Gość fala13 Napisano Listopad 29, 2009 ...jestem zdezorientowana i potrzebuje pomocy i wsparcia.Moj maz dziwnie sie zachowuje.Nie potrafi usiedziec w domu.Dom traktuje,jak noclegownie.Ciezko sie z nim dogadac.Jest kierowca i wiekszosc czasu spedza poza domem.Poza tym w rezultacie juz nie ma prawa jazdy-stracil je ,bo przekroczyl limit punktowy i dostal decyzje o egzaminie ponownym.Nie zwraca na to uwagi i korzysta z faktu,ze nie zabrano mu jeszcze dokumentu.W ostatnim czasie mial sporo kolizji drogowych.Skasowal komus mercedesa ciezarowka,rozbil wlasne auto -obija je,jak gruszke twierdzac,ze ciagle mu ktos zajezdza droge.Ciezko do niego dotrzec.Raz jest milutki i caly dzien do mnie wydzwania,by rozmawiac,innym razemjest agresywny i nie mozna z nim zamienic slowa.Ma kolezanke i tydzien temu napomknal cos,ze ona mysli tylko o narkotykach.Nie znam tej osoby,ale wiem,ze jest to kobieta z podstawowym wyksztalceniem slawna w miasteczku z "oryginalnego"-patologicznego trybu zycia.We wzroku meza dostrzegam cos na ksztalt lęku.Ostatnio nawet ogladalam jego zdjecia i wydal mi sie na nich jakis "inny".Ciagle wdycha tabake,pociaga nosem,smarka.Na sex miewa ochote i zaczyna,ale zanim dojdzie- co do czego ,stwierdza,ze nie ma sily.Urzadza sobie sobotnie libacje-pije do upadlego w jakims towarzystwie-poza domem oczywiscie.Ostatnio po takim weekendzie "upojnym"szukal po calym domu slodyczy,a ja przeczytalam,ze to typowe zachowanie po zazyciu marihuany.Jak mu mowie,ze go podejrzewam o "branie"denerwuje sie i twierdzi,ze ich nigdy nie bral i brac nie bedzie-ze woli wódke.Co o tym sadzicie?Pomocy! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach