Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziwnyjesttenświat

dziwny sen

Polecane posty

Gość dziwnyjesttenświat

Wczoraj były Zaduszki. Wzięłam świeczkę i poszłam na cmenatrz. Na różne cmentarze. Między innymi na cmentarz ewangelicki. Było już ciemno, potykałam się tam co chwilę. Brama była otwarta z jednej , drugiej strony. Zapaliłam moją świeczkę i poszłam dalej. Dziś snił mi się sen - na ranem, że byłam na tym cmentarzu w dzień, była jesień jak obecnie, przez jego środek biegła ścieżka - droga - dwa wysokie krawężniki po bokach, na ścieżce w połowie pełno liści z drzew, w połowie zielona trawa - taka na 30 cm. Cały cmenatrz był zamknięty, prowadziła do niego tylko mała, ledwo widoczna furtka z boku. Małe drzwiczki. Jakby ktoś mówił "Zapomnijcie o nas?" Nie chodźcie tam?" Jak rozumieć ten sen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnyjesttenświat
Powiem wam , że tu gdzie mieszkam jest bardzo tak nakręcone, że ten cmentarz ewangelicki jest. Jak szłam tam wczoraj to nie widziałam ścieżki, było całkiem ciemno. Myślałam, że będę się musiała wrócić bo nie miałam lampki, żeby sobie bramę otworzyć z drugiej strony, a tu wszystko otwarte na oścież. Normalnie się zdziwiłam ciężko. A tu sen, że tam wszystko zamknięte - tylko mała furteczka z boku mówię, taka w bluszczu, że jej nie było widać wcale i koniec :( Tak jakby ktoś mówił "TAK POWINNO BYĆ!". :( Skomentujcie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co tu kometować
sen to marzenia sniącego mózgu :o możesz sobie teraz wyobrazić że idziesz koło Pałacu Kultury w Wawie to we śnie też możesz wszystko...tyle że nie masz nad tym żadnej kontroli, mózg się relaksuje tworząc takie bajki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnyjesttenświat
No ale to nie był relaks żaden. Dziwnie się czułam na tym cmentarzu. Nie jestem żadnym cmentarnym zombie. Są tacy ludzie. Ja tam po prostu poszłam sobie zapalić znicz i tyle. Chodzę tam często, ale - to prawda - ale powód jest prozaiczny i nie związany z cmentarzem. Jednakże fakt - powinien być on raczej zamknięty. W końcu leżą tam heretycy. Tak jakby katolicy coś byli im winni. Teraz jest tu taka moda w okolicy, żeby tam chodzić, a tu sen , który jakby mówi "spier papier stąd". I w ogóle jakby zarzut, że mury cmentarza powinny być całe w bluszczu, a przez środek nawet ścieżki porządnej nie ma, żeby się po ciemku nie wywalić. No i gdyby nie te lampki na ZBIOROWEJ mogile to możnaby na nią nie trafić i się zabić po drodze, a powiem szczerze, że przecież jakby jakąś tam lapkę wstawić czy dwie to i tak by zaraz ktoś ukradł, nie? :( No i to cały sens wszystkiego chyba. I że asfalt był lepszy w XIX wieku niż dziś i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnyjesttenświat
Powiem wam, że muszę sobie to jeszcze doczytać, ale ostatnio -w zeszłym roku chyba było 100 lecie miejscowego kościoła rzynskokatolickiego ufundowanego przez protestantów - to fakt, ale pierwszy proboszcz, który tu przyszedł był przecież Niemcem. Tak jakby budowali z myślą o swoich księżach. Chyba więc całość dobroci protestanckiej jest przeceniona bo przecież Niemcy to kraj w połowie katolicki i tyle. Gdyby pierwszy proboszcz nowego kościoła był Polakiem(?) mówił po polsku i był no Ślązakiem (?) /Polakiem (?) no to jeszcze jeszcze, nie? Ale to był Niemiec ściągnięty z tzw. richtig Niemiec no to taka pomoc , ale interes swój. Pomoc, żeby był spokój i tyle. A kościół powiem wam to hangar niezły i tak nieraz myślałam czy to miało sens takiego wielkoluda stawiać? No to już ta moja miejscowość powinna mieć dawno prawa miejskie, a jakoś im to nie grozi. Wręcz się skurczają - zwał jak zwał :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnyjesttenświat
Powiem wam, że tak wiedziałam, że MUSZĘ iść zapalić tam ten znicz, żeby mnie jakby...nie prześladowali ci z tego cmentarza bo coś dla nich trzeba zrobić i to jest taka wskazówka - patrzcie - dopiero nad ranem mi sie tak dobrze przyśniło o nich. A i tak musze tam łazić, czesem późno tam idę no i to tak... oczywiście nie powinnam tam chodzić, ale lepiej iść przez ten cmentarz potykając się o krzaki niż drogą obok. Bo tak i już. Bezpieczniej. No oczywiście przez cmentarz się nie chodzi dlatego poszłam zapalić tę świeczkę żeby mi się horrory nie śniły no ale. W sensie trzeba sobie radzić w życiu KULTURALNIE, a nie łazić przez cudzy cmentarz. No ale ja nie mam wpływu na to, że akurat tamtędy chodzę od chyba 20 lat. No to zapaliłam znicz i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×