Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bez.nadzieji

ten moment

Polecane posty

koebietki , czy przechodzilyscie kiedys przez ten moment w ktorym zdawalyscie sobie sprawe ze waszemau facetowi juz na was nie zalezy, a bynajmniej nie tak jak kiedys..? wlasnie przez to przechodze i nie moge sie z tym uporac, cos az rozrywa mnie od srodka. Zastanawiam sie czy to moja wina , czy to moze to ja nie bylam wystarczajaco dobra dla niego, wystarczajaca na tyle by nie przestalo mu zalezec. Prosze o odp panie ktore przeszly juz przez cos takiego. Nie umiem sobie z tym poradzic. Co robic w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja teżżżżż
ja też przez to przechodziłam - to jest straszne. nie jesteśmy już już razem, on znalazł sobie inną - ja rozpaczałam. ta inna, jak mi powiedział, była dlatego, że chciał dać sobie szansę na poszukanie miłości - bo ja byłam jego pierwszą kobietą na poważnie. pomyslał, że może wiążąc się ze mną, stracił coś, nie przekonał się, czy wybrał dobrze... chciał sprawdzić. ta jego inna - okazała się tylko na chwilę - zostawiła go. Teraz on chce wrócić. ja jestem w związku I choć mu wybaczyłam i nie mam żalu i nadal coś do niego czuje, to tak mnie skrzywdził, że nie byłabym w stanie mu zaufać - nigdy, choćbym bardzo chciała. coś peklo i już, ale strasznie rozpaczałam. u ciebie nie wiem, jak będzie, ale jak najszybciej wyjaśnij z nim, co on czuje - koniecznie rozmawiaj!!!!! ja nie rozmawiałam, tylko cierpiałam w milczeniu, albo płakałam i urządzałam awantury - to był straszny czas w moim życiu. Jesli czujesz, że mu mniej zalezy, to NA PEWNO tak jest - uwierz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh to jest okropne. jak przy rozstaniu. tak jakby kazda czesc mojego ciala zostala przez niego ostemplowana : ODRZUT. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja teżżżżż
widzisz - takiego stanu, w jakim ty jesteś, boi się każdy, kto kocha. odrzucenia. wiem, co czujesz. to nie do opisania. ale spróbujesz z nim porozmawiać szczerze? musisz coś zrobić, bo się zadręćzysz. znam to naprawdę i ci współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eh wlasnie chcialam pogadac z nim w ten weekend. Ale on jak zwykle nie ma czasu, wiec zobaczymy sie dopiero za tydzien. nie wiem czy nie zwarjuje do tego czasu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja teżżżżż
a długo jesteście razem? rozumiem, że razem nie mieszkaciie. ile macie lat? jak wygląda wasz związek. tylko nie popadaj w rozpacz i zniechęcenie - to nic nie daje!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 18 , a on 21 lat. jestemy ze soba od ok. 4 miesiecy. Nasz zwiazek d otej pory byl w miare udany, choc bywaly spiecia. Ostatnio zauwazylam ze jemu no nie ukrywajmy chyba przestalo zalezec. Chwilami bywa wrecz niemily i ma dla mnie bardzo malo czasu. Nie chcialabym go stracic ale nie chce o nic zebrac. Powinien chyba sam wiedziec jak ma sie zachowywac prawda? ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×