Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka sobie 8777777

powoli popadam w depresje

Polecane posty

Gość taka sobie 8777777

W sumie nie wiem od czego zacząć.W grudniu ubieglego roku urodził nam się śliczny Synuś,bylo pięknie,ladnie,mąż pomagał mi bardzo,bo bylam prawie przez trzy tyg.obolała po cc.Ciążę ciężko przeszlam,bo cały czas musialam leżeć,dostałam gestozy,przytyłam 30 kg i od 27 tyg grozil mi poród przedwczesny,często miewałam skurcze.Mąż pracowal za granica,często dzwonił,pocieszał.Dopiero poczułam,ze żyję jak wrocił na stale dwa miesiące przed porodem.Teraz sie wszystko pieprzy,mieszkam w małym mieście-mam dosyc siedzenia w domu,mam dosyc mojego męża.Pracuje on 400 km od domu,wiec wraca na weekendy,cały tydzień siedze w domu i czekam na niego z utesknieniem,a on?Wraca do domu,pieprznie mi worek prania,piwo i tv,bądź komputer.Nie ma tak jak kiedyś,jestesmy pięć lat ze sobą i jeszcze nigdy nie bylo aż tak źle,kocham go,ale nie chce mi sie nawet z nim kochać,unikam tego.Czasem robię to na sile,żeby mnie nie zostawił,bo wiem jak seks jest dla niego ważny.Czasem mam ochote pieprznać wszystko i zacząć od nowa,ale jest Synek-nie chce by miał rozbitą rodzinę...ogólnie mówiąć jestem załamana...co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghtrhtrhth
Jak małżon się zjawi na weekend to dzieciaka mu na ręce, ty przez drzwi i wróć w w dzień w którym będzie wyjeżdzal do pracy. I tak az zrozumie aluzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie 8777777
czasami mam ochotę tak zrobić,ale on malym nie umie sie zajmować,nie umie go nawet wykąpać...nic nie umie,jak w nocy wstanie raz na tydzień to jest dobrze i jeszcze z wielka wypominką,że to on pracuje i to on jest zmęczony,narobiony etc...A ja?Przeciez siedzę w domu,sama-powinnam sie cieszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz
a nie możecie się przeprowadzić tam gdzie on pracuje, jak cię nic tu nie trzyma ???????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( kurde ciezko to widze moj maz jest bardzo za synkiem - 15 ms zmienil prace na 120 km dalej ale sie wszyscy przeprowadzilismy mimo ze to on pracuje ja studiuje jeszcze - tez 87 jestem to on wstaje w nocy do malego ! jest taki podzial ja sie do 16 zajmuje a on od do kapieli, polozenia spac i ew. pobudki w nocy . rzadko sie budzi ale jak cos to on goni:) i tak jest od urodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to czas najwyzszy
aby sie nauczyl zajmowac wlasnym dzieckiem ale jak ty biednego meusia szkodujesz to nadal sie uzalaj nad soba, skoro taka glupia jeste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie 8777777
Myslisz,ze ja tego nie chce?ALe on mieszka na hotelu i nie musi nic placić,bo to hotel służbowy,a tak jakby wynająl mieszkanie dla nas to ile to by go kosztowalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeciez to mieszkanie gdzie ty mieszkasz z synkiem tez kosztuje!! i moj tez mial opcje ze bedzie mieszkal w hotelu! ale ja sie nie zgodzilam zreszta on sam by sie nie zgodzil;/ wynajmyjemy i jakos dajemy rade wazne ze razem jestesmy! a jak bylo przed dzieckiem?? wg mnie on sie boji byc z wami albo nie chce dlatego ucieka w prace...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie 8777777
Jak nie było dziecka to było super,kazdy siebie utrzymywał,mieszkalismy razem.Poźniej jak zaszłam w ciążę to zdecydowalismy,że wyjedzie za granice na 7 m-c,zeby zarobic konkretniejsze pieniądze na dom,ja przed ciążą pracowalam,studiowalam-teraz dostalam wymówienie,ale nadal studiuję.Mialam wyjechac razem z nim,ale niestety trafilam do szpitala,musiałam dbać o siebie jak o jajko...Na początku jak Maluch sie urodzil tez bylo fajnie,ona mial urlop przez miesiac,tez wstawal do malego,byl pełen entuzjazmu...Nie wiem,pewnie mu sie lepiej mieszka z kolegami,ma mniej obowiązkow,bo w domu ganiam go,żeby sparzątal po sobie.Cały czas powtarza,że jego mama to zrobi wszystko,o co by ją tylko poprosił...Ja juz taka nie jestem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie 8777777
pewnie oboje sie zmieniliśmy,jest wiecej obowiązków niz kiedyś-mnie tez to czasem przytlacza.Ja nie śpie po nocach,myślę.Kiedys po smierci mojego ojca popadlam w depresje jako dziecko,teraz czuje,ze to wszystko do mnie wraca.Jedyną moja iskierką jest teraz dziecko,mama i siostra zaczęły mi teraz duzo pomagać.Też czasem widzą,że cos sie psuje,ale raczej nie wtracają sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tghtgtttt
"pewnie mu sie lepiej mieszka z kolegami,ma mniej obowiązkow,bo w domu ganiam go,żeby sparzątal po sobie" raczej to mu sie lepiej mieszka z jakąś kobietą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×