Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość na końcu tęczy_

ja + on + ona

Polecane posty

Gość na końcu tęczy_

w związku 1,5 roku moja rodzina zupełnie go nie akceptowała, było to dla mnie trudne ale nie poddałam się, walczyłam,w końcu o miłość trzeba walczyć On - 27lat, zabawny, zapatrzony w siebie, egoista - miłość jest ślepa Ja - 23lata, studentka, ambitna ale mało pewna siebie, nie chciałam wyciągać kasy od rodziców, marzyłam o samodzielności, chciałam pojechać za granicę i zarobić na studia - On popierał, dopingował, motywował (widział w tym szansę dla siebie, O naiwności!) ja myślałam, że to dla mnie a On robił to z czystego wyrachowania. Pojechałam do Anglii na 2,5 miecha a od października nowy rok akademicki...wróciłam, stęskniona, wyposzczona! a jakże :P szczęśliwa..myślałam tylko o tym by rzucić się w jego ramiona i wreszcie poczuć "na swoim miejscu"... w 4 dniu po powrocie....szok, powiedział mi, że mnie zdradził! a ja głupia tak mu ufałam, czekałam, tęskniłam...po chwili okazało się że nie ta informacja była najgorsza...nie dość że mnie zdradził, to jeszcze Ona była w ciąży. Ona chciała z nim być!! mimo że wiedziała że ja wróciłam!! że On jest ze mną!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polikaa
coż mam Ci powiedziec, naprawde mi przykro. to po postu straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
On - oświadczył, że jej nie kocha, że chce być ze mną, że tylko ja...że to był błąd, że to nie jego wina, bo to po pijanemu się stało, że drugiego dnia nie mogł patrzeć na siebie, że było mu niedobrze gdy myślał o tym....pięknie mówił...a ja...poczułam się jak by ktoś serce wyrwał mi bez znieczulenia, jak wydmuszka (bez skojarzeń!) pusta w środku, z kamienną miną słuchałam dalej... był nad morzem z kolegami - wiedziałam o tym, nie było mnie więc dlaczego miałam mu zabraniać odpoczynku? Powiedział, że teraz nie będzie go kilka dni, bo musi jechać do niej żeby iść do ginekologa bo on nie ma pewności czy to jego dziecko, czy ona w ogóle jest w ciąży...stwierdził, że mówi mi o tym, żebym nie czuła się odsunięta na dalszy plan, że mnie kocha i chce być ze mną, ale musi to załatwić...słowa...już nie słuchałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję ci ale
dobrze, że to ty nie jesteś z nim w ciązy i nic was nie łączy. możesz spokojnie od niego odejść. on już nie zasługuje na twoją uwagę. boli... ale przestanie. ja wybaczałam różne rzeczy. teraz jest już za póżno, bardzo żałuję. może kiedys jeszcze naprawię swój błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
dla niego to była tylko zdrada fizyczna to że zdradzał mnie psychicznie przez 2 miesiące nawet nie przyszło mu do głowy - bo to nie była jakaś panna z plaży która rozkłada nogi przed każdym przechodzącym pijakiem - to była panna z którą na necie gadał przez 2 miechy i która "przypadkiem" też była na wakacjach nad morzem, "przypadkiem" jakieś 30 km od niego...i przypadkiem się spił i trafił tak celnie że zrobił jej dzidziusia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o ja glupia
o fuck... internetowe lowe... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
okazało się że nie kłamała, chciała być z nim a On (o czym później powiedział mi z dumą!) powiedział jej że jej nie kocha, że kocha mnie i ze mną chce być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zostaw go jesteś
młoda ułożysz sobie jeszcze życie. Życie u boku faceta który ma dziecko z inną kobietą i jeszcze w wyniku zdrady, jest prędzej czy później skazane na porażkę. Daj sobie z nim spokój sama wiesz jaki jest. Ty na niego wiernie czekasz, a on tu się zabawia. Zresztą jako mężczyzna powinien zapłacić za swoje błędy i podiąć się wychowywania potomka.Tobie zamamił w głowie i tak samo tamtej. Szkoda słów... masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powieeeem taaak
Skop mu tak jądra aż mu penis odpadnie. To moja rada, bo chyba nie zastanawiasz sie nad pozostaniem z nim...?!?! Jedna noc, mnóstwo alkoholu - być może potrafiłabym wybaczyć, ale romans????? Bye bye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
wybaczyłabyś mu jedną noc po alkoholu? ale co to za wyjaśnienie że był pijany?? jak chodziliśmy na imprezy i się spił to nawet nie próbowałam się do niego dobierać jak miałam ochote z obawy że hm...powiem delikatnie, nie podoła :P a tu nagle prosze jaki maczo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zanim zniszczysz sobie życie
zostaw go. Ja wiem że to boli. Ale jeszcze bardziej będzie bolało gdy cię zdradzi po ślubie. A poza tym po co ci facet, który przez 26 lat bedzie oddawał sporą część zarobionych pieniedzy na swoje dziecko? A ty będziesz się głowić jak zapłacić rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bajki opowiada
jakby był na tyle pijany że nie mógł się kontrolować, to bzykać by też nie mógł. Chciał, pobzykał, kto wie czy tylko ten jeden raz, a teraz chce się wymigać od odpowiedzialności. Pewnie że woli ciebie - z tobą, przynajmniej na razie, będzie miło i bez obowiązków typu utrzymanie rodziny i wysłuchiwanie nocnych koncertów niemowlaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
Ona nie będzie miała z nim dziecka............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jusialinka
Powiem Ci cos...ja bylam w podobnej sytuacji jak ona.... On mi mowil,ze z byla juz dawno koniec...ze sie we mnie zakochal.Ja sie tez strasznie zakochalam.W koncu okazalo sie,ze jestem w ciazy. Cieszylam sie,bo go kochalam. Byla zaczela walczyc o niego...nie przeszkadzala jej moja ciaza... Do dzis nie wiem czy go kochala dalej,czy poprostu nie chciala zostac sama. My dzis jestesmy razem i mamy cudowne dziecko. Ja poprostu mysle,ze on tamtej tez mowi,ze ja kocha...a jak sie urodzi dziecko to oszaleje na jego punkcie. Chcesz tak zyc....ja+on+ona+dziecko....? Mysle,ze gdyby kochal nie zdradzalby prawda.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
On dał jej pieniądze na zabieg...i poszedł tam z nią.... Nie wybaczyłam mu, nie mogłam, na myśl że mógłby mnie dotknąć robi mi się niedobrze, powiedział mi "gdybyś mnie kochała to byś mi wybaczyła"..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
wiecie...ja zawsze myślałam, że kobieta tak sama z siebie nie będzie rozwalała czyjegoś związku...(mylę się) i zastanawiam się co On jej nagadał o mnie, o nas, że Ona...myślę że wierzyła że mnie zostawi, myślę że Ona w swej świadomości miałam powody by tak myśleć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghgh
mysle,ze on klamie z tym zabiegiem. a czego Ty chcesz teraz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jusialinka
Pisalam Ci,ze moj twierdzil,ze miedzy nimi nic juz nie ma. Ona potem co innego twierdzila. Ja mam czyste sumienie.Dla mnie byl juz wolny,a jego bylej nie rozmawialismy.bo po co ? Byly inne tematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
z zabiegiem nie kłamie...znam go...to bezwzględny człowiek,który bardzo zręcznie manipuluje ludźmi, potrafi wywrzeć na człowieka taką presję, że robisz to czego od Ciebie oczekuje....niejednokrotnie byłam świadkiem takich sytuacji u niego w domu czy wśród znajomych... Mną też manipulował.... On jej jeszcze przypilnował żeby to zrobiła!! jak się dowiedziałam...nie mogłam uwierzyć że jest aż tak podły....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
jusialinka - wierzysz jemu czy jej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghgh
Chyba nie chcesz z nim byc.po tym.? To jakies Bydle bez uczuc wyzszych.,nie Czlowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fraglesss
powiedział mi "gdybyś mnie kochała to byś mi wybaczyła".. :O:O:O gdyby cie kochał to by nie pieprzył innych:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jusialinka
Mysle,ze prawda jest posrodku. Oni byli jeszcze zwiazani emocjonalnie,2 lata razem. Ja w tym najglupsza,bo nieswiadoma. Mi szkoda tej dziewczyny co usunela ciaze,zmarnowal jej zycie. Wczesniej napewno wychwalal jaka to jest piekna i wspaniala ...a potem zabieg...ZAL.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
oferma Twój wpis o czworokacie nawet mnie rozbawil ale ten wyzej mozesz sobie darować. Nie jestem z nim i nie będę. Podjęłam decyzję której nie zmienie. Nie mogę na niego patrzec!! nigdy w życiu nie pomyślałabym że On jest zdolny do takich rzeczy a co do niej - była naiwna i z pełną premedytacją chciała rozpieprzyć mi związek, od początku o mnie wiedziała, nawet wtedy jak się z nim przespała, jak juz wiedziała ze wrociłam.....i jest mi jej żal. rozpieprzył jej życie....mówią że kochanki wychodzą najgorzej w takich sytuacjach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
pomyślałam sobie...co by było gdybym ja wpadła? tez kazałby mi usunąć ciążę?...On nie daje mi spokoju, meczy, chce rozmawiać, coś wyjaśniać, pisze, próbuje manipulować mną, chce wrócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na końcu tęczy bardzo dobrze zrobiłaś... byłam w podobnej sytuacji. zaczęłam sie spotykać z facetem, który rzekomo był wolny, jak się potem okazało był z dziewczyną, ze mną chciał się zabawić, ale tamta powiedziała że jest w ciąży ;/ no i został ze mną, bo nie groziły mu obowiązki i krzyk niemowlaka, ja się dowiedziałam może z trzy tygodnie przez rozwiązaniem, że jego była próbuje go WROBIĆ w dzieciaka. Podobno były testy i wyszło że to nie jego, nawet mi je pokazał. Po ponad 2 latach ja zaszłam w ciążę, planowaliśmy ślub, wtedy przyznał się że ma z nią dziecko, które widział dwa razy bo ona go wyrzuciła, nie chciała mieć z nim nic wspólnego, kolejny raz uwierzyłam... wiesz jak to się skończyło? moje małżeństwo rozpadło się po dwóch latach, sama wychowuję dziecko. Zdradził mnie z jakąś małolatą, wyjechał, o dziecku zapomniał. Tamta dziewczyna i ja poznałyśmy się, okazało się że kłamał ją i kłamał mnie i potraktował mnie praktycznie tak samo jak ją... zal... wstyd... upokorzenie... wiem... byłam głupia i naiwna, miałam 17 lat ;/ dlatego bardzo dobrze zrobiłaś że go zostawiłaś, tacy faceci nigdy się nie zmieniają, są wiecznie niedojrzałymi, nieodpowiedzialnymi gówniarzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
dzięki płeć wiśni...nasza sytuacja była trudna z wielu powodów ale wierzyłam że o miłość trzeba walczyć, no i dostałam po łapach, za wiarę, za zaufanie, za naiwność... jego mama pisała do mnie...nie dzwoniła bo w sumie Ona nie wie co się stało, dlaczego już nie jesteśmy razem, pytała co u mnie i żebym się odzywała bo bardzo mnie lubi....odpisałam, co robię ale już nie piszę więcej, nie chcę mieć z nim nic wspólnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma sensu wierzyć że on się zmieni ;/ gdyby kochał to by nie zdradził to boli, cieżko to przetrzymać, ale ciesz się, że możesz w tej chwili wymazać go z pamięci i na zawsze pozostanie tylko wspomnieniem, niczym więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na końcu tęczy_
koszmarem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×