Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onnnnam

nie potrafie odejsc

Polecane posty

Gość onnnnam

nie układa nam się, on jest beznadziejny . A mimo to lubię gdy mnie przytula , jest przy mnie , mam nadzieje ze bedzie tak jak kiedys. A przede wszystkim nie potrafie sobie wyobrazic ze on moze byc z jakas inna. Nie wiem moze jestem po prostu psem ogrodnika, ale nie daje mi to spokoju. Musze wiedziec co dzieje sie w jego zyciu, co robi, z kim. Nie potrafie ulozyc sobie zycia bez niego, a z nim ciagle klotnie i placz. To nienormalne wiem. Ale jak sobie z tym poradzic. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onnnnam
? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuo
Hmm... Jak z nim nie chcesz byc, to chyba nie ma sensu sie meczyc? Odejdz, urwij kontakt, staraj sie o nim nie myslec. "Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal" :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjhjhjhj
Jestem w tej samej sytuacji tylko, że mój nie dość, że jest beznadziejny to jeszcze nie może zapomnieć o swojej byłej żonie a jednak tkwię w tym szambie. Po prostu jesteśmy matki Teresy z Kalkuty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz odnaleźć swoją tożsamość i skopić się na własnych potrzebach. Zadaj sobie pytanie: co będzie z Twoim życiem za trzy lata i zastanów się czy pasuje Ci ta wizja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesio123
dobrze, ze uswiadamiasz sobie, ze to chore.Jak juz bedziesz miala dosc to zwiniesz zagle.Tyle, ze twoja psyche bedzie do d...y. I z nastepnymi tez nie dasz rady stworzyc zwiazku.Ale co kto woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trytry
On jest beznadziejny... bua ha ha - a autorka jest zajebista hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś tu nie teges
"Jestem w tej samej sytuacji tylko, że mój nie dość, że jest beznadziejny to jeszcze nie może zapomnieć o swojej byłej żonie a jednak tkwię w tym szambie. Po prostu jesteśmy matki Teresy z Kalkuty" Matka Teresa z Kalkuty nie spotykałaby się z żadnym mężczyzną a tym bardziej nie z żonatym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trytry
Nie w tym rzecz. Strach u kobiet przed samotnością jest tak wielki, że żyją z facetami, którzy im się nie podobają i których nie cierpią. Po prostu nikt inny się nimi nie interesuje i żyją tak marudząc i żaląc się na swój los.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trytry
Pod tym względem faceci są inni. Jak nie podoba im się laska, to odchodzą i nie ciągną tego w nieskończoność i nie czekając aż pojawi się ktoś inny na horyzoncie. A kobiety.. jak nie ma nikogo innego na oku a nie jest jeszcze toksycznie w związku, to żyją tak w takim zawieszeniu i beznadziei okłamując partnera i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×