Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Martunia85

tesciowie

Polecane posty

Planujemy slub z moim narzeczonym.Jest jednak jeden problem - jego rodzice.Chcą kupić mojemu nareczonemu mieszkanie,w sumie nam na poczatek,planują jednak to mieszkanie zapisac na siebie- nie rozumiem dlaczego nie nas? Mojemu chlopakowi to pasuje,nie chce sie zapozyczac.ja sie boje,przeciez zawsze bedziemy potrzebowac zgody na jakiekolwiek zmiany w mieszkaniu itp. Drugi problem, moj narzeczony wszystko ustala z rodzicami,wszystko im opowiada.myslicie ,ze sie to zmieni kiedys? Dodam,ze tesciowie sa złosliwi dla mnie i neguja wszytsko co mowie,ale robią to w tzm białych rekawiczkach z usmiechem i miło Bojesie,ze to mieszkanie nas podzieli!slaub za pol roku.Co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym powiedziala,ze skoro prezent,to ma byc na was,a jak nie,to nie chcecie i tyle.wezcie kredyt i zyjcie swoim zyciem,a nie ze ktos was bedzie ustawiac...lepiej biedniej ale godnie.dla mnie to smieszne,ze robia niby prezent,ale mieszkanie jest ich.cxzyli jak zrobicie cos nie po ich mysli,to moga was z dnia na dzien wykopac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martusia85
Kurcze to nie takie proste. Oni są strasznie chytrzy może oszczedni;-) Czasami aż mi głupio w jaki sposób oszczedzaja. Moja narzeczony przejął po nich klika cech,teraz po 3 latach to widze niestety. Z tym mieszkaniem mnie zaskoczyli powiem Wam.ale stanowisko mojego przyszłego meza tez; NIE WEZMIE KREDYTU I KONIEC! RODZICE KUPIA. a ja chce kredyt,coś własnego,a nie bede chciała sciany pomalowac i bedzie problem,bede chciała drzwi zmienic i tez problem.wiedza,ze nie chce tak,chce samaa i tak juz ogladali klilka mieszkan.zastanawiam sie gdzie miejsce w tym wszystkim dla mnie? Powiedzialam im co mysle,wiedza,ze nie dam soba rzadzić,ale tutaj czuje bezsilność. Moze lepiej wszystko odwołac,bo tutaj chyba sie nie dogadamy. Oni o wszytsko wypytauja,czasem sie zasanawiam czy aby moja narzeczony nie odciał jeszcze pepowiny,a wcale nie ma z nimi dobrego kontaku! ale coraz bardziej mnie draznie,ze wszystko gada,bo oni chca wiedzec.Powiedział im nawet ile zarabiam,ze spoznia mi sie okres:( Chyba wtopiłam. Poza tym dba o mnie,stara sie . Wiem,ze mnei kocha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym nie popuscila...albo na kredyt albo niech spada...jak teraz popuscisz,to potem nawet zupe dla dziecka beda wybierac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martusia85
On kredytu nie wezmie,wiec albo sie rozstaniemy,albo bedziemy mieć dwa mieszkania osobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleale....
Co za problem,ludzie podpisują intercyzę i nie robią z tego wielkiego hallo.Ja też bym nie kupiła mieszkania dla syna i synowej a niby dlaczego?W życiu różnie bywa i dlaczego miałabym swój dorobek dzielic z kimś ?Dziwię się tylko,że nie kupią mieszkania synowi jako darowizna,która to nie wchodzi do podziału w razie rozwodu.Na pewno odezwą się osoby,że już piszę o rozwodzie a jeszcze ślubu nie było,ale nie trzeba żyć tylko dzisiejszym dniem ,bo życie różne ma scenariusze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martusia85
No własnie dlaczego nie kupia synowi?? A moze jemu tez nie ufaja? I chca wszystko kontrolowac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smakunia
no troszke nie tak,ok kupuja wam mieszkanie ale powinno byc zapisane na was a moze oni boja sie ze wrazie jak byscie mieli sie rozwiesc to zebys ty nic nie dostala z podzialu kurde tyle tu czytam na temat tsciow ze kazdy ma z nimi problem:O ja mojej trsciowej niezadazylam poznac,biedaczka zmarla:(tescia poznalam i powiem ze super z niego facet,wesoly i lubi zartowac porozmawiaj ze swoim facetem ze tez masz cos do powiedzenia a co dopiero bedzie po slubie jak oni juz teraz tak robia niektore mamy same chcialy by wybierac zony dla synow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smakunia
ja naszczescie nie mam tego problemu moj maz pracuje juz dosc dlugo za granica i sam kupil mieszkanie a twoj przyszy maz idzie na latwizne bo swierdzil ze skoro rodzice kupuja mieszkanie to wiekszy problem juz zanim:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleale...
No,to rzeczywiście dziwni ludzie.Pomyśl i wczuj się jak Ty byś miała córkę lub syna czy nie zastanowiłabyś się jak postąpić ,na pewno tak.Ale tutaj jest sprawa niejasna ,bo dlaczego na siebie chcą kupić a nie na syna.Dziwni ludzie,pomijajmy już to,że to będą dodatkowe koszty jak kiedyś będą chcieli przepisać je na syna.Nie wiadomo co kombinują,lepiej daj sobie z nimi i z narzeczonym spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zonajednegomeza
dlatego tak robia bo sie boja ze jesli kiedys ci sie odwidzi malzenstwo to bedziesz zadala polowy mieszkania zamiast wyprowadzic sie z tym co mialas przed czy dorobiliscie sie razem. Oni sa po prostu zapobiegliwi.....tyle sie slyszy o laskach ktore przyprawiaja facetom rogi....(nie oskarzam cie ze tez tak zrobisz ale oni tak mysla).... a po slubie sie nic nie zmieni. dalej bedzie wszystko opowiadal, pytal o zgode czy cos innego....ingerencja bedzie w tzw "bialych rekawiczkach" i zawsze bedziesz gdzies niby przypadkiem slyszala ze to jest jego mieszkanie, jego samochod, jego cos tam co ma wartosc wieksza i pochodzi od jego rodzicow..... jesli facet stoi za toba murem to sie nie masz czego obawiac ale jesli jest choc troche nieporozumien, inne zdania w waznych sprawach....to ci wspolczuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oim miejscu podpisalabym z nim
i umowe wynajmu mieszkania, z uzgodniona data wypowiedzenia. zebys sie kiedys z czasem niezdziwila jak beda cie nachodzic (bo to ich mieszkanie) a jak cos ci sie nie bedzie podobalo to wywala cie na zbity pysk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie gódź się na to
Czytałam kiedyś temat dziewczyny która się tak załatwiła, rodzice jej kupili mieszkanie, czy jakoś tak na spółkę wzieli ale miało właścicieli i ich i rodziców, obiecali jej darowiznę tej części. Potem oni z mężem wyremontowali, a potem on dostał pracę w innym mieście i musieli się przeprowadzić chcieli sprzedac mieszkanie i kupić nowe w tamtym mieście ale rodzice nie wyrazili zgody. Serio jest tyle przypadków gdzie właśnie ktos w takim interesie zostaje wyciulany. Sama mam zamiar pożyczyć od rodziców pieniądze na mieszkanie ale nie inaczej jak na umowę. A jak już się na to zgodzicie to pamiętaj że przed każdym remontem to rób zdjęcia przed i po i dodatkowo zbieraj faktury na co ty i twój wyłożyliście tam kasę i bierz od teściów na piśmie że możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oni kupują SOBIE mieszkanie
a wam wypozyczaja na jakis okres.blizej niesprecyzowany. Ich prawo, a dla was pewna wygoda. Tak to traktuj. Mozecie przez czas mieszkania zbierac na własne. Nie licz na to,ze kupia to mieszkanie na was. Ciesz sie, ze przynajmniej nie bedziecie placili za wynajem. Oni to moga traktowac jako zabezpieczenie na stare lata, a wy sie zdażycie dorobic. Nie jest to sympatyczne, ale podziekowałabym, przeszlabym nad tym do porzadku dziennego, grunt,ze nie bedziesz musiala z nimi mieszkac. Chyba ze stac was samych na kupno czegos innego i facet tego chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem w jakich wy rodzinach
żyjecie ale czasami mnie przerażają te wojny z rodzicami. Nie dziwię się rodzicom, że nie chcą kupić wam mieszkania bo się boją, że w razie problemów ich syn zostanie na lodzie - często tak jest. Nie chcą zapisać na syna bo to też nie daje gwarancji, znam z autopsji, rodzice kupili synowi mieszkanie przed ślubem żeby nie wchodziło do ich wspólnego majątku co z tego skoro dwa lata po ślubie syn sprzedał to mieszkanie i za nie wybudował dom, który był już współwłasnością z żoną (budowa w małżeństwie) oczywiście nie zdążył do końca wyrmontować jak żona go zostawiła i z dzieckiem mieszka w tym domu za pieniądze rodziców męża a on sam wynajmuje pokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martusia85
Dziewczyny- dziekuje Wam za pomoc. Tu przede wszystkim chodzi o sposób traktowania mojej osoby! Ja mowie tak,daje do zrozumienia,aby sie nie wtrącali,a oni swoje. Bardziej martwi mnie moj narzeczony- który trzyma ich strone.Od kiedy powiedziałam,ze sie na to nie godze stal sie mnie czuły i straszy rozstaniem. Najchetnmiej to bym tym walnela,ale nie wiem czy mam na tyle siły! Nie znosze jego rodziców,są sliscy i cwani,taka prawda.do czasu kwestii mieszkania układało sie wszysko super,a teraz on już jest przez nich urobiony. Po co mi małzenstwo,jesli bede w nim cały czas sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moi rodzice sie nic nie oddzywaja,dopoki nie bedziemy malzenstwem.Ale mysle,ze jak w koncu wybuchną to bedzie krotko! B

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
to niech twoi rodzice dadza wam pole na mieszkanie i bedzie po problemie!!!! wkurzaja mnie ludzie ktorzy TYLKO wymagaja od innych w zamian nie dajac od siebie nic!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale to nie chodzi o to ktorzy rodzice dadza- chcodzi o to,aby jedni i drudzy sie nie wchrzaniali,rozumiesz? Ja im nie ufam i to pies jest pogrzebany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×