Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moje małe zmartwienie

przyjaciele

Polecane posty

Gość moje małe zmartwienie

Czy przyjaźń w dzisiejszych czasach istnieje? Pamietam szalone lata liceum, miałam bardzo zgraną ekipe, wszedzie chodziliśmy razem, koncerty, klubu, również razem wyjeźdzaliśmy na wakacje. Bałam sie że po liceum to wszystko sie skończy, ale nie! Przetrwało i trwało jeszcze 5 lat. Nie było to już zwykłe wychodzenie na imprezy, były spotkania, na których długo dyskutowaliśmy o wszystkim i o niczym. Nadal były wspólne wyjazdy na wakacje. Było naprawde świetnie! Aż wyjechałam do Anglii na ponad rok czasu. Przez ten czas gdy nie było mnie na stałe w ojczyźnie, starałam sie ze wszystkimi utrzymać kontakt. Pisałam e-mile, słałam sms-y, siedziałam na gg. Oczywiście nie mogło to zastąpić rozmowy na żywo, ale miałam nadzieje że nic sie nie popsuje w naszych relacjach. Kilka razy przyjeżdziałam do ojczyzny i było naprawde fajnie, chociaż miałam wrażenie że jakby troszke inaczej. Gdy wrócilam do kraju na stałe, to wrażenie nie przestało mnie opuszczać. Nie wiedziałam co sie stało. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach każdy jest nieco zaganiany, praca, dom, rodzina. Ale naprawde odkąd wróciłam nikt sie do mnie nie odzywa. Zauważyłam że zaczeło sie psuć gdy wyjechałam. Coraz żadsze pisanie do mnie lub odpisywanie na moje wiadomości. Myslałam że to sie zmieni po moim powrocie. Ale nie. Gdy pisze, żadko ktoś odpisuje, nikt do mnie nie dzwoni, nie pisze, nie proponuje spotkań. Gdy ja je proponuje, to czuje sie zbywana "dam Ci znać jutro", "nie wiem czy wpadne", "sobota? zobaczy sie". A gdy już dojdzie do spotkania... to cóż....jest jakoś tak nieciekawie. Jakby wszyscy siedzieli tam z musu. Albo rozmawiaja sobie o jakimś koncercie czy wypadzie (o którym nikt mnie nie poinformował) i sie śmieją z tego co tam sie wydarzyło. ehhh. Co sie dzieje? Myślałam że może poszła jakaś wredna plotka na mój temat...ale nie. Co sie więc dzieje? Czuje sie jak piate koło u wozu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wikt i opierunek
standard - tacy sa polacy - zawistni wyobrazają sobie złote góry i kokosy jakie zarabiasz ,zazdroszcza ci i uwazają przy tym ,ze to ty sie zmieniłas nie oni Masa ludzi przez cos takiego przechodzi , po wyjezdzie cos sie zmienia , nawet dlasz rodzina patrzy tak jakbys im kogos motyka zabiła Jeszcze byłby zrozumiałe jakbys nie utrzymywała kontaktu, ale ty przeciez cały czas się odzywałas Takie sa dziecko polacy :-D i taka przyjazn Zazdrosc ,zazdrosc ,zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc Przypomną sobie o tobie jak beda potrzebowac zebys im robote za granica załatwiła :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje małe zmartwienie
:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja akurat sie nie zgodze. mieszkam w Anglii od 6 lat, okazjonalnie mailuje z przyjaciolkami z Polski ale zawsze kiedy jestem w kraju to chetnie sie ze mna umawiaja, nawet jak tylko uslysza ze przyjezdzam za miesiac to od razu chca ustalic date wypadu na piwo, najlepiej w pierwszy dzien jak przyjade :-) mysle ze albo jest cos w twoim zachowaniu co ich odpycha albo po prostu ci zazdroszcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raczej to kwestia wieku
też zauważyłam że znajomi w pewnym wieku stali się zupełnei mniej towarzyscy niż kiedyś: po ślubie pojawiły się dzieciaki i teraz zamist się spotykać każdy żyje własnym życiem toczacym się wokół swoich pociech, swojego gniazdka i teściów obserwuję to u znajomych 25+ lat, po 30stce takie zachowanie to standard nie licz na to że znajomości z liceum czy studiów przetrwają całe życie, zrozum że ludzie się zmieniają, dojrzewają, dorastają, zmieniają się ich zainteresowania i priorytety przedtem łączyły was wspólne tematy bo razem uczyliście, studiowaliście, balowaliście, ale z biegiem lat każdy ułożył sobie życie inaczej, ma inną pracę, innych znajomych, inne przyzwyczajenia i zajęcia, to zupełnie naturalne nic nie trwa wiecznie niezmienne, wszystko ewoluuje chyba nei zakłądałaś że przez całe życie przejdziesz z paczką z liceum czy studiów i ciągle razem będziecie jeździć na koncerty i wakacyjne wypady ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wikt i opierunek
jestem pejsatym żydłakiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×