wszystko to można nazwać tragedią...niestety, nie miałyśmy nigdy normalnej rodziny, takiej jak powinnyśmy mieć:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest to jeden z topików na
których można jakoś normalnie pogadać, a jest takich już niewiele na kafe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnieszka na kafe
mam ojca i uważam, ze jest najlepszym TATĄ na świecie. Mam 31 lat i jestem tak zwaną „córusią tatusia” Mogę zawsze na niego liczyć, wspiera mnie gdy mam złe dni, gdy kłopoty... Jest nie tylko moim ojcem , ale także przyjacielem :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Coimbraa
A ja powinnam zapytać-jak to jest mieć mame i tate:(Nie mam ich od 6 roku życia...Pamiętam przez mgłe jak wyglądają,tylko zdjęcia stworzyły mi w głowie chyba ich w miarę pełny obraz.Pamiętam też jak spałam z mamą,a nocnki stał w przedpokoju:)i pamietam,jak mówiła że pójdziemy jutro do przedszkola...tyle:(więcej nic...nie wiem jaka była dla mnie,przypuszczam,że bardzo troskliwa i kochana,nie wiem jak się uśmiechałam,jak krzyczała...Mam 26lat...perspektyw na założenie swojej rodziny-zero...Całe życie ich nie było,nie wiem jak to jest...kto to mama?przyjaciółka?której można wszystko powiedziec?czy taka hmm ciocia?...Oh jak chciałabym wrócić kiedyś do swojego mieszkanka i zastać tam rodzine...ciekawe co by było.Zazdroszcze wszystkim normalnym rodzinom:)Ktoś wyżej,przede mną napisała,że do bólu można się przyzwyczaić,że czas temu pomaga i sprzyja....zgodze sie.Zresztą,cóż zrobić...takie życie,czasem jak mam gorszy dzień sobie tylko powiem-szkoda,że jest takie niesprawiedliwe i nierówne Trzymajcie się ciepło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zainteresowana_12
Przestańcie....już się zaczyna ubliżanie..:( Proszę, nie niszczmy tego klimatu na tym topicu:( potraktujmy temat poważnie, porozmawiajmy o tym bez złośliwości! Ehh, ja nie wiem co to jest ukochany tatuś, u mnie 2 dni temu ta osoba:O spała pijana na fotelu w kuchni, zarośnięty, brudny menel, w całym domu śmierdziało wódą i potem:O....czekamy cierpliwie aż się znajdzie w miarę tania kawalerka do kupna, mam nadzieje że to nastąpi przed świętami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam się z zainteresowaną, to naprawdę fajny topik i można pogadać i czymś czego nas dotyczy, jest milej gdy jest nas więcej takich, którzy wiedzą co czujemy nawzajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość góra góra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bęc bam bom
mój umarł gdy miałam 6 lat, minęło już ponad 17. wolałabym chyba żeby pił ale żeby był z nami. bo pewnie udało by mi się go namówić na leczenie, a tak nie mam szansy :( byłam jego oczkiem w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość k-da
zainteresowana Ty go do leczenia zmus, zapije sie i tak a tak jakas szansa bedzie. Moim zdaniem kazdego alkoholika nalezy przymusowo leczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On chyba już miał 3 podejścia do leczenia, jedno dobrowolne, a 2 nakazane z sądu.....na żadne spotkanie nie poszedł. on nie ma problemu, on jest tylko "Smakoszem piwa"...żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onimniezabija
pewnie fajnie.. chociaz nie wiem czy chcialabym zeby ze mna byl..moze niszczyl by mnie tak samo jak inni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ya lubliu tie bia
nie mam.............ojca nigdy nie miałam nie znam go kim był co robił itd to nie wiem temat tabu w domu matka nie chce rozmawiać o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papla666
Mój zmarł, jak miałam 17 miesięcy...Słyszałam o nim złe rzeczy, słyszałam dobre...Do tej pory stojąc nad grobem, zastanawiam się jakie byśmy mieli relacje...I tak w głębi serca ufam, że patrzy czasem na mnie z góry i czuwa nade mną :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzenie o tacie
Tez bym chcial tate.Takiego ktory pomoze w lekcjiach pogada pzytuli pozartuje dla ktorego jestem kims kochanym , a nie wudka smrut i bycie obrzydliwym i wrednym. Zazdroszcze wam , niektuzy majom szcescie. Czasami mi sie mazy ze mam mame tate domek psa . Az mi sie czasami plakac chce . ale jak ktos umie to moze sobie wyobrazic realistycznie jak ja. Niestety moj tata mnie niekocha ,moze dlatego ze niejestem zdrowy jak inne dzieciaki .Coz ktos musi miec tak zeby ktos mial lepiej . Pozdrawiam was :-) Ps jestem chlopakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja bym chciała żeby mój tato żył! Był! A tak to nie mam ani taty, ani mamy poniekąd. Czuję się z tym źle! Tym bardziej, że nie jest za fajnie obecnie. Mój tato by nie pozwolił mnie skrzywdzić, a zrobiono to nie raz. Chciałabym się do niego przytulić. Chociaż przez chwilę, a jedyne co mam to jego stare ciuchy, których szczerze nie nawidze. To boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×