Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amore non felice

jak się odkochać?

Polecane posty

Gość amore non felice

piszę, bo mam już dość, muszę się przed kimś wyżalić. Chłopak mnie zostawił, 3 lata temu. Do tej pory ciągle rozpaczam. Nic mi nie przeszło. Mówi się, że czas leczy rany ale to nie prawda. Boli ciągle tak samo. Mineło już tyle czasu, że teraz jesteśmy już zupełnie innymi ludźmi i nie ma powrotu do tego, co było, ale mimo to nie potrafię przestać o nim myśleć. Wciąż uważam, że jest to ideał mężczyzny i że już nigdy nie poznam lepszego człowieka. Czasem jest dobrze, a czasem mam doła, tak jak dzisiaj i wtedy zupełnie nie wiem, co dalej ze mną będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała_123
Podłączam się do tego tematu bo też mam ten problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
No Kochana mam dokładnie ten sam problem. I jak tak sobie liczę to u mnie minęła właśnie 3 lata. Parę dni temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
Zapytam jeszcze ile masz lat, czy miałaś kogoś od tej pory i czy macie kontakt. U mnie: 26 lat miałam kogoś poza małym epizodem, kiedy chciał wrócić, nie mamy kontaktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
To może sobie razem popłaczemy i powspominamy naszych wspaniałych byłych facetów? Ja jak mam doła to wrzucam jego dane w google i szukam o nim różnych informacji. Wczoraj właśnie znalazłam w internecie jakieś dane dotyczące jego rodziny, których wcześniej nie znałam. Wiem, że to chore, ale nie mam z nim kontaktu od 3 lat a bardzo bym chciała wiedzieć, co się z nim dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
Nie wiem czy jest sens o nich gadać. Minęło tyle czasu, że pewnie są zupełnie innymi ludźmi. Jedynie u mnie nic się w tym czasie nie wydarzyło. Co do szukania w necie, to niestety też ostro praktykuję i niestety znalazłam zdjęcia z jakaś dziewczyną. Teraz się zastanawiam czy to już ta jedyna. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
Mam 29 lat. Od tamtej pory z nikim nie byłam. Przez rok kręcił się kołomnie taki jeden, któremu bardzo zależało, żeby ze zmną być, ale nie chciałam. To był ten pierwszy rok po zakończeniu związku. A tak od dwóch lat nic. Nie jestem w stanie jeszcze raz się tak mocno zakochać jak wtedy, a być z kimś i myśleć o innym też nie umiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaf
ja myślę, że ty autorko głupoty piszesz. od 3 lat jesteś sama i wszelkie nieszczęścia i niepowodzenie w życiu przypisujesz tamtej miłości sprzed lat. no sorry ale już kawał czasu upłynął. gdyby to było rok temu, to jeszcze bym zrozumiał ,ale nie 3 lata temu. po prostu znalazłaś wytłumaczenie swojej niedoli i tak użalasz się nad sobą nie mogąc się niby odkochać. żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
Ja właśnie bardzo bym chciała z kimś o nim porozmawić. Z rodziną i z przyjaciółkami nie za bardzo mogę. Ciągle mi mówią, że powinnam zapomnieć i sobie kogoś znaleźć. Mam wrażenie, że mnie nie potrafią zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
do: fsd....: odwal się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
tak fsdafsaf - odwal się Ze mną też już nie chcą rozmawiać, ich zdaniem mam obsesję i pomagają mi kiedy nie podejmują tego tematu. No i zostaje myślenie o tym w samotności. Zresztą ja już chyba nie mam nic do powiedzenia w tym temacie, tu aż ręce opadają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaf
widzisz, nie jest z tobą tak żle ;) napisałem prawdę a to boli, co ? :) wielu ludzi przypisuje swoją samotność, swoje niepowodzenia w życiu, strach i pustkę, miłości sprzed xx lat. gdybyś poznała jakiegoś innego faceta, to problemu by nie było, ale nie poznałaś więc trzeba czymś sobie tłumaczyć ten ból w sobie, prawda ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaf
obsesja to już bliżej, ale nie miłość ludzie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
to jest taki masochistyczny stan: wiem, że jak o nim myślę - to boli, że jak coś się o nim dowiem albo odezwę się do jego przyjaciół- to też będzie bolało. A mimo to nie mogę przestać. Czas jaki z nim spędziłam był najszczęśliwszym czasem w moim życiu i nie chcę o tym zapomnieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
fsdafsaf - idioto, nie rozumiesz kolejności nie jest tak, że nikogo nie poznałyśmy i trzymamy się przeszłości ale tak, że jak się jest zamkniętym na mężczyzn i siedzi w domu, nie daje nikomu szansy, myśli ciągle o eksie, to nie można nikogo poznać nowa osoba nie zapuka sama do domu zresztą po co ja to tłumaczę jakiemuś pustakowi, dla którego świat jest czarno-biały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
do: fsd.. czy mógłbys się odczepić? Nie rozumiesz o czym piszę ale wtrącasz się ze swoimi chamskimi uwagami. Dosyc. Więcej już nie będę komentowac twoich wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaf
no dobra ale 3 lata myśleć o eksie ?! jakieś kilka miesięcy temu jakaś babka napisała, że 10 lat tak cierpi kochając swojego eks, którego tyle samo czasu nie widziała, nie słyszała i z którym kontaktu nie utrzymuje. to już chore w ogóle jest a przez 3 lata naprawdę już nie cierpi się z tego powodu. można powspominać czasami ale bez przesady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaffsfsf
amore non felice - w tobie jest więcej jadu niż tego rzekomego bólu. ;) Tkwisz tak w tym błędnym rozumowaniu przez 3 lata i nie dopuszczasz myśli, że może być jednak inaczej no bo wtedy swoje ciężkie chwile nie miałbyś czemu przypisać, prawda ? :) A tak oczekujesz pocieszania, głaskania i zgadzania się z tobą, nie przyjmując żadnej krytyki. Więc nie starasz się sobie pomóc, nie starasz się żeby było lepiej, tylko przypasowało ci takie ciągle lamentowanie i użalanie się nad sobą. A wszyscy cię mają głaskać wtedy i czujesz się taka kochana. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdafsaffsfsfff
chamskimi uwagami ? a jakie to niby chamskie uwagi ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
to jest właśnie najgorsze, że to jest bez sensu. Najgorsza jest świadomość, że straciłam swoją największą milość i że to nigdy już nie wróci. Ciężko z tym żyć. Mój były chłopak raz już mnie zostawił. Bardzo cierpiałam z tego powodu ale jakoś udało mi się go sobie wtedy wybić z głowy. Ale po roku do mnie wrócił. Ciężko mi było zaakcpetować to, że kiedy ja po nim płakałam i cierpiałam on bardzo szybko znalazł sobie dziewczynę, był z nią rok i odezwał się do mnie jakieś dwa tygodnie po tym, jak z nią zerwał. Tylko, że po bardzo krótkim czasie zostawił mnie drugi raz. Teraz chyba już na zawsze. Ale ja, pamiętając tamten poprzedni powrót, ciągle, gdzieś na dnia mam jakąś iskierkę nadziei, która nie chce zgasnąć, pomimo, że wszystko wskazuje na to, że to już na 100% koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
dokładnie jakbym o sobie czytała wrócił raz, nie wytrzymał i odezwał się więc mimo, że od tamtej pory minęło masę czasu, myślę stale, że zrobi to znowu :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
Na forum jest też taki wątek, gdzie dziewczyny piszą, po jakim czasie wrócił do nich eks. Zdarzało się też, że i po trzech latach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lenkaaaaaaaa
Albo po 20 jak są już w mocno średnim wieku haha - szkoda czasu moje drogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amore non felice
No cóż, trochę sobie popłakałam, ale czas wracać do codziennych spraw i obowiązków. Dziękuję wszystkim, którzy mnie zrozumieli. Szczególnie Mariterese - trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marka79
Hej dziewczyny. Niestety mam to samo...tyle,że to trwa troszkę dłużej...i teraz doła znowu złapałam,może prez pogodę a może dlatego,że On się odezwał...I ciągle zastanawiam się czy to możliwe zeby tak długo kogoś kochać,kogos kto zostawił,rzucił...czy może faktycznie to jakaś obsesja????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariterese
Przepraszam, że wcześniej nie odpisałam. Pozdrawiam Cię Amore, powodzenia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×